Ziobro pokazał, że jest "kozakiem"? Głogowski w szoku. "Serio?"
Sejmowa komisja regulaminowa we wtorek wieczorem poparła wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie posła PiS Zbigniewa Zbiory na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Wtorkowe obrady komisji zaczęły się bez Zbigniewa Ziobry. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o przerwę, bo - jak mówili - Ziobro utknął w korkach. Obrad nie przerwano, a były minister sprawiedliwości uśmiechnięty wszedł na salę 20 minut po rozpoczęciu posiedzenia.
Prowadzący "Poranek Radia TOK FM" Maciej Głogowski zapytał wiceprzewodniczącego sejmowej komisji regulaminowej, czy w związku tym nie czuł się zażenowany. Łukasz Smolak zapewnił, że większość poprzednich posiedzeń komisji odbyła się spokojnie.
- Oczywiście, bywało gorąco, bo poruszaliśmy tematy, które podgrzewały atmosferę, ale było spokojnie i merytorycznie - powiedział. Dodał, że na niektórych posiedzeniach komisji pojawiają się "parlamentarzyści spoza składu komisji, gdzie faktycznie w mojej ocenie również odbyła się szopka". - Są to kolokwialnie mówiąc "ziobryści", którzy pojawiają się na tych komisjach, broniąc swoich kolegów. I ja to rozumiem. To akurat dobrze o nich świadczy - wskazał. Zaznaczył, że według niego forma, w jakiej to się odbywa, "nie jest najlepsza".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wszyscy przyjechali na czas. Tylko Zbigniew Ziobro nie
Maciej Głogowski zwrócił uwagę, że członkowie komisji dotarli na czas na posiedzenie komisji, nie spóźnili się. - Koledzy Ziobry przyszli na czas, gdzie jest w tym logika? Dlaczego nie możecie w Sejmie takich prostych rzeczy używać, żeby obnażać to, co próbuje się z takiej komisji zrobić? - pytał Głogowski.
- Ale panie redaktorze, ja mam takie wrażenie, że wczoraj na komisji zwracaliśmy się do posłów Prawa i Sprawiedliwości właśnie z tym komunikatem: słuchajcie, zdecydowana większość osób jest na sali - bronił się poseł.
Czy Zbigniew Ziobro jest kozakiem?
Dodał, że wczorajsze posiedzenie komisji "było trudne do prowadzenia", dlatego że odbyła się "swego rodzaju szopka". - Kiedy chce się bronić kogoś, kto jest w takiej sytuacji jak pan minister Ziobro, to uważam, że stworzenie właśnie takiej szopki jest obliczone na rozmydlenie tej sytuacji, żeby pokazać, że ktoś nad nią nie panuje. To, co robili koledzy pana ministra Ziobry, bez wątpienia właśnie to miało na celu - wprowadzenie chaosu - powiedział.
Jego zdaniem komisja powinna dalej pracować i procedować wniosek. - Klasyk mawiał, że niewinni nie mają się czego obawiać. W mojej opinii pan minister Ziobro jeżeli jest, użyję kolokwializmu, typowym kozakiem, powinien stawić się przed komisją - powiedział Smolak.
- Serio? Zbigniew Ziobro jest kozakiem? - dopytał Maciej Głogowski.
- Pokazywał to niejednokrotnie w Sejmie, pokazywał to niejednokrotnie w mediach. No myślę, że pan redaktor doskonale o tym wie. Wypowiedzi pana ministra niejednokrotnie o tym świadczyły. Przecież to on mówił, że ktoś jest "fujarą", że ktoś jest "miękiszonem" - wyjaśniał Smolak.