,
Obserwuj
Polityka

"Wszyscy widzieliśmy, że PiS tę kasę rąbał na oczach obywateli". Mocne słowa w studiu TOK FM

Łukasz Konarski, TOK FM
3 min. czytania
08.01.2025 06:37
- Ewentualne uwzględnienie tej decyzji, że PiS miałby dostać pieniądze, to przecież kuriozum, to o pomstę do nieba woła - przekonywał w TOK FM senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Zdaniem senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego wypłata subwencji PiS byłaby większym ryzykiem prawnym niż wstrzymanie tej wypłaty.
  • Kwiatkowski zastanawiał się, jak osoby zasiadające w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej mogły przegapić filmiki z kampanii wyborczej PiS, chociażby ten z pikniku MON, gdzie Jarosław Kaczyński nawoływał do głosowania na swoją partię.
  • Subwencja nie może być nagrodą za to, że ktoś - jak mówił polityk - 'rąbał kasę z budżetu państwa'.

 

Państwowa Komisja Wyborcza wykonała postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego i przyjęła sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 , ale wcale nie zamknęło to sprawy i nie oznacza wypłacenia PiS subwencji. Gość "Wywiadu Politycznego" w TOK FM - senator Koalicji Obywatelskiej, były prezes NIK, były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski - przypomniał na antenie brzmienie tej uchwały. - W pierwszym paragrafie mówi o wykonaniu postanowienia Sądu Najwyższego, a w drugim paragrafie sobie zaprzecza, bo mówi, że niniejsza uchwała jest bezpośrednio powiązana z orzeczeniem, które musi pochodzić od organu będącego sądem, a PKW nie przesądza o tym, czy Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest sądem - tłumaczył gość Karoliny Lewickiej.

- Europejski Trybunał Praw Człowieka, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, połączone Izby Sądu Najwyższego, Naczelny Sąd Administracyjny - one wszystkie mówią, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest sądem, bo nie zasiadają w niej sędziowie - przypomniał Kwiatkowski. - Dlatego z mojego punktu widzenia ryzyko prawne byłoby większe, gdybyśmy te pieniądze wypłacili - przekonywał gość TOK FM. Stąd - jak dodał - jego niezgoda na słowa przewodniczącego PKW Sylwestra Marciniaka, który mówił, że pieniądze należy PiS-owi wypłacić niezwłocznie.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

PiS powinien otrzymać pieniądze? "To woła o pomstę do nieba"

Pytany o aspekt polityczny i społeczny tej sprawy, Kwiatkowski przekonywał, że tu "już w ogóle nie ma żadnych wątpliwości". - Ewentualne uwzględnienie tej decyzji, że PiS miałby dostać pieniądze, to przecież kuriozum i o pomstę do nieba woła - przekonywał głosem pełnym emocji, twierdząc, że to sprawa "zwykłej ludzkiej elementarnej sprawiedliwości". - Wszyscy widzieliśmy, że PiS tę kasę rąbał na oczach obywateli. Samo PKW przyjęło uchwałę i nikt tej uchwały w tym zakresie, w sensie merytorycznym, nie podważył, że 3,6 mln złotych było wydanych nieprawidłowo - zaznaczył senator KO.

- Skądinąd zachęcam do zerknięcia do uzasadnienia [decyzji] tej nielegalnej Izby, która mówi, że nie udokumentowano w sposób należyty, że te pieniądze były nieprawidłowo wydatkowane - stwierdził gość TOK FM. - Osobom zasiadającym w tej izbie to chyba prąd wyłączyli, bo przecież już niemal w każdej telewizji mogliśmy zobaczyć migawkę, jak Jarosław Kaczyński na pikniku Ministerstwa Obrony Narodowej w trakcie kampanii wyborczej w swoim okręgu wyborczym mówi: "Głosujcie na PiS". Nawet się słowem nie zająknął, żeby do wojska wstępować i ten polowy mundur Wojska Polskiego na siebie nakładać - przypominał, kwitując postanowienia Izby sformułowaniem "wolne żarty".

- Tak po ludzku, nawet w odczuciu wyborców PiS, byłoby po prostu nieprzyzwoite, gdyby PiS-owi te dodatkowe pieniądze przekazywać. Takie działanie mogłoby pozostawić wrażenie: rąbnąłeś kasę z budżetu państwa, dostaniesz nagrodę w postaci kolejnej kasy z budżetu państwa, tym razem jako dotacja i subwencja. Przepraszam za kolokwializm, ale kupy się to nie trzyma - spuentował gość Karoliny Lewickiej.