Jest apel do premiera o reakcję ws. "obrońców granic". "Ostatni dzwonek, zanim wydarzy się tragedia"
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka z apelem do premiera o reakcję ws. "obrońców granic";
- Jak mówił w TOK FM Marcin Sośniak, "należy położyć kres samozwanczym działaniom, które wprowadzają dodatkowy, niepotrzebny chaos, i które mogą w określonych przypadkach stanowić przestępstwo";
- A co w praktyce należy zrobić, jeśli przyjeżdżamy przez granicę i widzimy samozwańczy patrol obywatelski?
Na niektórych odcinkach granicy polsko-niemieckiej pojawiły się w ostatnim czasie osoby związane z tzw. Ruchem Obrony Granic, powołanym przez działacza środowisk narodowych Roberta Bąkiewicza. Członkowie tego ruchu deklarują, że "pilnują granicy przed osobami próbującymi ją nielegalnie przekroczyć".
Helsińska Fundacja Praw Człowieka wyraziła sprzeciw wobec działań podejmowanych na granicy polsko-niemieckiej przez samozwańcze grupy określające się mianem "obrońców granic". Zaapelowała jednocześnie do premiera i szefa resortu sprawiedliwości o natychmiastową reakcję i ukrócenie tego typu inicjatyw.
Jak mówił w TOK FM Marcin Sośniak, "należy położyć kres samozwanczym działaniom, które wprowadzają dodatkowy, niepotrzebny chaos, i które mogą w określonych przypadkach, jeżeli wiążą się z użyciem przemocy, stanowić przestępstwo". - Ale apelujemy też o zmianę narracji, bo to, co się dzieje teraz na granicy polsko-niemieckiej, w tym fakt, że do dość cynicznie tworzonych grup przyłączają się lokalni mieszkańcy, świadczy o tym, że narracja o migracji powinna ulec zmianie - podkreślił adwokat Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak od razu dodał, powinniśmy wrócić do rozmowy o tym, że są to ludzie, że są procedury, a migranci nie wiążą się z zagrożeniem "w tak bardzo uproszczony sposób, w jaki strona rządowa do tej pory to przedstawiała".
"Unikałbym poddania się takiej kontroli"
HFPC, powołując się na medialne doniesienia, dodała, że istnieje ryzyko, że działania tzw. obrońców granic mogą również wyczerpywać znamiona tzw. przestępstw z nienawiści.
Marcin Sośniak dopytywany, co należy zrobić, jeśli przyjeżdżamy przez granicę i widzimy samozwańczy patrol obywatelski, odpowiedział krótko. - Jeżeli nie chcemy się zatrzymywać, pokazywać dokumentów, otwierać bagażnika, absolutnie nie musimy tego robić - zapewnił. Podkreślił przy tym, że jeżeli będziemy do tego w jakikolwiek sposób przymuszani, chociażby groźbą, to takie zachowanie członków patrolu może również spełniać znamiona przestępstwa przymuszenia do określonego zachowania przy użyciu groźby. - Jeżeli coś takiego się wydarzy, to oczywiście możemy o tym powiadomić organy ścigania i złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - dopowiedział w rozmowie z Szymonem Kępką.
- Tyle teoria, a co możemy zrobić w praktyce, żeby przed kimś takim się obronić? - dopytywał prowadzący.
- Mogę powiedzieć, co ja bym zrobił. Unikałbym poddania się takiej kontroli - wyciągnąłbym telefon i zadzwonił na policję z informacją o tym, że jestem potencjalną ofiarą przestępstwa, które polega na przymuszeniu mnie do tego, że mam zjechać, otworzyć bagażnik albo pokazać dokumenty - odpowiedział.
"Ostatni dzwonek zanim wydarzy się tragedia"
Fundacja zwróciła też uwagę, że w następstwie rządowej narracji i wprowadzanych rozwiązań w społeczeństwie dominują lęki przed migracjami i brak zaufania do państwa, a te nastroje mobilizują polityków różnych opcji do zradykalizowanych inicjatyw.
- Dyskusja na temat migracji wymknęła się spod kontroli. Jedna czy druga strona sceny politycznej stara się wykorzystać temat migracji czysto koniunkturalnie do celów jednej czy drugiej kampanii politycznej. Przy czym to ostatni dzwonek, by polski rząd się zreflektował i przestał dehumanizować migrantów, a zaczął o nich mówić w sposób rzetelny, wiarygodny, dopuszczając też stronę pozarządową do głosu. Ostatni dzwonek zanim rzeczywiście wydarzy się tragedia, której ofiarami padną osoby migrujące albo osoby na innym kolorze skóry - podsumował w TOK FM.
Kontrole na granicy z Niemcami i Litwą zostaną przywrócone od 7 lipca na 30 dni - wynika z rozporządzenia MSWiA. Komendant główny SG gen. dyw. Robert Bagan poinformował, że na granicy z Niemcami wytypowano 52 miejsca prowadzenia kontroli granicznej, w 16 miejscach będą prowadzone tam kontrole stałe. Na granicy z Litwą wytypowano 13 miejsc prowadzenia kontroli, z czego w dwóch miejscach będą prowadzone kontrole stałe.