Działanie Bąkiewicza to profanacja? O. Gużyński w TOK FM nie przebierał w słowach
Czy działanie Roberta Bąkiewicza miało charakter profanacji? Czy modlitwy można używać do celów politycznych? O. Paweł Gużyński nie szczędził w TOK FM ostrych słów pod adresem aktywisty Ruchu Obrony Granic.
Niemiecka policja zatrzymała w Berlinie Roberta Bąkiewicza i innych aktywistów Ruchu Obrony Granic. Grupa - wbrew zakazowi policji - chciała umieścić krzyż przy pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i okupacji niemieckiej. Wywiązała się z tego niemała awantura.
O instrumentalnym użyciu modlitwy i symboliki chrześcijańskiej mówił w "Popołudniu TOK FM" o. Paweł Gużyński. Dominikanin nie przebierał w słowach. - To jest rzecz niedopuszczalna - wskazał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.
Duchowny nie szczędził wobec Bąkiewicza złośliwości. - Nie sądzę, żeby on dużo czytał czegokolwiek, a już na pewno nie dokumenty kościelne - stwierdził o. Gużyński.
I apelował: - Potrzebne są wyraźne, jasne, zdecydowane działania. Dopóki Bąkiewiczowi nie postawi się ostro granic, on nie przestanie i będzie opowiadał, że taką ma pobożność. To niech sobie stworzy kościół nacjonalistycznego potwora spaghetti i tam ten kult swój pielęgnuje, a od Kościoła rzymskokatolickiego niech już się odczepi - powiedział dominikanin.
Czy działanie Bąkiewicza miało charakter profanacji? Czy modlitwy można używać do celów politycznych? Czy będzie reakcja zwierzchników Kościoła w Polsce? Dowiedz się więcej i posłuchaj całej rozmowy Przemysława Iwańczyka z o. Pawłem Gużyńskim: