,
Obserwuj
Gospodarka

Patologia w szpitalach powiatowych? Solska krytykuje sposób prowadzenia debaty o reformie zdrowia

1 min. czytania
04.08.2026 18:00

Wysokie zarobki lekarzy zdominowały dyskusję o ochronie zdrowia, ale zdaniem Joanny Solskiej to temat zastępczy. Publicystka przekonuje, że prawdziwe źródła kryzysu tkwią w sposobie działania NFZ i patologicznych mechanizmach finansowania powiatowych szpitali, o których wciąż mówi się zdecydowanie za mało. Czy możliwe jest "wyleczenie" ochrony zdrowia?

Szpital w Łodzi, zdjęcie poglądowe
Szpital w Łodzi, zdjęcie poglądowe
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Joanna Solska z tygodnika "Polityka" w "Magazynie EKG" podkreślała, że debata publiczna niesłusznie skupiła się na ograniczaniu wynagrodzeń lekarzy-specjalistów, zamiast na naprawie systemu, który od lat premiuje liczbę procedur, a nie efekty leczenia.

- Cała patologia rodziła się niżej, w mniejszych szpitalach, których celem nie było poprawianie zdrowia lokalnej społeczności, tylko wykonanie jak największej liczby świadczeń, żeby tamtejsi lekarze mieli w następnym roku nowe auto w garażu. Taki system jest ułomny - przekonywała gościni Macieja Głogowskiego. Jej zdaniem wysokospecjalistyczne zabiegi powinny być wykonywane w ośrodkach o najwyższym standardzie przez lekarzy o unikalnych kompetencjach, którzy prowadzą pacjentów również po operacji, a nie tylko pojawiają się na czas zabiegu i inkasują za to pokaźne pensje.

Redakcja poleca

Publicystka szczególnie ostro oceniła rolę Narodowego Funduszu Zdrowia. Jej zdaniem Fundusz dysponuje ogromną ilością danych, ale nie wykorzystuje ich do oceny, czy publiczne pieniądze rzeczywiście poprawiają stan zdrowia mieszkańców i odpowiadają na potrzeby lokalnych społeczności.

Czy dla polskiej ochrony zdrowia jest jeszcze nadzieja? Posłuchajcie, jaką receptę ma Joanna Solska w pełnej rozmowie, dostępnej w naszej aplikacji.

Źródło: TOK FM