Nowa umowa między Polską a Niemcami. Co dalej? "Zabrnęliśmy w ślepą uliczkę"
- Umowa jest oczywiście ważna i bardzo dobrze, że została podpisana, bo też reguluje bardzo wiele aspektów współpracy wojskowej między oboma krajami, ale ma charakter umowy międzyresortowej. Nie jest traktatem międzypaństwowym - mówił w TOK FM Piotr Buras z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.
Nowa umowa między Polską a Niemcami. Co dalej? "Zabrnęliśmy w ślepą uliczkę"
Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali w tym tygodniu w Warszawie nową umowę obronną zacieśniającą współpracę obu państw. Dokument - jak podał MON - "będzie stanowił podstawę prawną określającą nowe, aktualne ramy współpracy stron w sprawach obronności". "Inicjatywa ma na celu usystematyzowanie bieżącej współpracy operacyjnej, uwzględniając aktualną sytuację bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Dokument uzupełni mechanizmy obronne w ramach NATO oraz Unii Europejskiej" - wskazał resort.
O to, czy potrzebne jest nowe relacje z Niemcami pytany był w TOK FM Piotr Buras, dyrektor Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.
- Umowa jest oczywiście ważna i bardzo dobrze, że została podpisana, bo też reguluje bardzo wiele aspektów współpracy wojskowej między oboma krajami, ale ma charakter umowy międzyresortowej. Nie jest traktatem międzypaństwowym tak, jak np. traktat o bezpieczeństwie, który Polska zawarła z Francją w zeszłym roku czy z Wielką Brytanią już w tym roku. Z Niemcami, naszym największym sąsiadem i najważniejszym partnerem w regionie w wymiarze militarnym, mamy umowę niższej rangi - wskazał.
I choć można dyskutować, zastrzegł ekspert, czy ma to praktyczne konsekwencje, to jednak nie ma w umowie mowy np. o dodatkowych gwarancjach bezpieczeństwa, które wykraczałyby poza wzajemne zobowiązania w ramach NATO. - Powodem jest to, że obie strony miały ogromne obawy, zresztą uzasadnione, że podpisanie w obecnych warunkach politycznych traktatu międzypaństwowego między Polska a Niemcami spowodowałoby w Polsce awanturę polityczną. Przede wszystkim dlatego, że mamy niezwykle antyniemiecką prawicę. Inna rzecz, że najprawdopodobniej prezydent Nawrocki by tego traktatu nie podpisał - wskazał też Buras.
Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź się w quizie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Ubolewał przy tym, że pokazuje to, że Polska nie jest w stanie prowadzić rozsądnej, racjonalnej i konstruktywnej polityki wobec Niemiec. - Jednocześnie nie potrafimy takiej polityki prowadzić wobec Ukrainy, więc jesteśmy w punkcie, w którym z oboma największymi naszymi sąsiadami mamy bardzo trudne relacje. Co też istotne w przypadku Niemiec, idąc tą drogą, dalej już nie zajdziemy. Nie rozwiążemy problemów związanych z pamięcią z historią, z pomnikami, z odszkodowaniami. Ugrzęźliśmy na mieliźnie. Zabrnęliśmy w ślepą uliczkę - podkreślił w rozmowie z Aleksandrą Karasińska.
Także w ocenie Bartłomieja Kota, dyrektora Aspen Institute Central Europe, również gościa "Poranka TOK FM", "relacje nie muszą być zakładnikami tych wątków". - Pytanie, czy dzisiaj jest czas na to, żeby to realnie rozstrzygać i czy jest ku temu potencjał. Najważniejsze, że bez wszczynania wielki dyskusji, które negatywnie rzutowałoby na wzajemnie relacje, udało się osiągnąć coś, co jest konkretne, namacalne i istotne - podsumował w TOK FM.
Nowe regulacje - poinformował resort obrony - obejmują przede wszystkim obszary mobilności wojskowej, rozwoju infrastruktury wsparcia logistycznego, domeny morskiej, w tym współpracy na Morzu Bałtyckim i w przestrzeni kosmicznej oraz w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Umowa, bez zdefiniowania konkretnych nazw sprzętu wojskowego, ma też otwierać możliwości wspólnego zakupu konkretnego rodzaju sprzętu wojskowego na potrzeby Polski i Niemiec.
Źródło: TOK FM, PAP