Coraz głośniej o konflikcie w prokuraturze. "Może minister Żurek nas nie rozumie"
Oportunistyczne postawy nie są w prokuraturze rzadkością, ale nie dominują - ocenił w TOK FM Robert Kmieciak. Prezes Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia" odniósł się do umorzenia sprawy tzw. dwóch wież i reakcji Romana Giertycha. Karolina Lewicka pytała swojego gościa o to, jak prokuratorzy oceniają Waldemara Żurka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie skutki może mieć krytyka prokuratury przez prawników, którzy są też politykami?
- Dlaczego Waldemar Żurek i Dariusz Korneluk są w konflikcie?
We wtorek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że umorzyła postępowanie w sprawie tzw. dwóch wież. Pełnomocnik zainteresowanego sprawą Geralda Birgfellnera - mec. Roman Giertych, który jest też posłem KO, zasugerował, że prokuratorzy ustawiają się po zmianę władzy. Na portalu X napisał: "W sumie to zabawni jesteście prokuratorzy. Ustawiacie się na 15 miesięcy przed wyborami pod nowy rząd, tylko z polskimi wyborami do Sejmu (przynajmniej od 20 lat) jest tak, że o ile w nich występuje, to zawsze wygrywa Tusk. A wy zostaniecie w 2027 z tym waszym serwilizmem wobec Kaczyńskiego jak Himilsbach z angielskim".
- To standardowa sytuacja, z którą się spotykamy jako prokuratorzy w naszej codziennej pracy w sytuacjach, kiedy strony procesowe nie zgadzają się z rozstrzygnięciem i podejmują wszelkie kroki, żeby okazać swoje niezadowolenie - skomentował w "Poranku TOK FM" dr Robert Kmieciak, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia".
Według gościa Karoliny Lewickiej "źle się dzieje, kiedy profesjonalni pełnomocnicy zapominają, że przede wszystkim powinni dyskutować w sądzie czy za pomocą środków prawnych".
"Władza PiS-u zdemoralizowała prokuraturę"
Jak ocenił Robert Kmieciak, tego typu zachowania są o tyle niebezpieczne, że mogą wpływać na opinię publiczną i kształtować wizerunek prokuratury, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. - Tego typu zachowania były standardem w latach 2016-2023 - przypomniał prokurator. I przyznał, że dziwi go postawa obecnie rządzących.
To właśnie lata rządów Prawa i Sprawiedliwości - w opinii dra Kmieciaka - bardzo zdemoralizowały prokuraturę i sądownictwo. Dlatego - jak mówił - nie są rzadkością postawy, które mogą świadczyć o "efekcie mrożącym" wśród pracowników wymiaru sprawiedliwości, który jest związany z obawą przed powrotem PiS-u do władzy. Ale - jak zaznaczył gość TOK FM - nie dominują one w prokuraturze.
- Przestrzegam przed kreowaniem wizerunku prokuratury jako takiej, która już w jakiś sposób się ustawia w stosunku do czegoś tam - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej. - My się ustawiamy tylko i wyłącznie w stosunku do realizacji swojej misji, czyli stania na straży praworządności i bycia fundamentem demokratycznego państwa prawnego - zapewnił prezes Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia". I dodał, że prokuratorzy nie mają wsparcia ze strony polityków.
Minister sprawiedliwości nie rozumie prokuratury?
Prowadząca audycję Karolina Lewicka wskazała również na konflikt między ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem a prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem. - Usłyszałam, że Waldemar Żurek chciałby, żeby prokuratura była bardziej efektywna, a z kolei ze strony prokuratury słyszę, że minister sprawiedliwości nie potrafi z prokuratorami rozmawiać i prokuratury nie rozumie - zdradziła redaktorka, powołując się na swoje kuluarowe rozmowy.
- Być może Waldemar Żurek nas nie rozumie, może to jest prawda - stwierdził Robert Kmieciak, zaznaczając, że - niezależnie, od postawy ministra sprawiedliwości jest on szefem wszystkich prokuratorów. - Musi chronić wartości prokuratorskie, naszą niezależność, godność zawodową. Musi pracować na to, żeby mieć nasze zaufanie i być obecny w naszym środowisku - dodał gość TOK FM.
Kmieciak podkreślił, że remedium leży w ręku rządzących. Bo od lutego 2025 roku czeka projekt ustawy separacyjnej, która ma oddzielić stanowisko prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości i uniezależnić prokuraturę od świata polityki.
Źródło: TOK FM