Czarzasty w TOK FM: Andrzej Szejna nie wróci do ministerstwa spraw zagranicznych
Po rekonstrukcji rządu zmniejszyła się liczba ministrów konstytucyjnych z 26 do 21. Jak przypomniała w 'Poranku TOK FM' Karolina Lewicka, premier obiecywał najmniejszy rząd w Europie. I obietnicy nie dotrzymał. - Wydaje mi się, szanując bardzo pana premiera Donalda Tuska, że po prostu źle to ujął, jak to przedstawiał. Myślę, że redukcja o 50 proc. liczby resortów jest po prostu nierealna. - ocenił Włodzimierz Czarzasty. Wicemarszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy
- Każdemu z nas się zdarza powiedzenie czegoś, z czego potem się tłumaczymy - dodał.
Zdaniem Karoliny Lewickiej problem z rekonstrukcją nie polega tylko na liczbie ministrów, ale również na tym, że przetrwało kilka osób, które niekoniecznie mają dobrą prasę. Dziennikarka TOK FM wymieniła dwie ministry Barbarę Nowacką i Paulinę Henning-Kloskę. Szczególnie często - przed rekonstrukcją - pojawiały się informację o jej dymisji.
- To są opinie, z którymi trudno walczyć. Jedni oceniają dobrze te dwie ministry, drudzy oceniają źle. W związku z tym trudno mnie się do tego odnosić. Pani Nowacka robi rzeczy, które mogą się być - zdaniem niektórych środowisk - kontrowersyjne. To na przykład kwestia jednej godziny religii, a nie dwóch - mówił gość 'Poranka TOK FM'.
Ogłoszona w środę rekonstrukcja dotyczyła jedynie szefów ministerstw. Kolejną odsłoną będą zmiany dotyczące wiceministrów. Czarzasty podkreślił, że wiceministrów będzie mniej, ale to - jak przekonywał - niewiele tak naprawdę obchodzi zwykłych ludzi.
Co dalej z Andrzejem Szejną?
Lewicka zapytała o Andrzeja Szejnę, czyli wiceszefa MSZ, który jest na urlopie. - Andrzej Szejna nie będzie dalej wiceministrem. Dlaczego? Dlatego, że trwa procedura dotycząca udzielenia mu dostępu przez ABW do informacji tajnych, bo musi takie informacje posiadać - powiedział Czarzasty, podkreślając, że Szejna był bardzo dobrym wiceszefem resoru spraw zagranicznych.
Andrzej Szejna od marca przebywa na przymusowym urlopie po zaleceniu premiera Tuska. Decyzja zapadła po publikacjach mediów dotyczących śledztwa w sprawie nieprawidłowości w rozliczaniu kilometrówek oraz problemami alkoholowymi polityka Nowej Lewicy.
Lider Lewicy powiedział też, że Katarzyna Kotula utrzyma stanowisko pełnomocniczki w randze sekretarza stanu. - I będzie dalej prowadziła sprawy wolnościowe. Takie są ustalenie koalicyjne, że nadal ten zakres obowiązków, które wykonywała, będzie wykonywała - zapowiedział gość TOK FM.