Manowska szykuje ofensywę. "Zamierzam wysłać listy otwarte"
- I prezes SN Małgorzata Manowska zapowiedziała wysłanie listów otwartych do marszałków Sejmu i Senatu, prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefów klubów poselskich ws. ustaw sądowych, w tym reformy Krajowej Rady Sądownictwa;
- Manowska skrytykowała sposób wyboru sędziów do KRS, zaznaczając, że problemem nie jest udział parlamentu, lecz brak szerszej reprezentacji środowiska sędziowskiego: 'Podpis dziesięciu czy kilkunastu sędziów [...] to jest jednak trochę zbyt mała reprezentacja' - oceniła;
- Manowska odrzuciła możliwość zrzeczenia się immunitetu, twierdząc, że jest to gwarancja niezawisłości sędziowskiej; zapowiedziała też pismo do marszałka Sejmu w odpowiedzi na 'nieścisłości' w liście Adama Bodnara.
- Zamierzam wysłać listy otwarte do marszałków Sejmu i Senatu oraz prezydenta po 6 sierpnia, już po zaprzysiężeniu. Myślę, że rozszerzę to na szefów klubów poselskich - powiedziała Manowska, dodając, że w listach poprosi o spotkanie i rozmowę na temat wszystkich ustaw sądowych, w tym o Krajowej Radzie Sądownictwa - instytucji, którą obecne władze oceniają jako upolitycznioną.
Według niej, sędziowscy członkowie KRS mogą być wybierani przez parlament, jednak wybór ten powinien być poprzedzony wyborami powszechnymi wśród samych sędziów. - Problem nie polega na tym, że decyduje parlament, który ma mandat demokratyczny, problem polega na tym, kto zgłasza tych kandydatów. Podpis dziesięciu czy kilkunastu sędziów, że popieramy - to jest jednak trochę zbyt mała reprezentacja - mówiła.
Ten pomysł Tuska się nie udał? 'To była polityczna improwizacja'
Manowska poinformowała też, że przygotowuje pismo do marszałka Sejmu Szymona Hołowni dotyczące niedawnego listu w sprawie wyborów prezydenckich, który do Hołowni skierował szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar. - W piśmie ministra sprawiedliwości jest tak dużo nieścisłości (delikatnie mówiąc), że nie sposób nad nimi przejść do porządku dziennego - zaznaczyła Manowska.
Manowska "z całą pewnością nie zrzeknie się" immunitetu
W wywiadzie I prezes SN odniosła się też do zarzutów, które w ubiegłym tygodniu prokuratura wskazała we wnioskach do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego oraz Trybunału Stanu o uchylenie jej immunitetu.
Chodzi o przekroczenie uprawnień przy uznaniu ważności głosowań Kolegium Sądu Najwyższego mimo braku kworum, niedopełnienie obowiązków związane z niezwołaniem w terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu oraz niewykonanie prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie uchwały o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna.
Manowska pytana, czy widzi możliwość, by sama zrzekła się immunitetu odpowiedziała, że sędziemu robić tego nie wolno. - Kiedyś ten problem był rozważany w aspekcie prawnym. Natomiast z całą pewnością się nie zrzeknę, dlatego że to jest gwarancja tego, iż sędzia rzeczywiście będzie orzekał niezawiśle - mówiła. Dodała też, że nie widzi żadnych podstaw, żeby uchylić jej immunitet.
Posłuchaj: