,
Obserwuj
Świat

MSZ reaguje na słowa Putina. Teza o "rozbiorze Ukrainy" to wierzchołek góry lodowej

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
6 min. czytania
28.07.2026 13:56

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało we wtorek oświadczenie, będące reakcją na słowa Władimira Putina, który stwierdził, że Polska ma zamiar wziąć udział w rozbiorze Ukrainy. To nie pierwszy raz, gdy prezydent Rosji wysuwa taką tezę. W tym artykule zebraliśmy szereg wypowiedzi Putina dotyczące Polski i Polaków. Niektóre naprawdę mogą zaskoczyć.

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. DMITRY LOVETSKY / POOL / AFP
  • co dokładnie powiedział Putin o udziale Polski w rzekomym rozbiorze Ukrainy;
  • jak na te słowa zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych;
  • co jeszcze Putin mówił o Polsce od początku pełnoskalowej agresji na Ukrainę;
  • co odpowiada Putin pytany, czy Rosja zaatakuje Polskę.

MSZ wydało oświadczenie po słowach Putina. Co powiedział prezydent Rosji?

Prezydent Rosji Władimir Putin wyraził przekonanie, że w ciągu najbliższych lat nastąpi rozbiór Ukrainy i wskazał na udział Polski w tym procesie. - Jestem przekonany, że prędzej czy później Ukraina utraci ziemie zachodnie - to, co należało do Polski, co należało do Węgier, co należało do Rumunii - prędzej czy później, nie jutro, może pojutrze, za rok, dwa, 10, 15, ale wszystko historycznie się ułoży - powiedział Władimir Putin w niedzielę na spotkaniu z żołnierzami marynarki wojennej Rosji w Petersburgu. Cytowany przez agencję Interfax dyktator stwierdził też, że "jedynie Federacja Rosyjska była gwarantem jej (Ukrainy - red.) integralności terytorialnej".

We wtorek rano na tę wypowiedź stanowczo zareagowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak stwierdzono w oświadczeniu, Putin podjął "cyniczną próbę wywołania antagonizmów między sojusznikami". "Polska nie miała, nie ma i nie będzie mieć roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy. Nasze stanowisko jest niezmienne: w pełni popieramy suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Rosyjska dezinformacja nie odwróci uwagi od brutalnej agresji Moskwy" - zapewniono.

Od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę, przysłuchujemy się jego temu, co mówi Władimir Putin dużo baczniej niż wcześniej. Co jeszcze mówił Putin o Polsce w ciągu ostatnich ponad pięciu lat?

Polacy "zastanawiają się" jak zająć zachodnią Ukrainę

7 grudnia 2022 r., podczas spotkania z członkami Rady ds. Praw Człowieka Władimir Putin powiedział to, co powtórzył w wypowiedzi z minionej niedzieli. Jak wskazywał wówczas, polscy politycy "śpią i zastanawiają się", jak zająć zachodnie tereny Ukrainy. Według rozpowszechnianego już od kwietnia 2022 r. przekazu rosyjskich propagandystów Polska miała już w maju zająć zachodnią Ukrainą pod pretekstem ćwiczeń wojskowych.

- Jedynym prawdziwym gwarantem integralności terytorialnej Ukrainy w jej obecnych granicach może być Rosja - powiedział Putin.

Polscy najemnicy na terenach przygranicznych Rosji

W czerwcu 2023 roku obserwowaliśmy pierwsze akty ukraińskiej kontrofensywy w obwodzie zaporoskim. 13 czerwca Władimir Putin spotkał się z korespondentami wojennymi i dziennikarzami, których przekonywał, że "polscy najemnicy brali udział w atakach na przygraniczne tereny Rosji". - Ponieśli ciężkie straty - dodał rosyjski przywódca.

Redakcja poleca

Polska chce nie tylko część Ukrainy, ale i Białorusi

W drugiej połowie lipca 2023 r. polskie media cytowały wypowiedzi Władimira Putina dla rosyjskiej agencji TASS. Odnosząc się do m.in. ustaleń z konferencji w Jałcie z 1945 roku, rosyjski prezydent wskazał, że "Warszawa zapomniała, że Polska dzięki Stalinowi otrzymała wiele zachodnich ziem". Dodał też, że jeżeli o tym zapomnieliśmy, to Rosja nam "przypomni".

Ponadto Putin po raz kolejny poruszył wątek rzekomej chęci Polaków do zajęcia ukraińskich ziem. Tym razem mielibyśmy to zrobić do spółki z Litwinami. - Nie mogę nie komentować doniesień, które pojawiły się w prasie, o planach utworzenia jakiejś tzw. jednostki polsko-litewsko-ukraińskiej. To znaczy, mówimy o regularnej, dobrze wyposażonej jednostce wojskowej, która ma być użyta do działań na terytorium Ukrainy. Między innymi do zapewnienia bezpieczeństwa współczesnej zachodniej Ukrainie, ale jeśli nazywamy rzeczy po imieniu, do późniejszej okupacji tych terytoriów. (...) Jeśli polskie jednostki wejdą np. do Lwowa lub na inne tereny Ukrainy, to tam pozostaną. I pozostaną na zawsze - przekonywał.

Według Władimira Putina Polska chciałaby również "dostać część ziemi na Białorusi". Gdyby ten scenariusz doszedłby do skutku, to - ostrzegł Putin - "Moskwa odpowie wszelkimi dostępnymi środkami", bo "jakakolwiek agresja na Białoruś oznacza agresję na Rosję".

Głośny wywiad Putina dla Tuckera Carlsona

6 lutego 2024 r. Władimir Putin udzielił wywiadu znanemu z prorosyjskich i proputinowskich poglądów amerykańskiemu komentatorowi politycznemu Tuckerowi Carlsonowi. Polskich wątków w tej rozmowie było kilka. Putin zapytany, czy Rosja napadnie zbrojnie na Polskę, odpowiedział, że zrobiłaby tylko w przypadku, gdyby Polska zaatakowała pierwsza. - (...) Nie jesteśmy zainteresowani Polską, Łotwą ani żadnym innym miejscem. Dlaczego mielibyśmy to robić? Po prostu nie mamy żadnego interesu - zapewniał rosyjski przywódca. Jak przypominali wówczas analitycy, Putin przed lutym 2022 roku podobnie mówił o Ukrainie.

Prezydent Rosji przedstawił też teorię, według której nazwę "Ukraina" wymyślili Polacy. W ten sposób rzekomo mieliśmy określać swoje pograniczne tereny. Poza tym - jak twierdził Putin - przez dziesięciolecia prowadziliśmy polonizację żyjącej tam ludności. - (Polacy -red.) wprowadzali tam swój język, zaczęli wprowadzać ideę, że mieszkający tam ludzie nie są całkiem Rosjanami, że ponieważ mieszkają blisko pogranicza, są Ukraińcami - tłumaczył Putin.

Podczas tego samego wywiadu z Carlsonem Putin mówił też, że Polska odcięła Niemcy od gazu, zamykając gazociąg Jamał - Europa, którym gaz płynął z Rosji przez Polskę do Niemiec. - Jest jeszcze jedna trasa przez Polskę, zwana Jamał – Europa i można też przeprowadzić duży przepływ. Polska je zamknęła, ale Polska wykorzystuje Niemców, otrzymując pieniądze z funduszy paneuropejskich, a głównym darczyńcą tych paneuropejskich funduszy są Niemcy. Niemcy w pewnym stopniu zasilają Polskę. Polacy zajęli i zamknęli drogę do Niemiec - mówił rosyjski dyktator.

Redakcja poleca

"Polska śni o powrocie ziem, które uważa za swoje"

W marcu 2024 r. w Europie nie milkła dyskusja na temat pomysłu prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który kilka tygodni wcześniej powiedział, że "nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę". Wiceminister MON Cezary Tomczyk stanowczo zaznaczył, że "nie ma takiego projektu i pomysłu w Polsce", mimo to Władimir Putin postanowił znów oskarżyć Polaków o chęć zaanektowania części Ukrainy.

– (Polska - red.) śni o zwrocie ziem, które historycznie uważa za swoje. (...) Chcą wrócić. (...) Chcą odzyskać terytorium, które (...) im odebrał (...) Stalin i przekazał Ukrainie. Oczywiście chcą tego z powrotem – mówił o Polsce rosyjski dyktator. Ostrzegał również, że jeżeli polskie wojsko wkroczy na Ukrainę, to "jest prawdopodobne, że jej nie opuszczą".

Putin o ewentualnym ataku na Polskę. "Kompletny nonsens"

Również w marcu 2024 r. Władimir Putin ponownie zaprzeczył, jakoby Rosja miała w planach agresję na Polskę. - Możliwość ataku na inne kraje, na Polskę, kraje bałtyckie to kompletny nonsens. Nawet Czesi się boją, to jest po prostu nonsens, kolejny sposób na oszukanie swojej ludności i wyciągnięcie od ludzi dodatkowych wydatków, wymuszenie, aby ponieśli ten ciężar na swoich barkach – wskazywał prezydent Rosji podczas wizyty w Państwowym Centrum Rozmieszczenia i Przeszkolenia Personelu Lotniczego Ministerstwa Obrony Rosji w Torzhoku w obwodzie twerskim. Przy okazji Putin ostrzegł kraje NATO przed udostępnianiem Ukrainie lotnisk dla myśliwców F-16. – Jeśli wezmą udział w konflikcie na Ukrainie, startując z lotnisk w krajach trzecich, lotniska te staną się legalnym celem dla rosyjskiej armii - przestrzegł.

Posłuchaj:

Rosyjska produkcja "Masza i Niedźwiedź" jest dostępna na platformie Netflix. "Trwa spór o to, czy jest to zwyczajna kreskówka dla dzieci, czy może jednak ocieplająca wizerunek Rosji miękka siła" - mówi Marcin Łuniewski, dziennikarz specjalizujący się w sprawach wschodnich, autor książki "Rosja od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości". "W produkcji można znaleźć odwołania do ZSRR" - dodaje nasz gość.

Unia Europejska wprowadziła kolejny pakiet sankcji na Rosję. Mają uderzyć głównie w jej sektor finansowy i energetyczny. Ale nie było łatwo, sprzeciwiła się Grecja, która domagała się złagodzenia zapisów dotyczących transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG). I takie ustępstwa uzyskała. Czy zawsze będzie tak, że wspólnota będzie musiała ugiąć się pod naciskiem jakiegoś państwa członkowskiego? O tym rozmawiamy z gościem, dr. Andrzejem Dumała z UMCS w Lublinie. - Jestem jednak optymistą, wierzę, że mimo trudności, uda się nakładać kolejne sankcje - mówi Andrzej Dumała.

Źródło: PAP, x.com, Moskow Times, Wirtualna Polska, RIA Novosti, Bussiness Insider