Śmierć Natalii z Gortatowa. Przed zaginięciem zostawiła śledczym wskazówkę
19 czerwca w okolicy oddalonego o 20 km od Poznania Jeziora Kowalskiego odnaleziono ciało 39-letniej Natalii. Doradczyni finansowa z Gortatowa zaginęła kilka dni wcześniej, w piątek 14 czerwca. Sekcja zwłok kobiety nie pozostawiła złudzeń, że jej śmierć była wynikiem morderstwa poprzez uduszenie.
- Biegły we wstępnej opinii stwierdził, że zmarła śmiercią nagłą, gwałtowną, na skutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia, poprzez bezpośredni nacisk na szyję - powiedział w czwartek na konferencji prasowej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak.
Zarzut zabójstwa 39-latki usłyszał jej mąż, 60-letni Adam R. Małżeństwo, choć mieszkało pod jednym dachem, żyło w separacji. Mężczyzna przyznał się do winy, ale nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o motyw zbrodni. - Powiedział, że coś w nim pękło - dodał prokurator.
Prokuratura zawnioskowała do sądu o tymczasowe aresztowanie 60-letniego Adama R. Sąd przychylił się do tej prośby. Adama R. objęto aresztem do 17 września.
Śmierć Natalii z Gortatowa. Mąż kobiety przyznał się do zabójstwa. 'Złożył wyjaśnienia'
Jak przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak, podejrzany zapowiedział, że podda się najwyższej karze, ponieważ nie wyobraża sobie powrotu do domu i że "syn mu nigdy nie wybaczy".
Śmierć Natalii z Gortatowa. Przed zaginięciem zostawiła testament
Do kolejnych szczegółów, dotyczących okoliczności morderstwa Natalii z Gortatowa dotarła poznańska "Gazeta Wyborcza". Jak ustalono, kobieta, zaniepokojona własnym bezpieczeństwem, zostawiła w biurze testament, nieuwzględniający męża. Wynikało z niego, że cały majątek, w tym m.in. dom, przekazuje 10-letniemu synowi.
Lekarz z Gorzowa i jego wstrząsająca historia. 'Było mi wstyd, że zakładają mi kajdanki'
Testament to nie wszystko - do dokumentu 39-latka dołączyła niepokojącą wiadomość. Wskazała w niej na swojego męża jako osobę, która może stanowić dla niej zagrożenie. Napisała, że jeżeli coś jej się stanie, podejrzewać należy właśnie jego.
O tym, że to Adam R. jest sprawcą, był przekonany także mężczyzna, z którym Natalia spotykała się przed śmiercią. Jak podała GW, Natalia opowiadała mu, że się go boi. Skarżyła się też na złe samopoczucie, podejrzewając, że mąż ją podtruwa, lecz nie miała na to dowodów.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>