eDziennik w polskich szkołach. Wiceministra odpowiada w TOK FM na wątpliwości nauczycieli
Aplikacja mObywatel staje się naszym podstawowym narzędziem - tak wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer w TOK FM odpowiadała na wątpliwości nauczycieli wokół planów wprowadzenia państwowego eDziennika do szkół.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile ma kosztować eDziennik, który ma być wprowadzony do szkół w przyszłym roku?
- Jak ministerstwo odpowiada na zastrzeżenia nauczycieli?
Dziennik elektroniczny ma być powiązany z mObywatelem i zabezpieczone dwuskładnikowym uwierzytelnieniem. A to nie podoba się części nauczycieli. Bo do tego będą musieli wykorzystać... prywatny telefon.
- Urzędnicy się tak samo logują, kiedy potrzebują niektóre narzędzia i to staje się coraz powszechniejsze. To nie jest coś, co będzie wyjątkiem. To jakbyśmy kiedyś się buntowali przeciwko, że ktoś nam każe pokazać dowód osobisty, gdy kupujemy alkohol w sklepie. Pewne rzeczy stają się oczywistą oczywistością - powiedziała w TOK FM wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
Państwowy eDziennik ma być bezpieczniejszy i przede wszystkim bezpłatny. - To nie jest bezkosztowo, że państwo korzystają z prywatnych dzienników. Ponoszą je samorządy. Dla rodziców jest to koszt roczny, który szacujemy na podstawie przybliżonych szacunków, że to może nawet 100 milionów rocznie kosztować, to wykupowanie aplikacji - mówiła rozmówczyni Krzysztofa Horwata. Część rodziców teraz płaci bowiem za niektóre funkcje w aplikacji.
Resort edukacji szacuje koszt państwowego eDziennika na 216 mln zł w ciągu pierwszych 10 lat. Potem koszty roczne to kilkanaście mln zł.
Dlaczego koalicji tak zależy na wprowadzeniu eDziennika? Jak w praktyce ma wyglądać zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach? O tym dowiesz się, słuchając całej rozmowy w aplikacji TOK FM!
Źródło: TOK FM