Hennig-Kloska straci stanowisko? Kluczowe informacje przed głosowaniem
Posłowie będą głosować nad wnioskiem Konfederacji i PiS o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji szefowej ministerstwa klimatu i środowiska. Wciąż nie wiadomo, co zrobią jej dawni partyjni koledzy z Polski 2050, a - jak wskazują obrońcy ministry (i nie tylko) - od wyniku głosowania zależy przyszłość całej koalicji. Co właściwie opozycja zarzuca ministrze? Przypominamy i wyjaśniamy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski?
- Co wnioskodawcy (Konfederacja i PiS) zarzucają ministrze klimatu?
- Jak mają zamiar głosować partie wchodzące w skład Koalicji 15 Października?
- Jakie jeszcze polityczne wpadki ma na swoim koncie Paulina Hennig-Kloska?
- Kim jest Paulina Hennig-Kloska?
Odwołanie Pauliny Hennig-Kloski - kiedy głosowanie w Sejmie?
Z przepisów wynika, że wniosek o odwołanie Hennig-Kloski musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia. - Jest umieszczony w programie obrad w czwartek (30 kwietnia) - poinformował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z PAP.
Co autorzy wniosku zarzucają ministrze klimatu i środowiska?
Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości, trafił do Sejmu 27 marca. Wnioskodawców reprezentują Krzysztof Mulawa (Konfederacja) oraz Janusz Kowalski (PiS, dawniej Suwerenna Polska).
"Dotychczasowe działania kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazują na poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych" - oceniono we wniosku.
We wniosku o odwołanie Hennig-Kloski zarzucono jej między innymi:
Chaos wokół "Czystego Powietrza"
Opozycja zarzuca Paulinie Hennig-Klosce nieudolność w realizacji programu "Czyste Powietrze", która doprowadziła do masowych nadużyć i wyłudzenia publicznych środków. Konkretnie chodzi o niewystarczający nadzór nad kotłami na pellet, umożliwiający montaż nielegalnych rusztów awaryjnych do spalania węgla, brak prewencyjnej weryfikacji urządzeń przed wypłatą dotacji oraz niezapobieganie oszustwom firm nakłaniających beneficjentów do drogich kredytów na niespełniające norm piece, co doprowadziło do marnotrawstwa ponad 10 mld zł. CBA w kwietniu 2026 roku wkroczyło do resortu klimatu i NFOŚiGW na zlecenie Prokuratury Europejskiej, zabezpieczając dokumenty z lat 2021-2026 ws. systemowych nieprawidłowości, w tym dopłat do problematycznych kotłów. Śledztwo obejmuje wyłudzenia na kilkadziesiąt milionów złotych.
Hennig-Kloska odpierała zarzuty, podkreślając, że nadużycia pochodzą głównie z lat 2022-2024, czyli za poprzedniego rządu, a jej resort złożył kilkaset zawiadomień do prokuratury, wstrzymał wypłaty i wprowadził weryfikację w laboratoriach.
Kryzys z pelletem
Według PiS i Konfederacji Hennig-Kloska nie podjęła wystarczających działań zapobiegawczych w sektorze drzewnym i energetycznym przed - wyjątkowo trudnym - sezonem grzewczym 2025/2026. Z powodu niedoboru surowca drzewnego pellet - kluczowe paliwo dla milionów gospodarstw domowych - stał się trudno dostępny i znacznie podrożał. Polska Izba Pelletu i Stowarzyszenie Producentów Pelletu apelowały do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Lasów Państwowych o zwiększenie pozyskania drewna, zakaz eksportu surowca oraz dopłaty do magazynowania pelletu. Resort tłumaczył, że kryzys wynika z czynników globalnych, w tym suszy i poprzednich zaniedbań i informował, że trwają negocjacje z UE o zwiększenie pozyskania drewna oraz uruchomiono program dystrybucji zapasów strategicznych.
Błędy w polityce energetycznej
Opozycja oskarża ministrę o "sabotaż państwa" poprzez nadmierne forsowanie odnawialnych źródeł energii (OZE) jako fundamentu polskiej suwerenności energetycznej. Twierdzi, że uzależnia ona bezpieczeństwo energetyczne od niestabilnych morskich farm wiatrowych i wiatraków, ignorując ryzyka przerw w dostawach spowodowane pogodą oraz realizuje politykę korzystną dla zagranicznych koncernów wiatrowych - głównie tych z Danii i Niemiec (chodzi o tzw. aferę wiatrakową, o której niżej). Ponadto wnioskodawcy zarzucają Hennig-Klosce brak równowagi w miksie energetycznym - rezygnację z węgla i atomu na rzecz OZE, co rzekomo podnosi ceny energii i zagraża gospodarce w okresie transformacji.
Ministerstwo broniło się, podkreślając sukcesy odniesione w Brukseli - chodzi o wynegocjowanie opóźnienia wprowadzenia ETS2 do 2028 r. oraz kwestionowanie unijnego celu redukcji emisji o 90 proc. do 2040 r. jako nierealnego dla Polski. Argumentuje, że transformacja OZE jest niezbędna dla obniżenia cen energii długoterminowo.
Wniosek o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski Jak zagłosują poszczególne partie?
Należy się spodziewać, że posłowie PiS i Konfederacji, którzy złożyli wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski, zagłosują za jego przyjęciem, czyli za odwołaniem ministry. Co jednak z pozostałymi?
Polska 2050
Przypomnijmy - w drugiej połowie lutego br. kilkunastu posłów Polski 2050, w tym Paulina Hennig-Kloska, odeszło z partii i wstąpiło do nowego klubu parlamentarnego Centrum, co jeszcze pogorszyło - i tak niedobre - relacje ministry klimatu z przewodniczącą Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Dużo do zarzucenia Hennig-Klosce ma także były lider partii Szymon Hołownia. (...) Koalicja zawisła na niej i wystrzeliła na orbitę geostacjonarną i wydaje jej się, że jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom. Z 'Czystego powietrza', podejrzanych historii w BOŚ, czy przedziwnego usunięcia szefa PAN, profesora biologii, z Rady Nadzorczej WFOŚ w Białymstoku. Jak zagłosuję, jak zagłosujemy? Odpowiedzialnie. Nie nad takim, czy siakim nazwiskiem. Nad stabilnością Polski" - czytamy w poście Hołowni z 20 kwietnia.
Jak wynika z opublikowanych 16 kwietnia ustaleń Onetu, Donald Tusk postawił Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz ultimatum, że jeżeli jej ugrupowanie zagłosuje za odwołaniem, to nastąpi koniec Koalicji 15 Października w jej obecnym kształcie. Mimo to w rozmowach z PAP politycy klubu Polski 2050 utrzymują, że stanowisko ich klubu po spotkaniu z szefem rządu nie uległo zmianie i dalej przeważają opinie, by głosować na niekorzyść Hennig-Kloski.
Koalicja Obywatelska
KO zagłosuje przeciw wnioskowi. Świadczą o tym zabiegi partii o to, by tak samo zagłosowali również posłowie Polski 2050. Rzecznik rządu Adam Szłapka (KO) przekazał "Rzeczpospolitej", że przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zadeklarowała, iż będzie głosować przeciwko wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. "Po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem wykluczony jest scenariusz, żeby Polska 2050, będąca częścią koalicji rządowej, głosowała przeciwko koalicyjnemu ministrowi" - podkreślił Szłapka.
Polskie Stronnictwo Ludowe
Wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w środowej rozmowie w Radiu Zet, zapowiedział, że w sprawie wniosku o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski ludowcy będą głosować "jednolicie", ale nie będzie wymagana dyscyplina klubowa.
Przychylny ministrze nie jest Marek Sawicki. - Jeszcze nie wiem - odpowiedział polityk zapytany jak zagłosuje. - (...) Powiem szczerze, że jeśli chodzi o koalicję, to ja tu nie mam wątpliwości. Będzie ogromny nacisk na to, żebyśmy obronili tę minister, ale to jest jeden ze słabszych punktów tego rządu od samego początku - ocenił Sawicki, także w rozmowie z Radiem Zet.
Lewica
Lewica zagłosuje przeciw wnioskowi o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. Marszałek Sejmu i przewodniczący partii Włodzimierz Czarzasty powiedział, że "nie musi namawiać posłów i posłanek Lewicy do bronienia ministrów z rządu, który Lewica tworzy".
Na pytanie, czy nie niepokoją go m.in. doniesienia o możliwych nieprawidłowościach wokół programu "Czyste Powietrze", Czarzasty odparł, że "jeżeli są jakieś niejasności, powinna zająć się tym prokuratura i sądy". - Jeżeli będzie jakikolwiek udział jakichkolwiek osób, które powinny być w tej sprawie ukarane, to powinno się to zdarzyć - podkreślił.
Za pozostaniem ministry w rządzie opowiadał się również publicznie Dariusz Wieczorek, były minister nauki i szkolnictwa wyższego z ramienia Lewicy. "Jeżeli się powiedziało 'a' i podpisało się umowę koalicyjną w imieniu wszystkich parlamentarzystów, wszystkich klubów, to nawet jak następuje jakikolwiek podział, to ta umowa wszystkich dalej obowiązuje. Nie wyobrażam sobie, że dzisiaj ktoś, w imię jakichś własnych ambicji, będzie chciał rozwalenia tej koalicji. Bo jeżeli pani minister zostanie odwołana, to tej koalicji nie ma. Wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę" - wskazał Wieczorek na antenie Polskiego Radia 24.
Nie tylko "Czyste Powietrze". Polityczne wpadki Pauliny Hennig-Kloski
Komentarz ws. spadku sprzedaży detalicznej
22 października 2023 r., jeszcze przed tym jak stanęła na czele ministerstwa środowiska i klimatu, Hennig-Kloska odniosła się do dużego spadku sprzedaży detalicznej w Polsce. - Z tego co widziałam, to spadają głównie nie rzeczy pierwszej potrzeby, tylko raczej takie, bez których czasami możemy się obyć. Tekstylia z punktu widzenia klimatu to nawet dobrze, jak będziemy mniej tego typu rzeczy kupować, bo to jednak powoduje właśnie emisję - powiedziała przyszła szefowa MKIŚ w rozmowie z Polsat News.
Afera wiatrakowa
Grupa posłów KO i Polski 2050 złożyła 28 listopada 2023 r. projekt nowelizacji ustawy o wsparciu odbiorców energii, przedłużającej zamrożenie cen prądu do czerwca 2024 r. W tym samym akcie prawnym, bez szerokich konsultacji, znalazły się przepisy liberalizujące lokalizację farm wiatrowych na lądzie - znoszące tzw. "ustawę odległościową 10H". Hennig-Kloska dodała zapis o minimalnej odległości 300 metrów od domów, szkół i parków narodowych, twierdząc, że powstał "po konsultacjach z ekspertami". Potem Hennig-Kloska przyznała, że "300 metrów jest błędem".
Afera sprawiła, że Hennig-Kloska na chwilę przestała być kandydatką do objęcia ministerstwa klimatu i środowiska. Dzisiaj sprawa wraca i - według Konfederacji i PiS - jest jednym z argumentów za jej odwołaniem.
Niskooprocentowane pożyczki dla powodzian
We wrześniu 2024 roku województwa dolnośląskie, opolskie, śląskie i lubuskie dotknęła powódź, która zniszczyła kilkanaście tysięcy budynków i pozbawiła dobytku ich mieszkańców. Wówczas Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że resort przeznaczy 21 mln zł dotacji i 100 mln zł w niskooprocentowanych pożyczkach dla samorządów i centrów kryzysowych dotkniętych powodzią. Wypowiedź została uznana za mało taktowną i była krytykowana nawet przez koalicjantów. Szymon Hołownia - wtedy Marszałek Sejmu i lider Polski 2050 stwierdził, że "słowo 'pożyczka' nie powinno paść", a Donald Tusk ocenił słowa ministry jako "niefortunne".
MKiŚ i Hennig-Kloska tłumaczyły potem, że chodzi o pożyczki gmin, powiatów, a nie dla indywidualnych powodzian.
Kim jest Paulina Hennig Kloska?
Paulina Hennig-Kloska urodziła się 5 października 1977 roku w Gnieźnie. Ukończyła politologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a wcześniej Szkołę Wyższą im. Pawła Włodkowca w Płocku (1999). Ma też studia podyplomowe z analizy finansowej i controllingu na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (2005).
Do Sejmu weszła w 2015 r. z listy Nowoczesnej (dziś Koalicji Obywatelskiej) w okręgu nr 37 (konińsko-gnieźnieńskim). Zdobyła wówczas 7306 głosów. W 2019 po raz drugi dostała się do Sejmu z List KO, uzyskując 16 813 głosów. W 2023 r. startowała z list Trzeciej Drogi i weszła do Sejmu z 30 334 głosami.
W latach 2015-2021 Paulina Hennig-Kloska należała do partii Nowoczesna (gdzie pełniła funkcję rzeczniczki prasowej). W 2021 roku wstąpiła do Polski 2050, jednak w lutym 2026 roku odeszła z partii po przegranej rywalizacji o funkcję przewodniczącej z Katarzyną Pełczyńską Nałęcz. Obecnie polityczka należy do klubu parlamentarnego Centrum.
Od 13 grudnia 2023 r. Paulina Hennig-Kloska pełni funkcję ministry klimatu i środowiska w rządzie Donalda Tuska.
Posłuchaj:
W środowym "Poranku TOK FM” Paulina Hennig-Kloska odpierała zarzuty dotyczące działań resortu i zapowiadanego wniosku o jej odwołanie. Szefowa ministerstwa przekonywała, że nie widzi podstaw do dymisji, a działania podejmowane w resorcie ocenia jako skuteczne. Oskarżyła opozycję o "hucpę polityczną" i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, podkreślając jednocześnie, że napięcia polityczne przenoszą się także na koalicjantów. Wskazała na tarcia wewnątrz Polski 2050 i zaapelował o skupienie się na pracy zamiast politycznych sporach. W rozmowie pojawił się również wątek kontroli i nieprawidłowości w jednym z programów resortowych. Hennig-Kloska mówiła o nadużyciach, błędach systemowych i decyzjach poprzedniego kierownictwa ministerstwa, które doprowadziły do problemów, w tym rozchwiania rynku i strat finansowych. Zapowiedziała dalsze analizy, kontrole i wyjaśnienia, również z udziałem służb i prokuratury europejskiej.
"Rekonstrukcja kwiecień '26" - dokument z takim napisem pojawił się w jednym z nagrań zamieszczonych przez premiera Donalda Tuska, co wywołało falę spekulacji. O ewentualnych zmianach w rządzie w "Mikrofonie TOK FM" dyskutowali nasi słuchacze.
Źródło: PAP, x.com, Business Insider, Radio Zet, Onet, "Rzeczpospolita"