Nawrocki w Białym Domu. Co ugra u Trumpa? "To byłby największy sukces"
Z kancelarii prezydenta słychać przede wszystkim jedno zapewnienie: że do redukcji liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce nie dojdzie. To miałby przywieźć Karol Nawrocki jako (…) prezydent kraju, który broni wschodniej flanki NATO - mówił w podkaście "Dzieje się" Maciej Kluczka, dziennikarz polityczny TOK FM.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zapowiadane tematy spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem?
- Dlaczego wizyta Trumpa w Polsce jest ważna dla Karola Nawrockiego?
- Kiedy Donald Trump mógłby przyjechać do Polski?
W środę (3 września) Karol Nawrocki spotka się z Donaldem Trumpem. Będzie to pierwsza wizyta zagraniczna nowego prezydenta. Jak podaje jego kancelaria, rozmowy w Stanach Zjednoczonych mają dotyczyć przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Polski.
W jaki sposób Karol Nawrocki będzie prezentował polskie stanowisko, co załatwi, co jest kluczowe w tej wizycie? O tym dyskutowano w ostatnim odcinku podkastu "Dzieje się".
Jak powiedział dziennikarz TOK FM Maciej Kluczka, z kancelarii prezydenta słychać przede wszystkim jedno zapewnienie. - Że do redukcji liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce nie dojdzie. To miałby przywieźć Karol Nawrocki jako (…) prezydent kraju, który broni wschodniej flanki NATO - stwierdził Kluczka.
- Prezydent chciałby też powiedzieć Donaldowi Trumpowi, że jeśli miałoby dojść do przesunięć wojsk amerykańskich w Europie, to nie dotknie to Polski. I to byłby największy sukces [Nawrockiego] - dodał dziennikarz TOK FM.
Wizyta Donalda Trumpa w Polsce
Kolejna - może nie tak ważna strategicznie, a bardziej politycznie - sprawa to przyjazd prezydenta USA do naszego kraju. Jak wskazał Kluczka, Nawrocki chciałby ogłosić wizytę Donalda Trumpa w Polsce.
- Od jednego polityka PiS słyszałem, że okrągła rocznica wyborów czerwcowych mogłaby być taką okazją - ujawnił dziennikarz. Choć sam zauważył, że 4 czerwca nie jest raczej ulubioną datą polityków PiS. Amerykanie z kolei lubią takie - jak powiedział Kluczka - "wolnościowe klimaty" i im ta data może pasować. Na pewno jest to też dość odległy termin. Niewkluczone, że Nawrocki będzie dążył do tego, by znaleźć coś wcześniej.
Zakupy sprzętu wojskowego
Na stole jest jeszcze oferta zakupu sprzętu wojskowego. - Ale tu pojawia się pytanie, czy takie pomysły były w ogóle konsultowane z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem albo z kimś z MON. Bo jeśli sam Karol Nawrocki wyskoczyłby z czymś takim bez wcześniejszej konsultacji, to byłoby dziwne. Zwłaszcza, że wydaje się, iż Nawrockiemu zależy na dobrych stosunkach z Kosiniakiem-Kamyszem i takiej wolty w kierunku MON by nie zrobił - zastanawiał się publicysta.
Ale przyznał, że kiedy zapytał o te zakupy sprzętu wojskowego rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza, ten odparł, że to nie jest wykluczone.
- To będzie debiut Karola Nawrockiego w takiej roli. Jestem bardzo ciekawy, jak sobie w tym poradzi. Jak to będzie wyglądało w telewizyjnych obrazkach, na zdjęciach - przyznał z kolei Wojciech Szacki z Polityki Insight. Analityk przy okazji przypomniał słynne zdjęcie z wizyty Andrzeja Dudy w USA, na którym Donald Trump siedział przy biurku, a polski prezydent obok niego stał. Jak wtrącił Szacki, to chyba nie był kadr, z którego Duda chciał być zapamiętany.
Analityk zgodził się jednak, że "najważniejsze będą deklaracje w sprawie amerykańskich żołnierzy i ewentualnie zakupów uzbrojenia".
- Ale chodzi też w tym wszystkim o relacje Polski z USA i o to, jak one się będą układały przez lata. Widać, że rząd ma te relacje bardzo marne. Zwłaszcza premier, więc Karol Nawrocki przejmuje tę rolę - mówił Szacki.
Słuchaj całego odcinka "Dzieje się"!
Warto wspomnieć, że z wizytą do USA udał się także szef MSZ. Radosław Sikorski poinformował, że we wtorek spotyka się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio. Mają wspólnie wręczyć Nagrodę Solidarności im. Lecha Wałęsy przedstawicielowi kubańskiej opozycji. Rzecznik MSZ Paweł Wroński powiedział PAP, że szef polskiej dyplomacji podczas tej wizyty spotka się z amerykańskimi politykami, zarówno republikanami, jak i demokratami.