"Banialuki i bzdury", czyli co się przydarzyło Nawrockiemu w czasie kampanii. "Marketing godny Trumpa"
Mamy do czynienia z realnym atakiem czy raczej z "kuriozalną historią", która została rozdmuchana w debacie publicznej? Naprawdę doszło do próby otrucia kandydata na prezydenta czy to tylko element promocji książki? W "Poranku TOK FM" Karolina Lewicka, Michał Danielewski i Tomasz Żółciak ostro ocenili aferę z otruciem Karola Nawrockiego.
Karolina Lewicka pytała komentatorów czwartkowego "Poranka TOK FM" o informację o rzekomej próbie otrucia Karola Nawrockiego. Do zdarzenia miało dojść podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Michał Danielewski i Tomasz Żółciak podkreślili, że choć nie negują samego zdarzenia, to budowanie wokół niego narracji o zamachu może być politycznym nadużyciem. Zdaniem dziennikarzy mamy do czynienia z "kuriozalną historią jak z horroru", za którą stoi promocja książki o Nawrockim.
- Marketing godny Donalda Trumpa - ocenił Danielewski.
W drugiej części rozmowy pojawił się temat Polski 2050 oraz napięć wewnątrz koalicji rządowej. Komentatorzy "Poranka TOK FM" wskazywali na rosnące konflikty personalne i niejasny kierunek polityczny partii stworzonej przez Szymona Hołowni, a postawa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest odbierana, jako wewnętrzna opozycja do Donalda Tuska.
Czy Szymon Hołownia ponownie wróci do polityki? Czy Karola Nawrockiego rzeczywiście próbowano otruć, czy może jest to sprytny element promocyjny książki o nim? O tym i wielu innych rzeczach, dyskutujemy w "Poranku TOK FM" - do odsłuchania w aplikacji!
Źródło: TOK FM