"Kiedy usłyszałem tę wiadomość, to mnie zmroziło". Jaki plan na sądy mają rządzący?
- Obywatele nie mogą być zakładnikami tej demolki, którą zrobił [w wymiarze sprawiedliwości] Zbigniew Ziobro. To trzeba natychmiast uporządkować - mówił w "Wywiadzie Politycznym" senator KO Krzysztof Kwiatkowski. Jak koalicja rządząca zamierza to zrobić?
- Chaos w wymiarze sprawiedliwości dotyka zwykłych obywateli;
- Krzysztof Kwiatkowski nazywa sytuację w sądownictwie demolką Ziobry;
- Nowa ustawa o KRS - zdaniem rządzących - mogłaby poprawić sytuację;
- Jeśli prezydent zawetuje przepisy, koalicja ma plan B.
Chaos w wymiarze sprawiedliwości się pogłębia. Kilkanaście dni temu Sąd Rejonowy w Giżycku oddalił wniosek o podział majątku, bo uznał, że małżonkowie - których dotyczyła sprawa - nie są wcale rozwiedzeni. W tle był fakt, że orzekał tzw. neosędzia - powołany przez upolitycznioną KRS.
- Przyznaję, że kiedy usłyszałem tę wiadomość, to mnie zmroziło. Przecież obywatele nie mogą być zakładnikami tej demolki, którą zrobił Zbigniew Ziobro. To trzeba natychmiast uporządkować - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski. Jak dodał, koalicja rządząca "próbuje bałagan, który spowodował PiS, uprzątnąć". - Po to są dwie ustawy w Sejmie: o KRS i ws. przywrócenia prawa do niezależnego sądu - dodał senator KO.
Przypomnijmy - w projekcie dotyczącym KRS główną zmianą jest to, że 15 sędziów - członków KRS - będzie wybieranych w bezpośrednich wyborach przez wszystkich sędziów, a nie (jak do tej pory) przez Sejm. Kilka dni temu Sejm przyjął nowelizację w tej sprawie, ale to dopiero początek procesu legislacyjnego. Nawet jeśli parlament przyjmie takie prawo - musi je jeszcze podpisać prezydent Karol Nawrocki. Jak wskazała red. Karolina Lewicka, wypowiedzi prezydenckich urzędników wskazują, że raczej tego nie zrobi. Jakie działania podejmie wtedy koalicja rządząca?
Zmiany w KRS. "PiS już zaciera ręce"
Kwiatkowski wskazał, że jest plan B. Polega on na tym, że nowych członków KRS - tak czy siak - wybiorą spośród siebie sędziowie, a Sejm jedynie potwierdzi ich wybór i wskaże do Rady te same nazwiska. - PiS już zaciera ręce na taki scenariusz - skomentowała prowadząca "Wywiad Polityczny" i zacytowała słowa posła PiS Marka Asta: "Słyszymy, że sędziowie zostaną wybrani do KRS w oparciu o obowiązującą i podobno niekonstytucyjną ustawę. Jakich fikołków użyje pan minister [Żurek, żeby to wytłumaczyć - red]?".
Senator Kwiatkowski zareagował trochę nerwowo. - Przepraszam, ale Marek Ast publicznie robi z siebie idiotę, aż przykro słuchać. Krytykuje ustawę, za którą sam głosował - skomentował gość TOK FM. Prowadząca zwróciła uwagę, że nie ma racji, bo poseł Ast jedynie sprytnie zwraca uwagę, że koalicja rządząca korzysta z ustawy, którą uznaje za niekonstytucyjną.
Kwiatkowski odparł, że to, co było elementem niekonstytucyjności, to fakt, że sędziów do KRS wybierali politycy. To z kolei nie dawało gwarancji bezstronności. - My zaś chcemy, żeby politycy tylko formalnie potwierdzili wybór, którego wcześniej dokonali sędziowie, więc ten zarzut jest kompletnie chybiony - podsumował senator KO.
Źródło: TOK FM