Po co Trzaskowskiemu Zenek Martyniuk? Ten trik już raz się udał
Ostatni tydzień przyniósł tąpnięcie w poparciu dla Rafała Trzaskowskiego przed majowymi wyborami prezydenckimi. Jedno z badań pokazało nawet dziewięcioprocentowy spadek osób zainteresowanych głosowaniem na prezydenta Warszawy. Trzaskowski i jego sztabowcy uspokajają, że to nic nadzwyczajnego, a walka o zwycięstwo będzie trwała do samego końca. Wśród ekspertów, o czym mówił chociażby prof. Andrzej Rychard w "Wywiadzie politycznym" TOK FM, pojawiają się głosy, że Trzaskowskiemu szkodzą porażki i kłótnie w rządzie Donalda Tuska.
Z takim stwierdzeniem nie zgodził się jednak Andrzej Bobiński w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się". - To jest jeden ze sposobów patrzenia na te wybory. Ale jest też inny. Te wybory nie będą referendum: za lub przeciw dla rządu Donalda Tuska. To będzie bardziej casting na zięcia. Czyli wybieramy sobie, z kim chcielibyśmy zjeść w niedzielę rosół - powiedział obrazowo dyrektor zarządzający w Polityce Insight.
Tu Karolina Lewicka z TOK FM przypomniała, że ostatnio Rafał Trzaskowski poszedł właśnie w taką narrację i zjadł obiad z gwiazdą disco polo Zenkiem Martyniukiem. Okraszono to wspólnym filmem w portalu X.
I właśnie według Bobińskiego część wyborców staje przed właśnie takim wyborem. - Jeśli byłbym tą teściową i zastanawiał się, komu zaserwować rosół, to czy byłby to Karol Nawrocki, który przyjdzie prosto z sali bokserskiej i jeszcze lodówkę wniesie, czy może Rafał Trzaskowski, który przychodzi uśmiechnięty, opowie, co u Zenka, u gospodyń z koła? - mówił dalej Bobiński.
Trzaskowski i Martyniuk we wspólnym nagraniu. 'Jak do tego doszło? Nie wiem'
Ocenił również, że to pozytywny i nowy trend w narracji KO. - Jest intensywna próba opowiedzenia takiej historii i ona wygląda lepiej, niż bym się spodziewał - dodał analityk.
Oglądaj najnowszy odcinek "Dzieje się":
A to może się przełożyć na sukces wyborczy Rafała Trzaskowskiego. Bo "odkleja" go od rządu. A - jak mówił Bobiński - taki fortel już raz w historii się udał. - To się udało PiS-owi i Andrzejowi Dudzie w 2020 roku. Tamte wybory były o nim, o prezydencie, a nie o ówczesnym rządzie i Mateuszu Morawieckim - podsumował Bobiński.
Posłuchaj całego odcinka podcastu "Dzieje się":