,
Obserwuj
Dolnośląskie

4-latek "słaniał się na nogach" po połknięciu leków psychotropowych. Przedszkolanki z zarzutami

2 min. czytania
02.04.2025 15:45
Zarzuty narażenia 4-letniego chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu postawiła lubińska prokuratura dwóm wychowawczyniom przedszkolnym. W sierpniu ub.r. dziecko połknęło na terenie przedszkola leki psychotropowe.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Dwie przedszkolanki z Lubina (woj. dolnośląskie) usłyszały zarzuty narażenia 4-letniego chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nieprawidłowy nadzór nad nim;
  • Do incydentu doszło w sierpniu ub.r. w jednym z przedszkoli w Lubinie. Chłopiec połknął nieustaloną ilość tabletek zawierających lek psychotropowy, które znalazł przy płocie placu zabaw. Tego samego dnia trafił na oddział intensywnej terapii wrocławskiego szpitala;
  • Kobiety nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu i odmówiły złożenia wyjaśnień. Grozi im do 5 lat więzienia.

Pod koniec sierpnia 2024 r. w jednym z lubińskich przedszkoli dzieci znalazły przy płocie placu zabaw blister z tabletkami psychotropowymi. 4-latek połknął nieustaloną liczbę tabletek. Jedna z przedszkolanek, widząc blister w ręku dziecka, zabrała go i wyrzuciła do śmieci.

Matka odebrała synka z przedszkola po godzinie 16. Chłopiec słaniał się na nogach, ale przedszkolanki nie przekazały matce, że mógł połknąć tabletki - wynika z ustaleń prokuratorskiego śledztwa.

Chłopiec trafił na oddział intensywnej terapii wrocławskiego szpitala i dopiero tam, około godz. 19 lekarze uzyskali z przedszkola informację, że dziecko mogło zażyć znalezione na podwórku leki.

Nauczyciele powinni zabierać uczniom telefony? 'W moich czasach nie było i jakoś dawaliśmy sobie radę'

Przedszkolanki nie przyznały się do zarzutów

We środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Liliana Łukasiewicz poinformowała, że śledczy postawili zarzuty w tej sprawie dwóm wychowawczyniom przedszkolnym. Kobiety podejrzane są o narażenie czterolatka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nieprawidłowy nadzór nad nim. Prokuratura zarzuca przedszkolankom również to, że nie poinformowały matki chłopca i personelu pogotowia ratunkowego o możliwości zażycia leku przez dziecko.

"Z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, że poinformowanie personelu medycznego o okolicznościach spożycia leku mogło przyspieszyć przystąpienie do czynności ratowniczych w postaci płukania żołądka oraz wdrożenia płynoterapii. Zażycie leku przez chłopca nie spowodowało uszkodzeń narządowych, jednakże spowodowało kilkunastogodzinny rozstrój zdrowia w postaci choroby realnie zagrażającej życiu"

- prok. Łukasiewicz

wyjaśniła prok. Łukasiewicz.

Kobiety nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu i odmówiły złożenia wyjaśnień. Grozi im do 5 lat więzienia.

Posłuchaj: