advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Sikorski czy Trzaskowski? O tym, na kogo postawi Tusk, zadecydują "obciążniki"

2 min. czytania
29.10.2024 13:55
Rafał Trzaskowski wydawał się jeszcze niedawno pewnym kandydatem PO na prezydenta. Coraz częściej słychać, że to Radosław Sikorski ma mocniejsze karty. - Jeśli wynik będzie wyrównany, to może mieć znaczenie, na kogo są jakie "obciążniki" - mówił w TOK FM Jarosław Flis. Ekspert wskazał, co może zaszkodzić gwiazdom Platformy.
|
|
fot. Karolina Adamska/East News

Nazwisko kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta poznamy - zgodnie z zapowiedzią Donalda Tuska - 7 grudnia. Premier zapowiedział, że na pewno sam nie wystartuje. Do niedawna murowanym kandydatem wydawał się Rafał Trzaskowski, który minimalnie przegrał z Andrzejem Dudą wybory w 2020 roku. Sytuacja się ostatnio zmieniła. I coraz częściej pojawia się nazwisko Radosława Sikorskiego.

Kto ma większe szanse? - Jeśli wynik będzie bardzo wyrównany, to może mieć znaczenie to, na kogo są jakie 'obciążniki' - ocenił w audycji "Jest temat!" w TOK FM prof. Jarosław Flis. - Dlatego że ważnym pytaniem jest to, jak bardzo zmobilizuje się elektorat popierający rząd, na ile będzie do tego podchodził z entuzjazmem, a na ile zniechęcony - podkreślił socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Trzaskowski czy Sikorski? Ekspert wskazał, co politykom może zaszkodzić

Rozmówca Agaty Szczęśniak uważa, że obaj kandydaci mają słabe punkty, które wykorzystać mogą ich przeciwnicy. - W przypadku Sikorskiego to są rozmowy z 'U Sowy i przyjaciół'. W przypadku Trzaskowskiego to zdjęcie krzyży w urzędzie w Warszawie. Są to rzeczy, które nie ułatwiają takim kandydatom walki wtedy, kiedy będzie wyrównana. Widzieliśmy w poprzednich wyborach, że siły są bardzo wyrównane. Okaże się, czyja połowa będzie większa w tych wyborach - mówił. Zdaniem prof. Flisa "w ostateczności takie drobne rzeczy zaciążyć".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- To tylko przestroga przed tym, żeby nie patrzyć na dzisiejsze sondaże. Wybory będą bardzo wyrównane i wtedy mogą zadecydować małe 'odważniki', małe błędy z przeszłości - powtórzył. - Ja bym dodała do tych obciążeń Radosława Sikorskiego jeszcze miliony z Dubaju, które też z pewnością będą wytykane - dodała Agata Szczęśniak.

Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej" przypomniał natomiast słowa szefa MSZ sprzed lat o "dorzynaniu watahy", które szczególnie mogą pamiętać mu wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. - Z drugiej strony Radek Sikorski ma pewnie łatwiejszą drogę do serc części prawicowego czy konserwatywnego elektoratu, także tej frakcji wyborców Konfederacji, którzy popierają ją ze względu na program wolnorynkowy, a nie ze względu na poglądy nacjonalistyczne czy tradycjonalistyczne - uważa publicysta.