Łukasz Mejza na liście PiS-u w Zielonej Górze. "Ambitny, młody polityk, który jest bardzo aktywny medialnie"
Najpierw o starcie Łukasza Mejzy z listy PiS-u mówił Adam Bielan, bo skompromitowany były wiceminister sportu reprezentuje barwy Republikanów. Teraz poseł PiS-u Marek Ast w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poinformował, że Mejza wystartuje z 11 miejsca w Zielonej Górze.
Poseł PiS-u pytany o kontrowersje związane z działalnością Mejzy stwierdził, że jest to polityk związany ze środowiskiem Republikanów i przez nich zaproponowany na listę. - Zawsze mówiłam, że jeśli znajdzie się na liście, to znaczy, że te wyjaśnienia, które zostały złożone przez niego, czy szefa Partii Republikańskiej Adama Bielana, uznano za wystarczające, aby mógł kandydować - powiedział Ast. I dodał: "Do tej pory nie wiadomo mi o postawionych zarzutach". - Zdaje się, że formułowane pod adresem Łukasza Mejzy zarzuty medialne nie znalazły na razie potwierdzenia - stwierdził.
Łukasz Mejza szykuje się do wyborów. 'Służy Rzeczpospolitej 'obsobaczając' wszystkich'
Poseł PiS-u podkreślił, że Mejza jest "ambitnym, młodym politykiem, który jest bardzo aktywny medialnie, ma wykrystalizowane poglądy i potrafi funkcjonować w przestrzeni mediów społecznościowych".
Łukasz Mejza startuje z listy PiS-u
Przypomnijmy - w grudniu 2021 roku dziennikarze Wirtualnej Polski ujawnili, że firma należąca do posła Zjednoczonej Prawicy oferowała ciężko chorym osobom bardzo kosztowną pomoc w organizacji terapii komórkami macierzystymi. Nie ma medycznych dowodów na skuteczność takiej metody leczenia. Po tym, jak sprawa stała się głośna Mejza wysyłał pisma przedprocesowe do rodzin chorych dzieci, które rozmawiały z mediami.
Kilkanaście dni od ujawnienia ustaleń w sprawie Mejzy, polityk ustąpił ze stanowiska wiceministra sportu. Mówił, że decyzję podjął "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz Zjednoczonej Prawicy". Nazwał też dziennikarzy, którzy ujawnili działalność jego firmy, "medialnymi, płatnymi zabójcami". Mejza od wybuchu afery przekonywał, że stał się ofiarą nagonki. Jak stwierdził, stał się celem "największego ataku politycznego od 1989 roku".
Warto przypomnieć, że polityk, który wystartuje z listy PiS w Zielonej Górze, przekonywał, że "prokuratura umorzy postępowania, opierając się na faktach, a nie nagonce". Zwierzchnikiem prokuratury - przypomnijmy - jest Zbigniew Ziobro, czyli lider Suwerennej Polski, która wchodzi w skład Zjednoczonej Prawicy.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>