,
Obserwuj
Polska

Lekarze skarżą się na hejt. "Jakbyśmy byli winni wszystkiego złego"

3 min. czytania
02.07.2026 09:10

Doniesienia medialne o tym, co dzieje się w ochronie zdrowia uderzają przede wszystkim w lekarzy - ocenił w TOK FM Klaudiusz Komor. Wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej dodał, że w social mediach pojawia się hejt na medyków, jakby to oni byli winni dziury budżetowej w NFZ z powodu wysokich zarobków.

Klaudiusz Komor
Klaudiusz Komor
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są obawy NIL wobec nowej ustawy ws. jawności wynagrodzeń lekarzy?
  • Dlaczego powstały kominy płacowe w szpitalach?
  • Co zmieni rządowa ustawa o jawności wynagrodzeń medyków?

- Już w zeszłym tygodniu pojawiły się nowe akty agresji. Obawiamy się, że ten hejt może spowodować to, że znowu gdzieś ktoś uczciwie pracując w poradni czy w szpitalu zostanie zaatakowany przez pacjenta. Tak jak było choćby w szpitalu w Krakowie - mówił Klaudiusz Komor w "Poranku TOK FM". Wiceprezes NIL podkreślił, że bardzo ważne jest, by mówić o problemach w ochronie zdrowia, ale jednocześnie apelował o to, by "nie zrzucać całej winy na lekarzy".

Rządowa ustawa o jawności wynagrodzeń medyków

W reakcji na aferę w Szpitalu Południowym, gdzie lekarz-radny w trakcie specjalizacji zarobił ponad 1,6 mln zł w rok, rząd w trybie ekspresowym wyszedł z inicjatywą powiązania informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Ustawa ta ma dać Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wgląd w to, kto, gdzie i ile zarabia. Prawo to nie ujawni zarobków konkretnych lekarzy opinii publicznej.

Redakcja poleca

Prowadząca audycję Karolina Lewicka przypomniała, że prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski zapowiedział, iż NIL "zrobi wszystko, by zablokować ustawę". Dodatkowo, na zamkniętej grupie lekarzy Jankowski stwierdził, że "na jesieni będzie armagedon" w ochronie zdrowia, gdyż zaczyna brakować pieniędzy. Prezes NIL-u ocenił też, że "jeszcze żaden rząd nie wygrał z lekarzami". - To wygląda jak próba zablokowania rządowej agencji dostępu do informacji - skomentowała dziennikarka TOK FM.

- Obawiamy się wycieku danych - przyznał wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej. - Mamy też niedobre doświadczenia jeszcze z czasów, kiedy pan minister Niedzielski udostępnił dane jednego z naszych kolegów - tłumaczył. Gość TOK FM zastanawiał się, co tak naprawdę wiedza o zarobkach lekarzy zmieni w systemie ochrony zdrowia. - Będziemy wiedzieć, że część lekarzy zarabia za dużo, ale to już wiemy teraz - stwierdził.

Redakcja poleca

Skąd się wzięły kominy płacowe w szpitalach?

Na uwagę Karoliny Lewickiej, że ustawa umożliwiająca pozyskiwanie dokładniejszych danych to jedynie pierwszy krok reformy, jej gość wskazał na tzw. kominy płacowe. - Powstały one dlatego, że niektóre procedury są wycenione zbyt wysoko. Te wysoko wycenione procedury pozwalają łatać dziury w budżecie szpitali - mówił Klaudiusz Komor. A jako że ilość lekarzy danych specjalizacji jest ograniczona na rynku, to - jak dodał wiceprezes NIL - szpitale zaczynają ze sobą konkurować, oferując coraz wyższe wynagrodzenie.

- Sama ustawa tego nie zmieni - ocenił gość TOK FM. Według Komora zmieniłaby tę sytuację realna wycena procedur medycznych.

- Kawa nie wyklucza herbaty - odparła Lewicka.

Rządowa ustawa o wynagrodzeniach pracowników medycznych po numerach PESEL została uchwalona przez Sejm 19 czerwca, a Senat nie wniósł poprawek. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta Karola Nawrockiego.

Źródło: TOK FM