Nawrocki pozytywnie o projekcie Polski 2050. Chodzi o ważną zmianę w podatkach
Prezydent Karol Nawrocki ocenił w czwartek, że propozycja Polski 2050 podniesienia drugiego progu podatkowego do 140 tysięcy złotych to dobra inicjatywa. Dodał zarazem, że takie rozwiązanie przewiduje też jego projekt ustawy, który "trafił do sejmowej zamrażarki". Szefowa Polski 2050, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dziękując prezydentowi za poparcie, zapytała jednocześnie, czy podpisze on trzy "kluczowe ustawy".
Przygotowany i złożony w Sejmie przez posłów Polski 2050 projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zakłada podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 000 do 140 000 zł. Dochody do tej kwoty byłyby opodatkowane stawką 12 procent (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc.
"To dobra inicjatywa, którą popieram" - napisał w czwartek prezydent na platformie X. Dodał zarazem, że 11 sierpnia 2025 r. trafił do Sejmu jego projekt ustawy "PIT Zero. Rodzina na plus", który zawiera "właśnie takie rozwiązanie". "Ustawa trafiła do sejmowej zamrażarki" - stwierdził Karol Nawrocki.
Szefowa Polski 2050 dziękuje i pyta
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podziękowała prezydentowi we wpisie na X za poparcie projektu jej ugrupowania. Stwierdziła, że "to dobre rozwiązanie dla ludzi i polskich rodzin" i "aż do czterech tysięcy złotych realnie w portfelach obywateli". Przewodnicząca Polski 2050 podkreśliła, jej partia jest "formacją odpowiedzialną", dlatego składa projekty ustaw "wyłącznie w oparciu o odpowiedzialny fiskalizm".
W związku z tym ministra funduszy i polityki regionalnej zapytała, czy prezydent podpisze trzy "kluczowe ustawy": "o akcyzie na alkohol, która przekieruje wzrost jej wpływów na ochronę zdrowia" oraz "o ucywilizowaniu fundacji rodzinnych - aby politycy, którzy uciekają od uczciwego dokładania się do budżetu, w końcu wzięli współodpowiedzialność za armię, szkoły i szpitale".
Trzecia ustawa wymieniona przez Pełczyńską-Nałęcz dotyczyć ma "opodatkowania big-techów - tak, jak zrobiono to we Francji, Hiszpanii i Włoszech". "Pana koleżanka, premier Włoch Giorgia Meloni, perfekcyjnie pokazuje, jak unikać wasalizacji i stawiać na pełną podmiotowość swojego kraju. Warto iść tą drogą" - zwróciła się do prezydenta szefowa Polski 2050.
Obecnie dla dochodu do 120 tys. zł rocznie stawka podatku wynosi 12 proc., a dla dochodu powyżej 120 tys. zł - 32 proc.
"Wysokie prawdopodobieństwo, że prezydent podpisze"
O ewentualnych zmianach Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła w czwartkowym "Poranku TOK FM". - Podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tysięcy złotych to wyważona i racjonalna propozycja - oceniła ministra. - W naszym przekonaniu powinna być początkiem całościowego podejścia do podatków w kierunku uczynienia ich naprawdę sprawiedliwymi - dodała.
Koszt reformy oszacowano maksymalnie na około 9 mld zł rocznie. Projektodawcy zakładają jego częściowe pokrycie między innymi z wpływów z podatku cyfrowego, dodatkowego opodatkowania banków oraz zmian w akcyzie.
- Pan prezydent powiedział, że powodem weta jest to, że wpływy nie mają być przekazane na ochronę zdrowia, a gdyby tak było, to by podpisał - mówiła Pełczyńska-Nałęcz odnosząc się do ostatniego z tych źródeł. - Dokładnie taki projekt Polski 2050 jest w Sejmie, gdzie całość podwyżki na akcyzę przekazujemy na ochronę zdrowia. Jest więc wysokie prawdopodobieństwo, że prezydent to podpisze - dodała.
- Jeśli chodzi o podatek cyfrowy, (...) nie ma powodu, żeby Polska była kolonią Doliny Krzemowej, kiedy Hiszpanie, Francuzi, Włosi mogą pobierać od Facebooka podatek. Panu prezydentowi postawmy wybór, czy jest za suwerennością Polski, czy żeby być kolonią Stanów Zjednoczonych - wskazywała polityczka.
Według informacji klubu Polski 2050 projekt nowelizacji zakładający podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy, szczególnie pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit. Zdaniem polityków ugrupowania podniesienie drugiego progu podatkowego miałoby przełożyć się na realne odciążenie osób o średnich dochodach, średnio o około 2600 zł rocznie oraz zakończyć sytuację, w której dodatkowa praca, nadgodziny czy premie powodują wejście w wyższy próg podatkowy i de facto "karaniem" za większy wysiłek zawodowy.
Prezydencki projekt zmian ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych trafił do Sejmu w sierpniu ubiegłego roku. Jak informowała wówczas KPRP, proponowane przez prezydenta zmiany dotyczą m.in. zerowego PIT dla rodzin, które mają dwoje lub więcej dzieci oraz właśnie podwyższenie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł. W połowie marca br. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że dwa prezydenckie projekty, w tym ten nowelizujący ustawę o podatku PIT, zostały skierowane do pierwszego czytania. Dodał, że "żaden projekt nie jest w zamrażarce".
Źródło: TOK FM, PAP