,
Obserwuj
Polityka

Bąkiewicz już się nie wywinie? Prokurator Krajowy w TOK FM: wkrótce czynności z jego udziałem

jsx
2 min. czytania
22.01.2026 11:00

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk poinformował w TOK FM, że prokuratura "niebawem" przeprowadzi czynności z udziałem Roberta Bąkiewicza w charakterze podejrzanego. Chodzi o jego słowa z październikowego wiecu PiS. Bąkiewicz ma usłyszeć zarzuty i zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego.

Robert Bąkiewicz podczas protestu PiS przeciwko migracji i Mercosur
Robert Bąkiewicz podczas protestu PiS przeciwko migracji i Mercosur
fot. Marysia Zawada/REPORTER
  • Jakie zarzuty może otrzymać Robert Bąkiewicz za słowa podczas wiecu PiS?
  • Co może mu za to grozić?
  • Korneluk dodał, że zarzuty dla Bąkiewicza - lidera nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic - mają dotyczyć nawoływania do nienawiści.

O planowanym wezwaniu Roberta Bąkiewicza Dariusz Korneluk mówił w czwartek w "Poranku TOK FM", pytany o dalsze czynności prokuratury w sprawie słów Bąkiewicza z października ub.r., które padły na zorganizowanym przez PiS wiecu przeciwko m.in. nielegalnej migracji i umowie z państwami Mercosur.

- Mogę w tej chwili powiedzieć jedno, że czynność z udziałem pana Bąkiewicza w charakterze podejrzanego jest zaplanowana i niebawem zostanie zrealizowana - powiedział Korneluk. Dodał, że oznacza to wezwanie lidera Ruchu Obrony Granic w celu ogłoszenia i przedstawienia mu zarzutów, jak i przesłuchania go w charakterze podejrzanego.

Dopytywany powiedział, że Bąkiewicz ma usłyszeć zarzuty z artykułu 256 Kodeksu karnego, dotyczące nawoływania do nienawiści.

Papierowe kosy na sztorc

W październiku na wiecu PiS Bąkiewicz przemawiał wraz z członkami Ruchu Obrony Granic, którzy trzymali papierowe kosy bojowe. Podkreślił, że ROG krzyczy "kosy na sztorc" w odwołaniu do historycznych polskich powstań i insurekcji.

- Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły - mówił wówczas Bąkiewicz.

Słowami Bąkiewicza z urzędu zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście-Północ. Informowano wówczas, że Sprawa badana jest pod kątem "nawoływania do zbrodni" - art. 255 par. 2 Kodeksu karnego, skóry stanowi, że "kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega odpowiedzialności karnej do lat 3".

Źródło: PAP, TOK FM/ Fot. Marysia Zawada/REPORTER