Czarnek "został pogoniony i wygwizdany". Wicemarszałek Sejmu o "typowej pisowskiej zagrywce"
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski skrytykował w TOK FM sobotnie wystąpienie Piotra Łukasiewicza. - Jeśli pan charge d’affaires mówi o tym, że państwo polskie w II Rzeczypospolitej prześladowało Ukraińców, zachęcam do szybkiego kursu historii - stwierdził polityk PSL. Mówił też o tym, jak Przemysław Czarnek "został pogoniony i wygwizdany" podczas uroczystości w Domostawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wicemarszałek Sejmu komentuje słowa o ukraińskich ofiarach Polaków?
- Dlaczego Piotrowi Zgorzelskiemu nie podobało się wystąpienie polskiego charge d’affaires w Ukrainie?
- Czy Ukraina chce przystąpić do UE?
Charge d’affaires Polski w Ukrainie Piotr Łukasiewicz podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej, powiedział m.in.: "Nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie".
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL w "Poranku TOK FM" nie krył irytacji. Zwrócił uwagę, że Łukasiewicz zabrał głos po tym, jak przemawiał Władysław Kosiniak-Kamysz. - Ta wypowiedź była niepotrzebna i mocno rozjątrzyła opinię publiczną. Rozmawiałem ze środowiskami kresowymi i one są oburzone. Jednak nastąpiła tam pewnego rodzaju relatywizacja - mówił gość Dominiki Wielowieyskiej.
- Jeśli pan charge d’affaires mówi o tym, że państwo polskie w II Rzeczypospolitej prześladowało Ukraińców, zachęcam do szybkiego kursu historii. Bo nikt inny - jak Józef Piłsudski sporo zainwestował w to, aby stworzyć województwo wołyńskie. By dla Ukraińców stworzyć przestrzeń do działania, żeby uniknąć pewnych rzeczy - przekonywał polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Zdaniem Zgorzelskiego Łukasiewicz "mógłby powstrzymać się od zabierania głosu". - Zwłaszcza że w drugiej części wypowiedzi usłyszałem, że ekshumacje nie idą tak szybko także z przyczyn ekonomicznych. Na Boga, ambasadorze! Państwo polskie stać na przeprowadzanie ekshumacji. I to nie przez państwo polskie one idą, tak jak idą, tylko ze względu na to, że jest to element polityki ukraińskiej wobec Polski - podkreślił Zgorzelski.
"Typowa pisowska zagrywka"
Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie uchwały, która ma zobowiązać Polskę do blokowania integracji Ukrainy z Unią Europejską.
- To jest bzdura. Czarnek i jego kumple, którzy pojechali do miejsca świętego dla kresowian, czyli do Domostawy - został pogoniony i wygwizdany. To wyłącznie typowa pisowska zagrywka, którą znamy od lat. Skąd Czarnek w ogóle wie, że Ukraina chce do Unii? Dzisiaj Ukraina toczy wojnę. Na pewno w tym stanie sama nie chce do Unii przystępować, bo jest w stanie wojennym. Jeżeli wojna się zakończy, wtedy będziemy mieli nową sytuację - uciął wicemarszałek Zgorzelski.
Źródło: TOK FM