,
Obserwuj
Polityka

Kto zyska najwięcej na rozwodzie w PiS? "To próba zawalczenia o przyszłą kadencję"

jsx
2 min. czytania
28.07.2026 14:24

Rozłam w PiS to koniec duopolu partii Kaczyńskiego i Tuska? - Nie skończy się w najbliższych wyborach, ale jest bardzo blisko końca i do tego w dużym stopniu doprowadził Jarosław Kaczyński, który pozwolił najpierw na wyrośnięcie na prawo od PiS Konfederacji i Korony Brauna, a teraz doprowadził do rozłamu wewnątrz swojej partii - ocenił w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight.

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki w 2019 roku
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki w 2019 roku
fot. Piotr Molecki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stanie się po oficjalnym wyrzuceniu członków "Rozwój Plus" z PiS?
  • Czy rozłam w partii Kaczyńskiego to koniec duopolu PO-PiS na scenie politycznej?

Na godz. 17 zaplanowano spotkanie Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, podczas którego oficjalnie ma zostać usuniętych z partii ponad 30 członków stowarzyszenia "Rozwój Plus". Mateusz Morawiecki zapowiedział, że nie stawi się tam, ale o godz. 20 spotka się z członkami stowarzyszenia, żeby zdecydować o jego przyszłości.

- Chyba już nic dobrego kontekście ich pozostania w PiS się nie wydarzy. Rozwód w PiS zostanie dzisiaj zalegalizowany - mówił w "TOK 360" Michał Piedziuk z Polityki Insight.

Jak przewidywał gość Filipa Kekusza, stronnictwo Morawieckiego prawdopodobnie będzie musiało stworzyć własny klub parlamentarny. - Rozłam staje się faktem. PiS traci przywilej bycia największym klubem parlamentarnym w Sejmie, zostanie im stu czterdziestu kilku posłów. Morawiecki zyska trzeci co do wielkości największy klub w Sejmie. Pytanie, jak się będzie nazywał, kto zostanie jego przewodniczącym - mówił.

Według sondaży partia Morawieckiego, gdyby faktycznie powstała, może liczyć na 4-7 proc. poparcia. Zdaniem Piedziuka z optymizmem na ten wynik mogą patrzeć mniej znani politycy PiS, którzy poszli za byłym premierem. - Kiedy patrzymy na prognozy w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych i widzimy, że PiS straciłoby około 40-50 miejsc w Sejmie, to między innymi ci posłowie mogliby stracić posady. Taki ruch dla nich jest próbą zawalczenia o przyszłą kadencję w ławach poselskich - stwierdził analityk.

Czy to koniec duopolu PO-PiS? - W jakimś sensie tak. Nie skończy się w najbliższych wyborach, ale jest bardzo blisko końca i do tego w dużym stopniu doprowadził Jarosław Kaczyński, który pozwolił najpierw na wyrośnięcie na prawo od PiS Konfederacji i Korony Brauna, a teraz doprowadził do rozłamu wewnątrz swojej partii - ocenił Piedziuk.

Źródło: TOK FM