Co Romanowski będzie robił na Węgrzech? "Wkomponuje się w bardzo potrzebną opowieść"
Były wiceminister sprawiedliwości i poseł na Sejm Marcin Romanowski uciekł przed listem gończym na Węgry, gdzie objęto go azylem politycznym. Pytany w audycji "Połączenie" dr Dominik Hejj, autor książki "Węgry na nowo", jaka może być przyszłość Romanowskiego na Węgrzech wyraził przekonanie, że nie będzie to rola maskotki Orbana. - Myślę, że jakiś wywiad dla mediów węgierskich się pojawi - stwierdził. Zastanawiając się nad przyszłością Romanowskiego na Węgrzech uznał zaś, że z pewnością dostanie szansę na wykonywanie działalności około naukowej.
Czarna propaganda
Jego zdaniem, Romanowski będzie na Węgrzech "mógł uczestniczyć w konferencjach naukowych" i opowiadać o tym, w jaki sposób w Polsce zniszczono praworządność. - Bo taka opowieść snuje się na Węgrzech - przekonywał gość Jakuba Janiszewskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wszystko to leży w żywotnym interesie Viktora Orbana, któremu zależy "żeby w Polsce do władzy wróciła Zjednoczona Prawica". - To jest cel nadrzędny i to bardzo widać w tej opowieści, którą teraz słyszymy - tłumaczył, mówiąc o aktualnie przedstawianym po węgiersku wizerunku Polski. Zauważył przy tym, że być może właśnie teraz więcej osób w Polsce zdało sobie z tego sprawę. - Taka czarna propaganda czyniona jest Polsce od dnia wyborów rok temu. Teraz Orban będzie miał świadectwo w postaci żywego człowieka, który poświadczy, że jest tak, jak mówiono - zauważył. Bo przecież Romanowski potwierdzi wersje o upolitycznionych sądach, ściganiu ludzi.
- To się wkomponuje w opowieść bardzo potrzebną na rynek wewnętrzny, żeby na przykład konkurować z Tiszą - stwierdził, wymieniając koalicję opozycyjną wobec premiera Orbana. - Też na rynek zewnętrzny, by pokazać, że Węgry są lojalnym partnerem politycznym. Premier snuje tę swoją wizję, w której siły patriotyczne będą rządzić w Europie - tłumaczył gość TOK FM analizując zamiary Orbana.