,
Obserwuj
Polityka

W co gra Duda? Szacki o "nieoficjalnym spotkaniu". "Prezydent tylko się uśmiechnął"

tokfm.pl
4 min. czytania
31.03.2025 06:40
- Andrzej Duda lubi snuć wielkie wizje i tak jest z pomysłem stworzenia nowego układu na prawicy - powiedział w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" Wojciech Szacki z "Polityki Insight". Według Karoliny Lewickiej z Radia TOK FM, aktywność prezydenta na krajowej scenie politycznej to efekt tego, że Andrzej Duda "nie ma szans na karierę międzynarodową".
|
|
fot. Adam Burakowski / East News

 

  • Czy Andrzej Duda ma szansę odegrać rolę łącznika między PiS a Konfederacja?;
  • Wojciech Szacki z 'Polityki Insight' zauważył, że Duda często snuje wielkie wizje, przypominając jego wcześniejsze nieudane plany zmiany Konstytucji;
  • Według Dominiki Wielowieyska to nie Duda, ale jego otoczenie, szczególnie Marcin Mastalerek, jest bardziej zainteresowane przyszłością prezydenta i ewentualnym stanowiskiem premiera;
  • Z kolei Karolina Lewicka zauważyła, że Mastalerek ma ambicje polityczne i szuka dla siebie miejsca w polityce po zakończeniu kadencji Dudy.

 

Czy Andrzej Duda może być łącznikiem między PiS a Konfederacją? Tak by przy ewentualnym zwycięstwie oby tych partii i współpracy w parlamencie otrzymać stanowiska premiera? - Mam wrażenie, że Andrzej Duda lubi czasem snuć takie wielkie wizje - tak skomentował informacje na temat ten temat Wojciech Szacki z 'Polityki Insight'. W tym kontekście przypomniał pomysł prezydent dotyczący zmiany Konstytucji. - On (prezydent Andrzej Duda - przyp.red.) przez rok czy półtora roku szykował wielkie referendum konsultacyjne w sprawie zmiany Konstytucji i z tego nic nie wyszło - powiedział Szacki w najnowszym odcinku podcastu 'Dzieje się'.

Analityk podkreślił, że kolejnym pomysłem jest "stworzenie jakiegoś nowego układu na prawicy". - Gdzie Konfederacja z PiS-em współpracowałaby, a prezydent byłby takim zwornikiem, akuszerem tego porozumienia, rządziłby i dzielił. Myślę, że to się skończy, jak z tym referendum, ale poczekamy zobaczymy - dodał.

 

Prezydent Andrzej Duda premier?

 

Szacki przyznał, że uczestniczył w Pałacu Prezydenckim w nieoficjalnym spotkaniu dla dziennikarzy na którym "była mowa o tym, że nie będzie politycznej emerytury" dla Andrzeja Dudy. - I ktoś z dziennikarzy wspomniał wtedy, że może stanowisko premiera, a prezydent nic nie powiedział, ale się uśmiechnął - dodał. - I poszło w świat - wtrąciła Dominika Wielowieyska.

Według dziennikarki 'Gazety Wyborczej', to nie Andrzej Duda jest zainteresowany rolą premiera. - W Prawie i Sprawiedliwości usłyszałam, że to Marcin Mastalerek chętniej rozmawia o jakiejś ważnej roli dla prezydenta, bo sam Andrzej Duda się nie spieszy do bycia premierem i raczej nie przewiduje, że to jest możliwe - powiedziała Wielowieyska.

 

Ambicje polityczne Marcina Mastalerka

 

Karolina Lewicka z Radia TOK FM zwróciła uwagę, że Marcin Mastalerek "ma wielkie ambicje polityczne i nie chciałby wraz z zakończeniem drugiej kadencji Andrzeja Dudy wypaść poza główny nurt". - Z pewnością szuka dla siebie miejsca i to on jest takim spritus movens, szukania szansy dla Andrzeja Dudy - dodała. Zaznaczyła jednak, że nie przywiązywałaby się do tego, co mówi publicznie Mastalerek i na dowód przytoczyła jego wypowiedź "z początku lutego", kiedy powiedział: "prezydent będzie się skupiał na swojej pracy dla Polski, nie startuje w kampanii wyborczej, nie będzie nikomu pomagał, będzie robił swoje rzeczy". - Coś jednak od początku lutego się zmienił - podkreśliła.

W jej ocenia zmiana zachowanie prezydenta, czyli spotkania ze Sławomirem Mentzenem i Karolem Nawrockim, wynika z tego, że "Andrzej Duda nie ma szans na karierę międzynarodową, która początkowo w jego głowie była projektowana". - Andrzej Duda w tym roku skończy 53 lata, faktycznie trudno przechodzić na emeryturę w tym wieku, ale chyba żadne intratne posady na niego nie czekają - dodała.

 

Po co Sławomir Mentzen spotkał się Andrzejem Dudą?

 

Według Szackiego, Andrzej Duda jest szczęśliwy, że wreszcie "ktoś o niego zabiega, dostrzega go i chce do niego przyjść". - Nie wierzę, że prezydent uwierzył, że Sławomir Mentzen chciał po prostu przyjść i pogadać o pomyśle, aby wpisać 4 proc. wydatków PKB na wojsko do Konstytucji ( pomysł prezydenta Andrzeja Dudy - przyp. red.) - powiedział. Według niego kandydat Konfederacji przyszedł po to, aby "mieć prezydenckie zdjęcie z Andrzejem Dudą".

Jak wyjaśnił Mentzenowi chodziło o dotarcie do starszych wyborców, którzy cenią Dudę. - Są plotki, które jakoś się tam składają w interesującą historię, że Mentzen przyszedł właśnie w tym celu. A w zamian uzyskał obietnicę, że ludzie prezydenta, którzy są skonfliktowani z PiS-em, będą mieli wstęp na listę wyborczą Konfederacji - dodał. Wskazał, że chodzi tutaj o Marcina Mastalerka i Łukasza Rzepeckiego, który jest doradcą prezydenta i kolegą Mastalerka.

Szacki ocenił, że to spotkanie "musiało" wywołać pewien niepokój w sztabie PiS-u, "skoro parę dni później prezydent przygarnął do swojego samolotu rządowego do Bydgoszczy" Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta popieranego przez PiS.

Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę na absurdalność całej podróży, gdyż prezydent najpierw poleciał samolotem z Warszawy do Bydgoszczy, a potem samochodem pojechał do Toruniu. - No ale fajne zdjęcie mieli w samolocie, w samochodzie takiego by nie zrobili, tylko troszeczkę drogo to kosztowało podatnika - dodała ironicznie dziennikarka 'Gazety Wyborczej'.

Posłuchaj podcastu!