,
Obserwuj
Wielkopolskie

PiS pokazał kandydata w Poznaniu. Jaśkowiak pokpiwa. "Dzwonią i pytają, kto to jest"

Maciej Szefer
4 min. czytania
15.02.2024 13:45
O fotel prezydenta Poznania z Prawa i Sprawiedliwości powalczy Zbigniew Czerwiński. Wieloletni radny sejmiku przekonuje, że chce łączyć szerokie środowiska. Zaczął od schowania partyjnego szyldu. Jego jedyny jak na razie konkurent - obecny prezydent miasta Jacek Jaśkowiak - sprawę komentuje krótko: "PiS oddaje Poznań bez walki".
|
|
fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

To nie była wielka prezentacja, a raczej skromne przedstawienie. Kilku przedstawicieli partii Jarosława Kaczyńskiego stanęło przed urzędem miasta Poznania na konferencji swojego kandydata w wyścigu o fotel prezydenta miasta. Został nim Zbigniew Czerwiński, wieloletni radny sejmiku wojewódzkiego.

Co ciekawe - na konferencji zabrakło znanego w poznańskim PiS Bartłomieja Wróblewskiego. Nieoficjalnie w mieście mówiło się, że poseł też miał ochotę powalczyć z ubiegającym się o trzecią kadencję Jackiem Jaśkowiakiem. Sztab Czerwińskiego tej nieobecności komentować nie chciał. Zapewnił jedynie o wsparciu dla kandydata ze strony wszystkich lokalnych działaczy PiS.

"Z miłości do Poznania"

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swojego kandydata 53 dni przed wyborami. Zrobiło to w Środę Popielcową, która w tym roku zbiegła się z walentynkami. Święto zakochanych pasowało nawet do zaprezentowanego hasła "Z miłości do Poznania", ale do hasła "Poznań taki, jak trzeba" już nieco mniej. Jeszcze mniej do kandydata PiS pasuje brak partyjnego logo na plakatach. - Nie wstydzimy się szyldu Prawa i Sprawiedliwości, wręcz przeciwnie. Wszyscy tu jesteśmy członkami PiS, ale ta propozycja jest szersza - komentował Szymon Szynkowski vel Sęk.

Sam kandydat chce, aby Poznań był liderem wśród polskich miast. - W latach '90, w momencie rozpoczynania transformacji, było wiadomo, że jest Warszawa i drugim ośrodkiem o ogromnej dynamice gospodarczej był Poznań. W tej chwili zaczynamy przegrywać konkurencję z Krakowem czy Wrocławiem. To sytuacja niedopuszczalna. Stać nas na więcej. Jesteśmy zdenerwowani, zdegustowani tym, co się dzieje - mówił Czerwiński. - Chcemy, żeby Poznań był najlepszym miastem w Polsce, jeżeli chodzi o życie i o sprawność gospodarczą, a tak niestety się nie dzieje. Czas na zmianę - dodał. Zapewniał też, że chce przyciągnąć do siebie wszystkich wyborców głosujących na prawą stronę sceny politycznej.

Wybory w Poznaniu. Kto wystartuje?

Zbigniew Czerwiński to pierwszy oficjalny konkurent Jacka Jaśkowiaka w walce o stanowisko prezydenta Poznania. Członek PiS startuje jako przedstawiciel komitetu wyborczego Zjednoczona Prawica - Poznań. Przypomnijmy, że w 2018 roku kandydat ZP Tadeusz Zysk zdobył ponad 21 proc. głosów, choć jego intensywna kampania trwała prawie pół roku.

Jaśkowiak otwarcie przyznawał, że ma nadzieję, iż partia Jarosława Kaczyńskiego wystawi przeciwko niemu byłą minister Jadwigę Emilewicz. - Lubię ludzi, którzy są konkretni. Realizują coś i wykazują się sprawczością, są merytorycznie przygotowani i nie są zakłamani. Poznań sporo zyskał dzięki niej - przekonywał kilka tygodni temu.

Wybory w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak zachwala Emilewicz. 'Byłaby najlepsza'

Wybory w Poznaniu. Na kogo postawią społecznicy?

Do walki o radę miasta ruszają też miejscy aktywiści. Utworzyli wspólny Komitet Wyborczy Wyborców Społeczny Poznań i promują się hasłem "Energia Poznania". Komitet składa się z przedstawicieli kilkunastu organizacji. Są tam radni osiedlowi, członkowie Koalicji ZaZieleń Poznań, stowarzyszenia Plac Wolności i Partii Razem. Ci ostatni wzbudzili zainteresowanie dziennikarzy, którzy zastanawiali się, dlaczego Razem nie idzie z Nową Lewicą.

- Nie wyobrażam sobie budowania alternatywy dla Jacka Jaśkowiaka w towarzystwie osób, które mówiły "dobra robota". Nie, jego praca to "fatalna robota" i trzeba to zmienić - odparł Łukasz Garczewski, podkreślając, że w Nowej Lewicy są osoby, które popierały działania obecnego prezydenta. - Jaśkowiak przegrał walkę o miasto. Być może pokonała go machina urzędnicza, a być może własne ambicje, ale przegrał i leży na deskach - dodał Garczewski.

Włodzimierz Nowak ze stowarzyszenia Urbanator mówił z kolei, że były prowadzone rozmowy z Trzecią Drogą i Lewicą o stworzeniu silnej opozycji dla Jaśkowiaka, ale Społeczny Poznań otrzymał od tych ugrupowań jedynie propozycję zapisania się do tych partii. - Dlatego nic z tego nie wyszło - przyznał.

Społecznicy mówią, że chcą miasta zielonego, bezpiecznego i otwartego na potrzeby mieszkańców. - Rejestracja naszego komitetu jest pokłosiem rozczarowania polityką obecnego prezydenta i części radnych, którzy zamiast działać na rzecz mieszkańców, służą prezydentowi - mówił Tomasz Hejna. To osiedlowy radny, który jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem komitetu do wyścigu o fotel prezydenta. Oficjalnie wciąż nie wiadomo jednak, kto nim będzie. Ma się to wyjaśnić w ciągu kilku dni.

Prezydenckich kart nie odsłoniła też jeszcze Lewica. W mieście mówi się nieoficjalnie, że kandydatką ma być radna Beata Urbańska. Trzecia Droga - na razie też nieoficjalnie - miałaby postawić na byłego dziennikarza i adwokata Przemysława Plewińskiego.

Marianna Schreiber ogłosiła się 'pierwszą damą Bydgoszczy'. Pomoże mężowi czy zaszkodzi?

Jaśkowiak: Odebrałem telefon od radnego PiS

Ubiegający się o trzecią kadencję prezydent Jacek Jaśkowiak deklaruje, że jest gotów do rozmów i debat ze wszystkimi. - Czekam na konkurentów od dłuższego czasu. Gdybym wiedział, że żadnej kampanii nie będzie, to pojechałbym z wnuczką na narty - mówi włodarz. Jaśkowiak odniósł się też do kandydatury Zbigniewa Czerwińskiego. - Zadzwonił do mnie jeden z radnych z PiS i powiedział, że dzwonią teraz do niego działacze tej partii z regionu i pytają się, kto to jest pan Czerwiński. Ja akurat wiem - mówił prezydent.

- To pokazuje, jak skłócony jest poznański PiS, gdzie nikt poważny nie chciał powalczyć o prezydenturę. Nie chciała tego była minister Jadwiga Emilewicz, nie chciał tego były minister Szymon Szynkowski vel Sęk. No, Bartłomiej Wróblewskim chciał, ale jego nie chcieli - komentował Jaśkowiak, nie kryjąc złośliwości.

Prezydent sugerował, że partia Jarosława Kaczyńskiego "odpuściła sobie" Poznań i nawet nie podejmuje walki, oddając pole Trzeciej Drodze. Pytany o to, jak ocenia szyldy Czerwińskiego bez logo partii, odpowiedział: "Widocznie nie chcą tracić resztek swojego prestiżu. Pewnie ktoś to sprawdził i policzył".