"Mentzen wygrał prekampanię". Dowiezie dwucyfrowy wynik? "Mechaniczna kampania"
- Najnowsze sondaże pokazują, że Sławomir Mentzen rośnie w siłę i zmniejsza dystans do Karola Nawrockiego popieranego przez PiS;
- 'Mentzen wygrał prekampanię i rzeczywiście jest największym zwycięzcą ostatnich miesięcy' - skomentował w TOK FM Michał Piedziuk z 'Polityki Insight';
- Gość TOK FM ocenił jednak, że nie jest jednak pewne, czy Mentzen utrzyma tak wysokie poparcie do wyborów;
- 'Wydaje się, że kampania Mentzena jest przede wszystkim - i ma taka być - bardzo mechaniczna. On ma co miesiąc odbywać coraz więcej spotkań. Tu będą duże liczby, jak chociażby przy okazji zgłoszenia podpisów. Założę się, że będzie jeździł do 16 maja' - mówił też w TOK FM.
W pierwszej turze wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski (KO) może liczyć na 34,1 proc. poparcia, popierany przez PiS Karol Nawrocki - 25,7 proc., a Sławomir Mentzen (Konfederacja) - 16,2 proc., wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. WP zwraca uwagę, że w przypadku kandydata Konfederacji to wzrost aż o 6,5 punktu procentowego. I to właśnie Mentzen zyskuje najwięcej.
- Mentzen wygrał prekampanię i rzeczywiście jest największym zwycięzcą ostatnich miesięcy. Ale też pamiętajmy, że zaczął prowadzić kampanię już we wrześniu. Poza tym trzeba mu też oddać, że przygotował się do niej sumiennie, jeździł i nadal jeździ; zwiedził już ponad 140 powiatów. To imponujący wynik - skomentował w TOK FM Michał Piedziuk z 'Polityki Insight'.
Zwrócił przy tym uwagę, że kandydatowi Konfederacji opłacała się też taktyka, że oto startujemy jako pierwsi i jako pierwsi rejestrujemy się w Państwowej Komisji Wyborczej. Ale, jak zastrzegł, z drugiej strony grozi to zmęczeniem kandydata i zmęczeniem wyborców; przede wszystkim natłokiem informacji.
- Jeżeli któreś z tych zagrożeń jest bardziej realne, to bardziej to drugie, bo Mentzen na wiecach prowadzi kampanię w jednolity sposób. Ma jedno przemówienie i też widać już powoli, że obraca się w tematach, które są dla niego wygodne. To przede wszystkim krytyka Unii Europejskiej, krytyka Zielonego Ładu i paktu migracyjnego, a ostatnio także twardy sprzeciw wobec wysyłania polskich wojsk na Ukrainę - wyliczył w rozmowie z Karoliną Lewicką.
'Nawrocki zaczyna puszczać oko do Mentzena'
Gość TOK FM zwrócił także uwagę, że kandydata Konfederacji nie atakuje dwóch kandydatów z najwyższym poparciem. - Nawrocki zaczyna nawet puszczać oko do Mentzena. I tak np. we wtorek powiedział, że chciałby, gdyby został prezydentem, żeby ten pomógł mu w upraszczaniu podatków - dodał.
Inny przykład? Jak wskazał, Mentzen na konwencji wyborczej w Bełchatowie, posługując się bardzo antyukraińską retoryką, przekonywał, że Ukraińcy nie powinni mieć przywilejów w dostępie do służby zdrowia. - W ogóle naprawdę najlepiej, żeby do publicznej służby zdrowia w ogóle nie mieli dostępu. Dziś Karol Nawrocki mówi w zasadzie to samo i też podpowiada, że słyszy głosy, że z Ukraińcami jest problem - dopowiedział.
Zastrzegł też, że w ostatnich dniach Mentzena zaczął atakować Szymon Hołownia - głównie od strony geopolitycznej i układów Konfederacji z niemieckim AfD.
- Wydaje się, że Sławomir Mentzen jak na razie w kampanii jest wręcz teflonowy. Nie wiem, kto jeszcze musiałby się pojawić w puli kandydatów, żeby bezpośrednio zabrać mu głosy. Przy wynika to z wielu czynników. Krzysztof Stanowski okazuje się, że nie prowadzi kampanii, ogranicza ją do coraz rzadszych już komentarzy na portalu X. Z kolei Grzegorz Braun ewidentnie zagospodarowuje zbiór oddzielny. A Mentzen? On jednocześnie zasysa, czy to od rozczarowanych Karolem Nawrockim wyborców PiS-u, czy to od Szymona Hołowni, który widać już jak leci za chwilę do poziomów ekstremalnie niskich - podkreślił ekspert 'Polityki Insight'.
'Mechaniczna kampania Mentzena'
- A Mentzen dowiedzie dwucyfrowy wynik? - chciała też wiedzieć prowadząca.
- Zobaczymy, zostało jeszcze 82 dni - odpowiedział wymijająco Michał Piedziuk. Zastrzegł przy tym, że Konfederaci liczą na młodych wyborców, ale problemem pozostaje ich mobilizacja. - Przykład Krzysztofa Stanowskiego, który w Internecie zgromadził ogromną bazę fanów, pokazuje, że jak przyszło co do czego, to nie są oni aż tak chętni, żeby wydrukować kartę, pozbierać podpisy, a jeszcze później ją dostarczyć - tłumaczył Michał Piedziuk.
Inna rzecz, jak wskazał, że kampania Konfederacji jest prowadzona 'bardzo konserwatywnie' i - jak na razie - brakuje w niej elementu zaskoczenia. - Wydaje się, że kampania Mentzena jest przede wszystkim - i ma taka być - bardzo mechaniczna. On ma co miesiąc odbywać coraz więcej spotkań. Tu będą duże liczby, jak chociażby przy okazji zgłoszenia podpisów. Założę się, że Sławomir Mentzen będzie jeździł do 16 maja - skwitował w TOK FM.