,
Obserwuj
Polityka

Dywersja na kolei. Są pierwsze zatrzymania

Marta Szumna-Mitek, PAP
2 min. czytania
19.11.2025 11:36

Dochodzi do pierwszych zatrzymań. Osoby biorące w tym udział są zatrzymywane przez ABW i policję - poinformował w środę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Odniósł się on do aktów dywersji na kolei, mówiąc o "zamachu terrorystycznym".

Jacek Dobrzyński
Jacek Dobrzyński
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Akty dywersji na kolei. Policja i ABW zatrzymuje podejrzanych

- Są pierwsze zatrzymania w sprawie aktów dywersji - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Na razie nie zdradził, ile to osób ani jakiej są narodowości.

Sprawcy, którzy dopuścili się wysadzenie torów na linii Warszawa-Lublin, uciekli z Polski przez przejście graniczne w Terespolu.

- Nie mogę mówić o ilości osób zatrzymanych w tej chwili. Jest to kilka osób, które są w tej chwili przesłuchiwane - doprecyzował rzecznik, nazywając akt dywersji zamachem terrorystycznym.

Jacek Dobrzyński zaapelował również, by nie ulegać deziformacji prowadzonej przez stronę rosyjską.

Służby na tropie zleceniodawców i sprawców aktów dywersji na kolei

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekazał, że w trakcie zatrzymań zabezpieczono wiele dowodów. Podkreślił też, że polskie służby mają już dużo więcej informacji i są na tropie zleceniodawców oraz sprawców aktów dywersji na kolei. - Potwierdzam, że dochodzi już teraz do pierwszych zatrzymań. Osoby biorące w tym udział są zatrzymywane przez ABW i przez policję i na tym etapie więcej szczegółów nie mogę przekazać - oświadczył Dobrzyński. I dodał, że czynności trwają, a sprawa ma charakter dynamiczny i rozwojowy.

Jak poinformował Dobrzyński, nie wyklucza się kolejnych zatrzymań. Dotychczas zatrzymano osoby na terenie Polski.

Na trasie Warszawa - Dorohusk 15-17 listopada doszło do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie) w niedzielę, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

Źródło: TOK FM, PAP