Sikorski wyszedł od Olejnik i rozpętała się afera. "Będą mu to wypominać"
Radosław Sikorski stara się o nominację na kandydata KO w wyborach prezydenckich. Głośnie komentarze wzbudziło jego zachowanie w TVN24, gdy zdenerwowany pytaniem o pochodzenie jego żony wyszedł bez pożegnania ze studia po programie 'Kropka nad i' Moniki Olejnik.
- Z pewnością kwestia żony kandydata na prezydenta będzie odgrywała rolę w kampanii prezydenckiej - stwierdził w "Pierwszym Programie" TOK FM prof. Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zastrzegł jednocześnie, że raczej w drugiej turze, w której kontrkandydat PiS-u mógłby wyciągać 'jej krytyczne opinie dotyczące Trumpa'.
Zimna głowa. Czyli cecha dobrego kandydata na prezydenta
- Tu wróciła kwestia pewnego antysemityzmu. W latach 90. były prowadzone badania, z których wynikało, że ponad 50 proc. Polaków nie zagłosowałoby na kandydata, którym miałby pochodzenie żydowskie. Dziesięć lat później te badania niewiele się zmieniły - tłumaczył gość Wojciecha Muzala. Zastrzegł, że dziś trudno powiedzieć, że Polska jest narodem antysemickim, ale oczywiście nie byłby to potencjalnie atut. - Pewna poprawność polityczna, w której żyjemy, powoduje, że o takich kwestiach nie mówimy - stwierdził.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ossowski widzi jednak w tym zdarzeniu inny problem. - Dla mnie przede wszystkim pan Radosław Sikorski, który dąży do bycia kandydatem na prezydenta, nie powinien zareagować tak emocjonalnie. Polityka wymaga twardej głowy - zauważył.
Zdaniem eksperta może to oznaczać, że "jednak nie do końca będzie dobrym kandydatem".
- Znamy wielokrotnie jego wypowiedzi. Słynne "dorżnąć watahę". To w kampanii wyborczej wróci - przekonywał Ossowski. Dodał, że wybór między Sikorskim a Trzaskowskim to także wybór, "kto będzie lepszym produktem w czasie kampanii wyborczej". Trzaskowski, jego zdaniem, będzie miał "mniej punktów ataku", które PiS i ich kontrkandydat mógłby wykorzystać.
Miażdżąca przewaga. Wyborcy KO nie mają wątpliwości, kto powinien stanąć do walki o prezydenturę
Gość TOK FM przypomniał, że zgodnie z zasadami PR-u w sytuacjach kryzysowych trzeba mieć "cool head", czyli zimną głowę. - Tutaj tego zabrakło. I to może pokazuje, że kandydat na prezydenta musi mieć grubą skórę i trzymać nerwy na wodzy. Patrząc wstecz Radosławowi Sikorskiemu wielokrotnie tych wodzi zabrakło - stwierdził. Sikorski, w jego opinii to twardy polityk, który nadaje się do prowadzenia polityki zagranicznej. A w tych prawyborach nawet porażka "z dobrym wynikiem" wzmocni jego pozycję w partii.