,
Obserwuj
Nauka

Idą zmiany w ortografii. Jak będziemy pisać? "Mamy pewien stan niedowierzania"

3 min. czytania
23.08.2025 09:09

Od 1 stycznia przyszłego roku obowiązywać mają nowe reguły ortografii. Co z maturami i innymi egzaminami? CKE ustanowiła okres przejściowy do końca 2030 roku. Według językoznawcy proponowane zmiany są podane w sposób "niezhierarchizowany" i "mocno niedoprecyzowany". Jak sobie z tym poradzą korektorzy czy wydawcy? 

Idą zmiany w ortografii. Zdjęcie ilustracyjne
Idą zmiany w ortografii. Zdjęcie ilustracyjne
fot. TOMASZ RYTYCH/REPORTER
  • Od początku 2026 roku będą obowiązywać nowe reguły ortografii, które uchwaliła w 2024 roku Rada Języka Polskiego;
  • Centralna Komisja Egzaminacyjna obwieściła, że do końca 2030 roku akceptować będzie zarówno stare, jak i nowe zasady zapisu;
  • "W ustawie o języku polskim nie ma żadnych aktów wykonawczych i ścieżki opisanej, mamy pewien stan zawieszenia i niedowierzania" - komentował w TOK FM językoznawca dr Artur Czesak;
  • Jego zdaniem wprowadzone zmiany z jednej strony upraszczają pisownię, ale w niektórych przypadkach komplikują.

Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk w maju 2024 roku ogłosiła szereg zmian, które od 2026 roku mają wejść w życie. Od tego czasu nazwy mieszkańców miast, wsi, dzielnic czy osiedli zapisywać będziemy od wielkiej litery. Podobnie będzie z pojedynczymi egzemplarzami marek czy firm (bo do tej pory jeździliśmy np. fiatami czy teslami).

Ale czy nowe zasady wejdą w życie z 1 stycznia i będą obowiązkowe? Czy wprowadzony będzie jakiś okres przejściowy? To ważny punkt. Weźmy chociażby maturę albo inne egzaminy w szkołach - czy w 2026 roku będzie wymagana już znajomość nowych reguł? Komunikat w tej sprawie w środę wydała Centralna Komisja Egzaminacyjna.

"W latach 2026-2030 w ocenie poprawności ortograficznej w pracach egzaminacyjnych egzaminu ósmoklasisty, egzaminu maturalnego oraz egzaminów eksternistycznych akceptowane będą zarówno obecnie obowiązujące, jak i nowe zasady zapisu. Nowe zasady ortografii, określone w ww. uchwałach, będą jedynymi obowiązującymi począwszy od roku 2031" - napisał dyrektor CKE dr hab. Robert Zakrzewski.

Jak będzie z programem nauczania? Czy zasady zmienią się nagle w środku semestru, czy tu również będzie okres przejściowy? Spytaliśmy o to Ministerstwo Edukacji Narodowej, czekamy na odpowiedź.

Jak mamy pisać? Zmiany w ortografii

Ale z samego faktu, że Rada Języka Polskiego uchwaliła zmiany - zdaniem gościa TOK FM - niewiele wynika. - W Ustawie o języku polskim brak jest aktów wykonawczych i opisanej ścieżki postępowania - przekonywał w audycji "OFF Czarek" dr Artur Czesak, językoznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Winno to być jakoś potwierdzone, [powinny być - red.] dane do praktyki wszystkich polskich urzędów. [Tymczasem] mamy pewien stan zawieszenia i niedowierzania, jak w przypadku wielu zresztą innych reform, planowanych od wielu dziesiątek lat - podkreślał.

Ten stan zawieszenia trwa już półtora roku. A dodatkowo, gdyby chaosu było mało, do planowanych zmian wprowadzane są kolejne. Jak opowiadał gość TOK FM, tak było chociażby w czerwcu, gdy pewne początkowe ustalenia postanowiono zliberalizować. - I od tej pory pustynia Gobi może się pisać tak i tak - mówił Czesak, czyli zarówno "Pustynia Gobi", jak i "pustynia Gobi".

Będzie prościej czy wprost przeciwnie?

Zdaniem Czesaka wprowadzone zmiany z jednej strony upraszczają pisownię, ale w niektórych przypadkach komplikują. - Będziemy się nadal zastanawiać, czy super komputer, jeśli go kupię synowi, to napiszę go raczej osobno, bo to będzie komputer super - czyli świetny, wypasiony, ale jeśli centrum superkomputerowe kupi sobie superkomputer, to będziemy to pisać razem, bo to jest typ komputera - wyjaśniał.

Zwrócił też uwagę, że proponowane zmiany są podane w sposób "niezhierarchizowany" i "mocno niedoprecyzowany". Jak sobie z tym poradzą korektorzy czy wydawcy? - Podobno to rynek ma wydać teraz z siebie słowniki, które mają być dla nas przewodnikami - podkreślał gość TOK FM.

Chociaż nowe zasady niewiele zmienią w języku mówionym, będą miały spory wpływ na to, jak piszemy. - Wbrew temu, co się opowiada, że jesteśmy cywilizacją obrazka, coraz więcej piszemy, choćby wiadomości na Messengerze - stwierdził językoznawca. - Ta szczepionka [te zmiany - red.] będzie miała niestety też chyba skutki uboczne infekcyjne. Będzie potęgować chaos w naszym społeczno-graficznym organizmie - podsumował Czesak.