Obowiązkowe badania dla myśliwych to nie koniec. Posłanka proponuje kolejne przepisy
- Nie wyobrażam sobie, żeby ten projekt nie trafił do pracy w komisji - tak posłanka Ewa Szymanowska mówiła w TOK FM o regulacjach dotyczących obowiązkowych badań dla osób, które posiadają zezwolenie na broń, czyli m.in. myśliwych. Polityczka Polski 2050 zapowiedziała też kolejne projekt, który dotyczy myśliwych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakiego rodzaju badania należy wprowadzić dla myśliwych według posłanki Ewy Szymanowskiej?
- Nad jakim projektem nowych przepisów pracuje posłanka Polski 2050?
Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu posłowie podejmą decyzję w sprawie dalszych losów projektu nowelizacji ustawy o broni i amunicji, przygotowanego przez posłów Polski 2050. Główna kontrowersja, która budzi sprzeciw posłów PiS i Konfederacji, a także części polityków PSL, to wprowadzanie obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla osób, które są posiadaczami broni w celach łowieckich, sportowych i szkoleniowych.
- Nie wyobrażam sobie, żeby ten projekt nie trafił do pracy w komisji. Z tej prostej przyczyny, że kilka tygodni temu to PSL prosił, aby wszystkie ustawy poselskie - te koalicyjne - szły do drugiego czytania - powiedziała w "Poranku TOK FM" współautorka projektu Ewa Szymanowska.
Prowadzący rozmowę Maciej Kluczka przywołał wypowiedzieć Piotra Zgorzelskiego z PSL-u, który powiedział niedawno, "że jeśli w dobie wojny chce się rozbroić tak dobrze przygotowaną grupę, jaką są myśliwi, to on oczywiście jest przeciw".
Szymanowska przyznała, że "przeraża ją taka argumentacja". - Bo to oznacza, że ci, którzy są tak bardzo przeciwni obowiązkowym badaniom i mówią, że rozbroimy Polskę, zakładają, że zdecydowana większość posiadaczy broni nie powinna jej posiadać. Bo mają problemy psychiczne, zdrowotne i innego rodzaju - powiedziała.
Zdaniem posłanki obowiązkowe badania nie oznaczają, że większość np. myśliwych straciłaby uprawnienia. I podkreśliła, że "regularne badanie nikomu krzywdy nie zrobi".
Szymanowska przypomniała, że myśliwi stanowią w Polsce największą część śród tych, którzy mają pozwolenia na broń, a jednak "nie przechodzą cyklicznych badań".
Zapewniła też, że rozmawia z politykami PSL i Konfederacji o poparciu tego projektu ustawy. - Próbuję rozmawiać. Natomiast ich argumenty - mówię tutaj o posłach Konfederacji czy Konfederacji Korony Polskiej, są głównie skupione na obrażaniu mnie - dodała.
Badania dla myśliwych to nie koniec. Posłanka ma nowy pomysł
Gościni TOK FM potwierdziła, że przygotowała kolejny projekt, który dotyczy myśliwych. Chodzi o zakaz sprowadzania do Polski trofeów myśliwskich np. z Afryki, takich jak kły, rogi, czaszki zwierząt, które zagrożone są wyginięciem (np. nosorożce, słonie, lwy).- Chodzi o zabezpieczenie zwierząt, które są gatunkami chronionymi i grozi im wyginięcie. Zdecydowałem się na ten projekt pod wpływem reportażu "Superwizjera" i reportażu Ewy Galicy - mówiła.
Dodała, że przepisy te nie dotyczą "bardzo dużej grupy myśliwych". - Zresztą myślę, że ci, którzy nie mają poczucia, że trzeba szanować przyrodę, nie są prawdziwymi myśliwymi, tylko są to osoby, które nie mają kompletnie wyobraźni - oceniła rozmówczyni Macieja Kluczki.
Źródło: TOK FM, Fot. Adam STASKIEWICZ/East News