Jaką radę ma dla maturzystów dr Adam Mirek? "To jedna z najważniejszych rzeczy"
To już ostatnia prosta przed maturą. Zamiast intensywnej nauki do późnej nocy lepiej postawić na odpoczynek i sen - przekonuje w TOK FM popularyzator nauki dr Adam Mirek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy maturzyści powinni uczyć się do ostatniej chwili?
- Co robić, aby rozładować stres przed egzaminem?
To już ostatnie dni przed maturą. Pierwszy egzamin - z języka polskiego - rozpocznie się zaraz po majówce, w poniedziałek, 4 maja. W kolejnych dniach matematyka i język obcy, a potem (już nieobowiązkowo) inne przedmioty.
Jaką radę ma dla maturzystów na te ostatnie dni dr Adam Mirek? - Odpoczynek. Odcięcie się nawet trochę od tego tematu, spotkanie ze znajomymi czy z rodziną i nierozmawianie o maturze - wskazał doktor inżynierii biomedycznej, popularyzator nauki i autor audycji "Z nauką po imieniu" w TOK FM.
Nie zarywać nocy przed maturą
To, co naukowiec odradzał zdecydowanie, to zarywanie nocy tuż przed egzaminem. - Sen to jest ten moment, w którym wszystkie nasze procesy, połączenia w mózgu, się regenerują, utrwalają. Dlatego ten sen jest jedną z najważniejszych rzeczy - podkreślił.
Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź, co pamiętasz!
Polecał też ćwiczenia oddechowe. Jak mówił, warto je wykonywać nawet tuż przed egzaminem. - Jeśli ktoś będzie się bardzo stresował, to takie ćwiczenia są w stanie uspokoić nie tylko umysł, ale też ciało, bo do matury nie przystępuje tylko nasza głowa, ale siadamy tam całym ciałem - zwracał uwagę gość Filipa Kekusza w "TOK360".
A jeśli ktoś ma kolejne egzaminy maturalne (z innych przedmiotów) np. za dwa tygodnie, to - według dra Mirka - jest to dobry czas na zrobienie powtórek z materiału bardziej niż na naukę od zera. Warto też - jak wskazał ekspert - zrobić sobie po prostu dobry plan, który (oprócz tych powtórek) będzie zawierać czas na odpoczynek.
Młodych straszy się maturą
Ekspert zwrócił uwagę, że z jednej strony młodych ludzi od wielu tygodni straszy się tą maturą, a z drugiej mówi się im, że za kilka lat będą się z tych swoich stresów śmiać. - Teraz do nich to nie dociera, bo są zalani hormonami, takimi jak kortyzol. Dlatego, że ich mózgi od wielu tygodni widzą maturę jako zagrożenie i mają w sobie reakcję: "walcz albo uciekaj". Stąd właśnie te spocone dłonie, bóle brzucha czy przyspieszone bicie serca - mówił dr Mirek.
Prowadzący "Z nauką po imieniu" zaznaczył też, że zbyt dużo kortyzolu nie wpływa dobrze na procesy zapamiętywania i uczenia się. - Dobrze jest uczyć się w sposób zrelaksowany, ale teraz, przed maturą, myślę, że [warto postawić] już tylko na odpoczynek - powtórzył.
Źródło: TOK FM, fot. Filip Naumienko/REPORTER/East News