,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki i jego angielski w Waszyngtonie. "Zdarzały się szkolne błędy"

2 min. czytania
04.09.2025 15:27

Z Amerykanami należy grać tak, jak oni lubią i to się wydarzyło w Białym Domu. Natomiast równolegle należy budować swoje indywidualne zdolności odstraszania, bo takich sojuszników Amerykanie najbardziej cenią"- mówił w TOK FM Grzegorz Gil.

Donald Trump i Karol Nawrocki
Donald Trump i Karol Nawrocki
fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Karol Nawrocki poradził sobie z językiem angielskim podczas rozmowy z Donaldem Trumpem?
  • Jakich sojuszników Amerykanie cenią najbardziej? 

Donald Trump zapewnił w środę podczas spotkania z polskim prezydentem, że amerykańscy żołnierze pozostaną w Polsce. Karol Nawrocki w Waszyngtonie rozmawiał po angielsku. Nie obyło się bez wpadek: niedawną śmierć polskiego pilota nazwał "wspaniałym wypadkiem" ("terrific accident"), dodał też, że zmarły "stracił dzieci".

- Polska delegacja nie dała najmniejszego pretekstu, by doszło tam do jakiegoś zgrzytu - oceniał w "Pierwszym programie" dr Grzegorz Gil z Katedry Bezpieczeństwa Międzynarodowego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. - Widać było nawet potknięcia językowe pana prezydenta, co jest zrozumiałe, bo to jest pierwsze tego typu spotkanie. Jestem przekonany, i to jest niewątpliwie konieczne, by na drugim, trzecim, prezydent jednak ten język miał na nieco innym poziomie. Zdarzały się tam szkolne błędy, ale prezydent Trump przychodził w sukurs, pomagał, próbował to rozładować - mówił Grzegorz Gil.

Redakcja poleca

Należy budować indywidualne zdolności

Czy USA zwiększą liczebność swoich żołnierzy w Polsce? - Naszym zadaniem jest budowanie autonomicznego potencjału odstraszania. Amerykanie na pewno w tym pomagają, natomiast nie ma wątpliwości, że postawienie wszystkiego na filar amerykański w dzisiejszej bardzo kapryśnej geopolityce, bardzo zmiennej pogodzie, nie jest najlepszym pomysłem - ocenił gość Wojciecha Muzala.

- Nie mam wątpliwości, że z Amerykanami należy grać tak, jak oni lubią i to się wydarzyło w Białym Domu - dodał Gil. - Natomiast równolegle należy budować swoje indywidualne zdolności odstraszania, bo takich sojuszników Amerykanie najbardziej cenią. Proszę zwrócić uwagę na Izrael, my jeszcze jesteśmy na dorobku. Nawet jeśli za chwilę będziemy pukać do G20, to w kontekście militarnym, w kontekście odstraszania mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia - zaznaczył.

Zdaniem eksperta, nie wszystkie nasze cele polityczne muszą być w 100 proc. zbieżne z interesami Stanów Zjednoczonych. - Tu należy zachować pewną rezerwę balansowania, takiego hedgingu, jak powiedzą ekonomiści - stwierdził Gil.

Źródło: TOK FM