,
Obserwuj
Gospodarka

"Ta instytucja stoi na głowie". Członkini RPP podsumowuje rządy Adama Glapińskiego

oprac. Anna Siek tokfm.pl
3 min. czytania
10.11.2023 11:14
Prof. Joanna Tyrowicz ujawniła w TOK FM, że część członków Rady Polityki Pieniężnej próbowała pytać Adama Glapińskiego o zarzuty Pawła Muchy. - Dowiedzieliśmy się, że to w ogóle nie jest nasza sprawa, że to w ogóle niczyja sprawa i mamy się nie wtrącać - relacjonowała członkini RPP.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Prof. Joanna Tyrowicz przyznała w TOK FM, że nie ma dostępu do protokołów z posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej, w której zasiada. Kwestia protokołów to - przypomnijmy - jedna ze spraw, którą P aweł Mucha wytknął Adamowi Glapińskiemu. Od środy obserwujemy awanturę między prezesem i członkiem władz NBP- u. Były prezydencki minister zarzucił szefowi banku centralnego, że nie wykonuje on swoich obowiązków i przekracza uprawnienia. Glapiński podczas tradycyjnego wystąpienia po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej całą sprawę Muchy sprowadził do tematu zarobków. - Pan Mucha po prostu żąda niebotycznych kwot za swoją pracę, a poziom i sposób jej wykonywania niczym tego nie uzasadnia - stwierdził prezes Narodowego Banku Polskiego.

Jak mówiła prof. Tyrowicz, w regulaminie napisano wprost, że Paweł Mucha powinien mieć dostęp do protokołów. A nie ma, co sam ujawnił w mediach społecznościowych.

Polityczne kulisy awantury w NBP. 'Głowa Glapińskiego na srebrnej tacy'

- Czy podczas ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej przeprowadziliście rozmowę z prezesem Glapińskim na temat pism pana Muchy, które Paweł Mucha wysłał do was? - pytał Maciej Głogowski. - Bez zdradzania wielkich tajemnic, mogę powiedzieć, że próbowaliśmy. I dowiedzieliśmy się, że to w ogóle nie jest nasza sprawa, że to w ogóle niczyja sprawa i mamy się nie wtrącać - odpowiedziała gościni "Magazynu EKG".

Prof. Tyrowicz podkreśliła, że nie zna Pawła Muchy. - Trudno mi odnosić się do tego, jak pan Mucha ocenia, jak jego praca jest możliwa czy niemożliwa do realizacji. Wolę mówić o tym, jak moja praca jest możliwa do realizacji. A ona jest coraz mniej możliwa do realizacji. Z ciekawostek: zgodnie z regulaminem powinniśmy wszyscy dostawać - przynajmniej siedem dni przed - projekt protokołu (po posiedzeniu RPP), żeby się z nim zapoznać, nanieść poprawki, ewentualne uwagi przed następnym posiedzeniem. Ostatnio dostajemy je w przeddzień posiedzenia. Już dwa razy miało to miejsce - relacjonowała.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Ekspertka podkreśliła, że "oczywiście uwagi, które zgłaszamy, nie są uwzględniane". - Argumenty są rozmaite. To jest tak, że pan prezes dowolnie redaguje te protokoły. Ich zbieżność ze stanem faktycznym jest bardziej przypadkowa niż systematyczna - stwierdziła. Ekonomistka dodała, że nie chce rozmawiać o motywach działań Pawła Muchy. - Nie wiem, co mu przyświeca - powiedziała.

- Jak pani interpretuje to, co się dzieje w tej chwili? - dopytywał dziennikarz. - Ta instytucja stoi na głowie, nie pełni swojej funkcji - odpowiedziała prof. Tyrowicz. Członkowie RPP, którzy zostali rekomendowani przez Senat, krytyczne uwagi na temat działań Adama Glapińskiego w kontekście RPP zgłaszają od roku. Co przez ten czas się zmieniło? - Jest jeszcze gorzej, zadaje się pytanie i analitycy czekają na decyzję prezesa, czy mogą odpowiedzieć na to pytanie. Jedyny rozsądny kawałek (posiedzenia) RPP to jest, jak akurat pan prezes wyjdzie załatwiać swoje sprawy. Wtedy ktoś inny prowadzi posiedzenie. Zazwyczaj to pan Mirosław Kochalski - to prezes wyznacza, kto go zastępuje, jak wychodzi - mówiła.

Przyznała, że jedyna dobra zmiana, do której doszło w ostatnich miesiącach, to wprowadzenie dwudniowych posiedzeń, czego domagała się część członków RPP.

Członkini RPP alarmuje: Glapiński 'decyduje arbitralnie', co trafi do protokołu. 'Co mogę zrobić?'

- Czy w pani ocenie są wystarczające powody, żeby rozpocząć dyskusje nad postawieniem Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu? - dopytywał Głogowski. - Ja to powiedziałam bardzo dawno temu - swojego zdania na ten temat nie zmieniam - pan prezes nigdy nie powinien zostać prezesem Narodowego banku Polskiego - podsumowała prof. Joanna Tyrowicz.

Ile kosztował baner na siedzibie NBP? 'Szary obszar'. 'Nie wiem, czy Kreml wypowiadał się o inflacji w Polsce'