,
Obserwuj
Polska

Prezydenta Nawrockiego nazywa "kumplem". Kim jest "Wielki Bu"?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
01.07.2026 13:24

"Wielki Bu z aktem oskarżenia" - poinformował w środę na platformie X szef MSWiA Marcin Kierwiński. Po raz pierwszy o "Wielkim Bu", czyli o Patryku M. zrobiło się głośno podczas kampanii prezydenckiej w kontekście jego znajomości z Karolem Nawrockim. Co konkretnie o nim wiadomo i za co został oskarżony?

Doprowadzenie
Doprowadzenie "Wielkiego Bu" do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód
fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • o co został oskarżony Patryk M., czyli "Wielki Bu"
  • kim jest "Wielki Bu";
  • co wiadomo o działalności przestępczej "Wielkiego Bu"
  • jakie są związki "Wielkiego Bu" z prezydentem Karolem Nawrockim.

"Wielki Bu" stanie przed sądem. O co jest oskarżony?

We wtorek 30 czerwca prokurator Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie skierował do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. "Wielki Bu", oraz przeciwko Adrianowi R.

Poinformowali o tym w środę rano Prokuratura Krakowa oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "Wielki Bu z aktem oskarżenia za m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, obrót narkotykami, kradzież z włamaniem auta. Sprawa jest przykładem skutecznych działań CBŚP prowadzonych we współpracy z prokuraturą oraz partnerami zagranicznymi" - czytamy we wpisie ministra na platformie X.

Jak przekazała prokuratura, "Wielki Bu" objęty jest sześcioma zarzutami. Dotyczą one konkretnie:

  • udziału w latach 2017-2018 w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie województwa pomorskiego, innych regionów Polski oraz na terytorium Królestwa Niderlandów i Hiszpanii. "Grupa zajmowała się nabywaniem, produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, w tym marihuany, kokainy, amfetaminy, również płynnej, haszyszu, mefedronu, klefedronu oraz ekstazy" - wyjaśniła Prokuratura Krajowa;
  • uczestnictwa w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, w tym 17 kg marihuany o czarnorynkowej wartości około 850 tys. zł oraz 2 kg amfetaminy o wartości około 60 tys. zł;
  • udziału w kradzieży z włamaniem samochodu Audi Q7 wspólnie i w porozumieniu z Adrianem R., w którym następnie przerobiono numery identyfikacyjne VIN. Do włamania miało dojść w nocy z 5 na 6 stycznia 2019 roku w Gdańsku
  • oszustwa przy późniejszej sprzedaży tego samochodu za kwotę 41 tys. zł, co doprowadziło nabywcę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

"Wielki Bu" nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Obecnie jest objęty tymczasowym aresztem. Został zatrzymany 12 września 2025 roku na terenie Hamburga na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. 6 listopada 2025 roku został przekazany stronie polskiej po uprawomocnieniu się decyzji o dopuszczalności jego wydania.

Jak przekazano w komunikacie PK, "Patryk M. trzech z zarzucanych mu czynów dopuścił się w warunkach powrotu do recydywy", co oznacza, że już wcześniej miał zatargi z prawem.

Redakcja poleca

Kim jest "Wielki Bu"?

Patryk M., posługujący się pseudonimami "Wielki Bu" i "Buła" to były zawodnik Clout MMA i Prime MMA, związany ze środowiskiem kibicowskim Lechii Gdańsk (ma wytatuowany na ciele herb tego klubu). Urodził się w 1990 roku, co oznacza, że ma obecnie 36 lat. Jego przydomek jest oczywiście nieprzypadkowy; "Wielki Bu" ma 190 cm wzrostu i waży ponad 130 kilogramów.

Trenować zaczął bardzo wcześnie - w gimnazjum został rugbystą Lechii Gdańsk (na gimnazjum zakończyła się też jego edukacja). Równolegle zajmował się boksem. Szybko piął się w górę w strukturze kibiców. "Dyrygował na trybunach innymi ultrasami" - opisywała "Gazeta Wyborcza". Około 2010 roku poznał Karola Nawrockiego - przyszłego prezydenta, a wówczas studenta historii i ochroniarza w Grand Hotelu. O siedem lat młodszy Patryk M. została podopiecznym Nawrockiego na ringu. - Karol organizował dla nas treningi, starając się dać nam zajęcie, żebyśmy nie stali po bramach, nie marnowali energii - wspominał "Wielki Bu".

Działalność przestępcza

W tym okresie - według ustaleń "Wyborczej" - około 20-letni M. prowadził już grupę przestępczą. "Funkcjonowała w sposób zhierarchizowany i zarobiła około trzech milionów złotych. Oskarżeni dopuszczali się przestępstw w okresie od listopada 2010 (…) Pięć telefonistek obsługiwało panie trudniące się prostytucją poprzez umawianie ich z klientami i kierowanie do lokali będących własnością gangu. Grupa dysponowała co najmniej dziesięcioma mieszkaniami na terenie Gdańska, w pobliżu Grudziądza, a także na terenie Niemiec. W skład grupy wchodzili również kierowcy wożący kobiety do klientów. Wszystkie wymienione osoby miały świadomość uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej według ustalonego podziału ról" - brzmi komunikat prokuratury z 2020 roku.

Latem 2024 roku freak-fighter Jacek Murański "Wielkiego Bu" nazwał "krzywdzicielem kobiet". "On kobiety do kaloryferów przykuwał! Z workiem na głowie!" - powiedział. Chodzi o wydarzenia z marca i kwietnia 2015 roku. "Wielki Bu" i jego wspólnik prowadzili punkty z automatami do gier i równolegle interes związany z mieszkaniami wykorzystywanymi do prostytucji. W tym pierwszym biznesie zostali zatrudnieni Karolina i Ireneusz [imiona zmienione] z Ciechanowa. Ireneusz miał omyłkowo wypłacić klientowi podwójną wygraną, przez co w kasie zabrakło 2 tys. zł. "Wielki Bu" przyjechał ze wspólnikiem do mieszkania pary i pobili Ireneusza na oczach jego dziewczyny. Około 10 dni później wrócili, ale zastali tylko Karolinę. Założyli jej worek na głowę i wywieźli do innego mieszkania, gdzie kobieta została skrępowana i przypięta do kaloryfera. Zaproponowali Karolinie zarejestrowanie na siebie działalności gospodarczej i wynajęcie terminala płatniczego, a ona się zgodziła. Po tym, jak częściowo odzyskała wolność, kobiecie udało jej się uciec i zgłosić sprawę na policję. 29 kwietnia "Wielki Bu", jego wspólnik i dwie inne osoby zostali zatrzymani.

M. nie przyznał się do zarzutów. W pierwszej instancji został skazany na trzy lata za porwanie. Po apelacji wyrok obniżono do dwóch lat. W grudniu 2016 roku opuścił aresztancką celę dla niebezpiecznych przestępców i wyszedł na wolność. Czerpanie korzyści z cudzego nierządu i udział w grupie przestępczej zaowocowało drugą sprawą sądową.

Redakcja poleca

Znajomość z Karolem Nawrockim

W maju 2024 roku kontrowersje wzbudziło zdjęcie, które Patryk Masiak zrobił sobie z Karolem Nawrockim, czyli ówczesnym prezesem IPN i kandydatem na prezydenta. "Ciężko było nie skorzystać z zaproszenia, więc skoro i tak byłem w stolicy, wpadłem zobaczyć jak się Karolowi szefuje w tej instytucji" - podpisał zdjęcie. W sierpniu opublikował natomiast zdjęcie z Nawrockim przy kawiarnianym stoliku i podpisem: "Takie tam z prezesem IPN na kawce. Mądrego to zawsze dobrze posłuchać".

Po wygranych przez Nawrockiego wyborach "Wielki Bu" napisał w mediach społecznościowych: "Mam nadzieję kumplu, że polityka Cię nie zmieni". Wpis został zilustrowany wspólnym zdjęciem ze stadionu.

Z kolei jesienią 2024 roku popierany przez PiS Nawrocki, którego pasją jest boks, mówił "Rzeczpospolitej", że Masiaka poznał kilkanaście lat temu na sali bokserskiej, walczyli "ze sobą w formule sportowej: oficjalnie, na sali bokserskiej, w gronie wielu innych zawodników", a później wiele lat się nie widzieli. Dodał, że nie odniesie się więc "do kwestii kryminalnych" i że nie ma o nich pojęcia. Z kolei we wpisie na platformie X Nawrocki napisał m.in., że "swoich przeciwników z ringu ceni za podjęcie walki, nie odpowiada jednak za ich życie pozasportowe".

Sprawę znajomości "Wielkiego Bu" z Nawrockim kilkukrotnie komentował publicznie senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski. "Wielki Bu" odpowiedział, wytaczając Kwiatkowskiemu proces o ochronę dóbr osobistych. Zażądał od polityka 50 tys. zadośćuczynienia i zakazu wypowiadania się na temat jego kryminalnej przeszłości oraz znajomości z prezydentem. W kwietniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił pozew.

Posłuchaj:

Relacje Polski z Ukrainą, spadające poparcie społeczne dla Kijowa, polityczne wykorzystywanie historii i głośny wpis prezydenta Karola Nawrockiego - to główne tematy rozmowy segmentu komentatorskiego "Poranka TOK FM" z prof. Anną Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Małgorzatą Molędą - Zdziech z SGH. Ekspertki ostrzegały, że krótkoterminowe polityczne zyski mogą mieć długofalowe konsekwencje dla polskiej debaty publicznej i relacji z Ukrainą.

Gościem w studiu TOK FM był Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej", który analizował jak przez lata Prawo i Sprawiedliwość starało się przekonać środowisko kibicowskie do siebie i swoich idei politycznych. Rozmawialiśmy także o infiltracji środowiska kibicowskiego przez przedstawicieli skrajnej prawicy.

Źródło: PAP, "Gazeta Wyborcza", "Dziennik Gazeta Prawna"