,
Obserwuj
Polityka

Co z ukraińską armią po zawarciu pokoju? "Proszenie się o rewolucyjny scenariusz"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
02.01.2026 10:29

Na początku stycznia odbędą się kolejne już rozmowy mające przybliżyć Ukrainę do pokoju. - Wszystko to zaprowadzi nas donikąd, jeżeli Ukraina nie będzie miała wyraźnie otwartych drzwi do UE i do NATO. Z naszego punktu widzenia zostawienie ukraińskiej - około milionowej - armii, plus setek tysięcy weteranów po wojnie, to jest proszenie się o rewolucyjny scenariusz - skomentował w TOK FM poseł KO prof. Paweł Kowal.

Wołodymyr Zełenski, Donald Trump, Władimir Putin
Wołodymyr Zełenski, Donald Trump, Władimir Putin
fot. MANDEL NGAN / AFP
  • 59,6 proc. Polaków nie wierzy w zakończenie wojny w Ukrainie w rozpoczynającym się 2026 roku;
  • Wołodymyr Zełenski dopuszcza referendum nad planem pokojowym. "Na Ukrainie nic nie wskazuje na to, żeby chcieli sankcjonować te zmiany rosyjskie w sensie prawnym" - ocenił w TOK FM poseł KO prof. Paweł Kowal;
  • Choć plan pokojowy jest w większości uzgodniony, według prof. Kowala do rozejmu "jest bardzo daleko".

59,6 proc. Polaków badanych przez IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" nie ma nadziei na to, że w tym roku zakończy się wojna w Ukrainie. Przeciwnego zdania jest 21,6 proc. respondentów. Tymczasem rozmowy ws. zakończenia wojny w Ukrainie cały czas trwają - w sobotę (3 stycznia) w Kijowie spotkają się doradcy ds. bezpieczeństwa krajów koalicji chętnych, a 6 stycznia dojdzie do rozmów przywódców tych państw we Francji.

Tydzień wcześniej prezydent Ukrainy zadeklarował, że jest gotowy poddać pod głosowanie referendalne plan pokojowy wynegocjowany z pośrednictwem USA jeżeli Rosja zaprzestanie ostrzałów na czas głosowania. Poseł Koalicji Obywatelskiej prof. Paweł Kowal w tej zapowiedzi Zełenskiego widzi siłę Ukrainy. - Ukraina ma tutaj przewagę, (...) ma pełny instrument do tego, żeby we właściwy dla siebie sposób decydować. (...) Tam można w trybie wyborczym zmieniać prezydenta. Wielokrotnie się zmieniał w ostatnich 30 latach. Rosja ma problem z wyborami. Czyli oni (Ukraińcy - red.) mają procedury, żeby dokonać jakichś zmian. Na Ukrainie nic nie wskazuje na to, żeby chcieli sankcjonować te zmiany rosyjskie w sensie prawnym - powiedział w "Poranku TOK FM" przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych oraz pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.

Ukraina z szansą na wejście do NATO?. "Kwestia kolejności negocjowania"

Gość TOK FM podkreślił także potrzebę wynegocjowania dla Ukrainy "prawdziwych gwarancji", tj. otwarcia ścieżki do Unii Europejskiej oraz do NATO. - (...) Wszystko to zaprowadzi nas donikąd, jeżeli Ukraina nie będzie miała wyraźnie otwartych drzwi do UE i do NATO. Z naszego punktu widzenia zostawienie ukraińskiej - około milionowej - armii, plus setek tysięcy weteranów po wojnie, to jest proszenie się o rewolucyjny scenariusz, który może być dla wszystkich destabilizujący. Bo Rosjanie na pewno będą z tego korzystać. Dzisiaj są bardzo aktywni, wzmogą wtedy aktywność w Ukrainie, będą dążyli do podburzania jednych środowisk przeciwko drugim. To się wszystko wydarzy - wskazał prof. Kowal w rozmowie z Maciejem Kluczką.

O wejściu Ukrainy do NATO nikt nie wspomina, ponieważ spotkałoby się to ze stanowczym sprzeciwem Kremla. Co - zdaniem posła KO - nie oznacza jednak, że szanse Ukrainy w tej kwestii są zerowe. - Nikt nie mówi o NATO, ale przypominam, że przecież nie było mowy o rozmieszczeniu w Ukrainie amerykańskich żołnierzy, a dzisiaj coraz więcej osób to wrzuca. Pamiętam jedną rozmowę sprzed roku z wpływowym ekspertem w Waszyngtonie, który dobrze zna obecną administrację - powiedział mi, że to też jest kwestia kolejności negocjowania, tego co się wrzuca do negocjacji - zwrócił uwagę gość porannej audycji.

Redakcja poleca

Pokój w Ukrainie "na horyzoncie"? Prof. Kowal nie podziela optymizmu Tuska

W niedzielę na Florydzie Zełenski stwierdził, że 20-punktowy plan pokojowy jest w 90 proc. uzgodniony, gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy w 100 proc., zaś europejskie gwarancje prawie w 100 proc., w tym w 100 proc. w wymiarze militarnym. Choć wydaje się, że 90 proc. to bardzo dużo, to - zdaniem prof. Kowala - "do rozejmu jest bardzo daleko". - To są zazwyczaj te kluczowe elementy. I nie wystarczy, że prezydent Zełenski i prezydent Trump się na nie zgodzą i znajdą procedurę, jak je wprowadzić, bo jeszcze musi zgodzić się Putin. Dzisiaj nic nie wskazuje na to, żeby Putin dążył do przerwania walk - zaznaczył gość TOK FM.

W innym - dużo bardziej optymistycznym - tonie w niedzielę wypowiadał się premier Donald Tusk, który stwierdził, że "pokój w Ukrainie jest na horyzoncie". Prof. Paweł Kowal zdystansował się od słów szefa rządu. - Ja mówię o swoich opiniach. Jedna sprawa to ten proces negocjacyjny i nadzieja, która przez nas wszystkich przemawia, a szczególnie przez premiera, który jest bardzo zaangażowany, żeby te dwa, trzy punkty wynegocjować. No i wtedy ten pokój jest na horyzoncie - mówił poseł KO w rozmowie w TOK FM.

źródło: TOK FM