,
Obserwuj
Polityka

Afera z nową strategią Tuska. Eksperci biją na alarm. "Zawieszenie praw człowieka"

oprac. tokfm.pl
3 min. czytania
12.10.2024 19:08
Premier przedstawił ogólne założenia strategii migracyjnej. Mowa jest w nich o czasowym terytorialnym zawieszeniu prawa do azylu. - "Niczego dobrego po przedstawionej polityce się nie spodziewałam" - napisała Janina Ochojska, założycielka i była prezeska PAH. W podobnym tonie wypowiadają się także inni.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Podczas sobotniej konwencji KO premier Donald Tusk zapowiedział, że we wtorek na posiedzeniu rządu przedstawi strategię migracyjną Polski. Poinformował, że jednym z jej elementów będzie czasowe terytorialne zawieszenie prawa do azylu. Oświadczył też, że rząd nie będzie respektować i wdrażać europejskich pomysłów godzących w bezpieczeństwo Polski takich, jak unijny pakt migracyjny.

Słowa premiera szeroko były komentowana w mediach społecznościowych.

"Niczego dobrego po przedstawionej polityce się nie spodziewałam" - napisała na platformie X Janina Ochojska, założycielka i była prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej oraz była europosłanka z ramienia Koalicji Obywatelskiej. We wpisie zastanawiała się też nad tym, czy premier, zawieszając prawo do azylu, "zawiesza również Konwencję Genewską, prawa człowieka, zasadę 'non-reoufulement' i inne międzynarodowe prawa jak np. Międzynarodową Konwencję Praw Dziecka". W jej ocenie polityka migracyjna rządu "nie była tworzona i konsultowana z organizacjami pozarządowymi, które mają wieloletnie i bezpośrednie doświadczenie pracy z migrantami".

W podobnym tonie wypowiedziała się Amnesty Polska.

"Panu Premierowi Donaldowi Tuskowi pragniemy przypomnieć, że prawo do azylu jest prawem człowieka. Bezpodstawne zawieszenie tego prawa, nawet czasowe, jest czymś nie do zaakceptowania i stoi w sprzeczności między innymi z Konwencją Genewską czy Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. Każda osoba uciekająca przed prześladowaniami lub narażona na ryzyko doznania poważnej krzywdy w swoim kraju ma prawo ubiegać się o ochronę międzynarodową, czyli tzw. azyl" - można przeczytać na platformie X.

Łatuszka: Prawo do azylu ważne dla Białorusinów, którzy uciekli przed terrorem

Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji, także w opublikowanym na platformie X oświadczeniu, napisał, że liczy nadal, że "Polska pozostanie krajem, w którym Białorusini deportowani przez reżim Łukaszenki, z powodu stworzonej na Białorusi atmosfery strachu i terroru oraz największych w historii współczesnej Europy represji, będą mogli liczyć na status uchodźcy, na miejsce, gdzie będą mogli ratować swoje życie i zdrowie".

"Prawo do azylu jest ważne również dla tych Białorusinów, którzy uciekli przed terrorem i już znajdują się w Polsce, prosząc o schronienie" - zastrzegł przy tym opozycjonista.

'Niehumanitarne i sprzeczne z prawami człowieka'

Maria Poszytek, adwokatka współpracująca z Helsińską Fundacją Praw Człowieka stwierdziła z kolei, że "poszukiwanie ochrony przed niebezpieczeństwem we własnym kraju to podstawowe prawo, z którego człowiek powinien móc korzystać".

- Prawa do respektowania ochrony międzynarodowej w innych krajach równie dobrze mogą być kiedyś potrzebne także nam. To krótkowzroczne i w mojej ocenie niehumanitarne i sprzeczne z prawami człowieka - podkreśliła ekspertka.

Prawniczka zwróciła uwagę, że prawo to przewiduje zarówno Konstytucja RP w art. 56, jak i Karta Praw Podstawowych UE w art. 18. - Jesteśmy też przecież związani Konwencją Genewską dotycząca statusu uchodźców i prawem unijnym. Te wszystkie przepisy obowiązują na całym terytorium Polski – podkreśliła Maria Poszytek.

'Prawo do azylu narzędziem wojny hybrydowej'

Szef KPRM Jan Grabiec zaznaczył z kolei, że pakt migracyjny wymaga dużej zmiany i nie rozwiązuje problemu migracji, a jedynie przerzuca między krajami UE kwoty migrantów. - Trzeba się zdecydować na konkretne rozwiązania dotyczące ochrony granic i nadzorowanie procesu migracji. Dzisiaj Europa nie ma nad tym kontroli. Udawanie, że pakt migracyjny to zapewni, jest krokiem wstecz, a nie do przodu - ocenił polityk.

Przyznał, że rząd zdaje sobie sprawę, że zawieszenie prawa do azylu wzbudzi kontrowersje, także w UE, jednak - jak argumentował - prawo do azylu stało się narzędziem wojny hybrydowej.

Minister praw zagranicznych Radosław Sikorski zaznaczył, że zawieszenie prawa do azylu jest suwerenną decyzją państwa. - Sam kiedyś uzyskałem azyl polityczny Wielkiej Brytanii i o ile wiem, jest on prerogatywą państw narodowych - powiedział.

Według szefa MSZ, polska polityka migracyjna będzie "dobrodziejstwem całej Unii Europejskiej". Tłumaczył, że będzie ona strategią migracyjną całej Unii w tym sensie, że to Polska jest strażnikiem jej zewnętrznej granicy.

Minister ds. UE Adam Szłapka pytany o zawieszenie prawa do azylu zauważył, że prawo międzynarodowe dopuszcza w sytuacji poważnego zagrożenia niebezpieczeństwa państwa zawieszenie pewnych praw. - Nasze bezpieczeństwo jest pod presją. Musimy szukać szczególnych środków - wskazał Szłapka.

 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>