,
Obserwuj
Polityka

Polityczne kulisy awantury w NBP. "Głowa Glapińskiego na srebrnej tacy"

oprac. Urszula Abucewicz tokfm.pl
2 min. czytania
09.11.2023 15:20
Konflikt w Narodowym Banku Polskim to rozgrywka w obozie Zjednoczonej Prawicy - komentowała w TOK FM Zuzanna Dąbrowska. - Wcześniej działania szefa NBP były w porządku, a trzy tygodnie po wyborach już nie? - pytała dziennikarka "Rzeczpospolitej".
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Paweł Mucha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, zarzucił Adamowi Glapińskiemu naruszenie prawa . Chodzi m.in. o brak przekazywania informacji na temat decyzji RPP, o które wnioskował były prezydencki minister. Pozostali członkowie zarządu, we wspólnym stanowisku, uznali działanie Pawła Muchy za 'nieakceptowalne' oraz zarzucili mu 'wytwarzanie atmosfery zagrożenia, rozliczeń, konfliktu'. Cała sprawa toczy się przy podniesionej kurtynie - między innymi w mediach społecznościowych. 'Skrajny serwilizm wobec Prezesa NBP nie leży w interesie banku centralnego, Rzeczypospolitej, Zarządu NBP a nawet jego własnym. Szczególna rola to też szczególna odpowiedzialność. A tą kształtuje nie sympatia akolitów tylko treść prawa' - tak Mucha odpowiedział na portalu X na oświadczenie władz banku centralnego.

Awantura w NBP. 'Światowy ewenement'. Glapiński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu?

Przypomnijmy, że Paweł Mucha został powołany na stanowisko członka zarządu NBP przez prezydenta Andrzeja Dudę (na wniosek prezesa NBP Adama Glapińskiego) 1 września 2022 r . Wcześniej był sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta, w latach 2017-2020 jednocześnie zastępcą jej szefa.

Zdaniem Zuzanny Dąbrowskiej z 'Rzeczpospolitej', 'uprzejme donosy' przekazywane przez Muchę mogą posłużyć podważeniu pozycji prezesa Glapińskiego po zmianie władzy. Szef banku centralnego głosami Zjednoczonej Prawicy w 2022 roku został wybrany na drugą sześcioletnią kadencję. - Gdyby okazało się, że doszło do naruszeń prawa, można to uzasadnić i ktoś ma na to dowody, to zmienia to sytuację w kontekście choćby Trybunału Stanu. Więc jest to szalenie ważne - oceniła w 'Poranku Radia TOK FM' dziennikarka 'Rzeczpospolitej'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Dąbrowska pytana przez Karolinę Lewicką, czy afera w Narodowym Banku Polskim, oznacza wejście do gry pana prezydenta, odparła, że 'być może jest to podanie opozycji głowy prezesa Glapińskiego na srebrnej tacy'.

- Być może to zbiegło się w czasie i pan Mucha stracił cierpliwość. Wcześniej działania szefa NBP były w porządku, a trzy tygodnie po wyborach już nie? - pytała. Dziennikarka nie ma wątpliwości, że 'trudno wierzyć we wszystkie przypadki w polityce'. - Myślę, że tutaj toczy się jakaś rozgrywka polityczna, także wewnątrz obozu władzy - oceniła. Dąbrowska nie wyklucza, że sprawa może być elementem 'poszerzania wpływów przez pana prezydenta w obozie PiS-u'. - Bo Adam Glapiński jest wypróbowanym towarzyszem podróży Jarosława Kaczyńskiego przez politykę i przez historię III i IV RP. Podważenie jego pozycji jest bardzo wprost podważeniem pozycji prezesa Prawa i Sprawiedliwości - podsumowała gościni TOK FM.