Z objawami koronawirusa do lekarza rodzinnego. "Szykują się nowe ogniska zakażeń"

Resort zdrowia prezentuje nową strategię walki z koronawirusem, ale rodzą się kolejne pytania. Chodzi m.in. o zwalnianie pacjentów z kwarantanny czy kierowanie na badania w kierunku koronawirusa, czyli na tzw. wymazy. - Pytań od pacjentów jest dużo, a my na razie niewiele wiemy - mówi dr Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców.
Zobacz wideo

Lekarze - zgodnie z nowym rozporządzeniem, które weszło w życie we wtorek - mają przedłużać etap izolacji domowej pacjentów z objawami. - Natomiast my cały czas nie wiemy, jak mamy to zrobić, nie znamy zasad, nie ma do tego narzędzi. Czekamy, aż się coś wyjaśni. Jedyne, co mamy, to obietnicę, że powstanie system informatyczny, który pozwoli nam to robić elektronicznie. Tyle że wstępna informacja była, że stanie się to za cztery tygodnie, a my mamy to robić już dziś - mówi dr Tomasz Zieliński.

- Telefony się urywają. Dzwonią do mnie moi koledzy lekarze z całą masą pytań. Przede wszystkim mają wątpliwości, jak postąpić w konkretnych sytuacjach - gdy pacjent czegoś chce, sanepid czegoś wymaga, szpital odesłał. To są sytuacje, gdy na szybko trzeba podejmować decyzje. Liczymy, że to się jak najszybciej wyjaśni - mówi dr Zieliński.

Z objawami koronawirusa do lekarza rodzinnego

Lekarze nie wiedzą też do końca, jak ma wyglądać kierowanie pacjentów na wymazy w kierunku koronawirusa. Do tej pory nie mieli takich uprawnień - o kierowaniu na badania decydował sanepid; można się było też zgłosić bezpośrednio do szpitala zakaźnego. I choć na razie w przepisach nic się nie zmieniło, niektórzy opierają się chyba na tym, co... mogli usłyszeć w telewizji.

Już teraz zdarza się bowiem - choćby w Łodzi - że szpitale odsyłają pacjentów z objawami po skierowanie do lekarzy rodzinnych. "U nas wymagane są skierowania z POZ na wymazy covidowe. Od wczoraj. Szpital odsyła pacjentów bez skierowań" - pisze na Twitterze dr Magdalena Muras:

Podkreślmy więc: nie ma jeszcze przepisów mówiących o tym, że lekarz rodzinny może skierować pacjenta na wymaz w kierunku koronawirusa. - Na dzisiaj, tak jak do tej pory, lekarz rodzinny nie może dać skierowania na wymaz. Wymazy nie są w zakresie badań, na które kierują lekarze rodzinni. Przepisy się tutaj nie zmieniły - mówi dr Tomasz Zieliński.

Nowa strategia walki z epidemią

O tym, jak ma wyglądać procedura postępowania wobec osoby, u której możliwe było zakażenie koronawirusem, minister zdrowia mówił na dzisiejszej konferencji prasowej. Potwierdził, że frontem ma być tutaj lekarz rodzinny. - Tak jak z każdą infekcją, pacjenci w pierwszej kolejności trafiają do POZ, czyli pod opiekę lekarza rodzinnego. Chcielibyśmy, żeby ta opieka zaczynała się od teleporady. Jest to rozwiązanie, które się bardzo upowszechniło i które również ogranicza ryzyko transmisji wirusa. Ale, jeżeli będą się objawy przedłużały i po 3-5 dniach utrzymywały bądź nasilały, to wtedy oczywiście jest konieczność pionowanego badania i tutaj chcemy, żeby to było badanie fizykalne, bo ono ma poprzedzić decyzję o skierowaniu na badanie w kierunku COVID-u, czyli na wymaz - tłumaczył szef resortu zdrowia.

Po badaniu, jak mówił Niedzielski, "jeżeli wynik będzie ujemny, to pacjent zostaje w POZ, bo tam otrzyma pomoc. Jeżeli wynik będzie pozytywny, to taki pacjent jest kierowany na tzw. ścieżkę zakaźną, która jest realizowana w sieci jednostek, które zajmują się leczeniem chorób zakaźnych".

Zdaniem lekarzy badanie osób, u których utrzymują się objawy, spowoduje jeszcze większy chaos i narażenie rzeszy osób na zakażenie Covid-19. Dr Jacek Krajewski, szef Porozumienia Zielonogórskiego, które skupia lekarzy rodzinnych z całej Polski, widzi w tym spore ryzyko powstania nowych ognisk zakażeń.

Kolegium Lekarzy Rodzinnych napisało do ministra zdrowia list w tej sprawie, apeluje w nim o dialog. Zwraca również uwagę m.in. na zagrożenia płynące z obowiązku przeprowadzenia badania fizykalnego jeszcze przed zleceniem testu na koronawirusa. 

Adam Niedzielski przekonywał jednak, że wszystko jest dokładnie rozpisane. - Mamy precyzyjne zdefiniowanie, jak pacjent powinien poruszać się po systemie i jak lekarz rodzinny powinien pomagać mu w realizacji tej ścieżki - tłumaczył na konferencji prasowej.

DOSTĘP PREMIUM