Miliony dla PiS. Jak działał Narodowy Instytut Wolności? "Organizacje powstawały zaraz przed konkursami"
- Budowano różnego typu nowe organizacje, które powstawały zaraz przed konkursami, pompowano w nie duże pieniądze, a dzisiaj widzimy, że wiele z nich nie działa - mówił Michał Braun, dyrektor Narodowego Instytutu Wolności. Miliony miały iść dla PiS zamiast wspierać organizacje społeczne.
Pół miliarda złotych z funduszy Narodowego Instytutu Wolności mogło posłużyć do budowania politycznego zaplecza PiS w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy zamiast wspierać organizacje społeczne. Takie wyliczenia przedstawiło obecne kierownictwo Instytutu.
- To było działanie wokół mitu, który ówczesny wicepremier Gliński próbował przekazać, że do tej pory wszystkie rządy finansowały organizacje lewackie, więc teraz czas na te patriotyczne. Budowano różnego typu nowe organizacje, które powstawały zaraz przed konkursami, pompowano w nie duże pieniądze, a dzisiaj widzimy, że wiele z nich nie działa - mówił w "Poranku TOK FM" Michał Braun, dyrektor instytutu.
Obecnie Narodowy Instytut Wolności prowadzi ponad 120 postępowań o odzyskanie ponad 16 mln zł.
Źródło: TOK FM