,
Obserwuj
Polityka

Po co Nawrocki zwołuje Radę Gabinetową? "To uroczysta połajanka"

3 min. czytania
25.08.2025 13:13

- Rada Gabinetowa będzie elementem politycznej ofensywy prezydenta Nawrockiego. Teraz rozpoczęła się batalia o przywództwo polityczne, kto jest liderem w państwie - ocenił w TOK FM prof. Krzysztof Urbaniak.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest Rada Gabinetowa;
  • Co potrzeba, by zmienić Konstytucję;
  • Jak prezydent dąży do rozszerzenia swoich uprawnień;
  • Jak prezydent Nawrocki może wykorzystać Radę Gabinetową.

Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Gabinetowej na środę 27 sierpnia. Jak przypomniał prowadzący audycję "Off Czarek" Cezary Łasiczka, Konstytucja mówi, że "w sprawach szczególnej wagi Prezydent Rzeczypospolitej może zwołać Radę Gabinetową", lecz nie przysługują jej kompetencje Rady Ministrów.

Rada Gabinetowa to tylko "ornament" i narzędzie połajanki

- Rada Gabinetowa znalazła się w Konstytucji jako pewien ozdobnik - wytłumaczył prof. Krzysztof Urbaniak, prawnik i politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Jest to pewien ornament, ciało o charakterze konsultacyjnym. Rozgrywany będzie jako instrument polityczny - ocenił rolę Rady Gabinetowej ekspert.

Jak stwierdził prof. Urbaniak, prezydent na Radzie Gabinetowej będzie mieć okazję "skarcić rząd i przedstawić własne propozycje, choć nie posiada instrumentów do ich realizacji". Gość TOK FM podkreślił, że Rada Gabinetowa ma być zwoływana w sytuacjach nadzwyczajnych, a poprzedni prezydenci rzadko korzystali z tego instrumentu. Z kolei prezydent Nawrocki - w opinii prof. Urbaniaka - będzie używał Rady Gabinetowej jako "element ofensywy politycznej".

Cezary Łasiczka zastanawiał się, czym Rada Gabinetowa - jako "narzędzie potencjalnej połajanki" - różni się od innych medialnych wystąpień. - To uroczysta konstytucyjna połajanka - potwierdził gość audycji "OFF Czarek".

- Myślę, że to nie będzie jednostronna połajanka. Mamy instytucję konstytucyjną, która w sposób formalny pozwala zebrać się Radzie Ministrów pod przewodnictwem prezydenta. On te obrady będzie prowadził - wskazał prof. Urbaniak, dodając, że będziemy mieli do czynienia z "teatrum politycznym".

Nawrocki zmieni Konstytucję? To nie takie łatwe

Ekspert skomentował również plany zmiany Konstytucji. - Przypomnę: żeby zmienić Konstytucję, trzeba zebrać co najmniej 2/3 głosów w Sejmie. Polska dziś jest podzielona prawie równo na pół i trudno spodziewać się, aby taką zmianę Konstytucji można było przygotować - ocenił prof. Urbaniak. - Gdybyśmy realnie myśleli o zmianie Konstytucji, to trzeba by było zaprosić do stołu wszystkich, usiąść na spokojnie, zastanowić się, co jest dysfunkcjonalne, zbudować wokół tego konsensus - uznał gość TOK FM.

- Pan prezydent, w entuzjazmie zwycięstwa w wyborach, teraz chciałby do tego zwycięstwa dołożyć kompetencje, których Konstytucja mu nie daje - stwierdził rozmówca Cezarego Łasiczki. I porównał, że to "pójście w kierunku tradycji II Rzeczypospolitej". - Trzeba być bardzo ostrożnym, bo II Rzeczpospolita to nie tylko tradycja silnego marszałka Piłsudskiego, ale i Nikodema Dyzmy. Trzeba ostrożnie się poruszać między naszym dorobkiem kulturowym - skomentował prof. Urbaniak.

Redakcja poleca

Batalia o przywództwo

- Rząd prowadzi politykę wewnętrzną i zewnętrzną, a próby ingerowania w to kończą się tak, jak widzieliśmy to w Waszyngtonie kilkanaście dni temu - dodał ekspert, odnosząc się do braku przedstawiciela Polski przy stole negocjacyjnym w Białym Domu.

- Rada Gabinetowa przesłania szerszy kontekst. A szerszy kontekst jest taki, że pan prezydent próbuje otworzyć batalię o przywództwo w państwie - ocenił prof. Urbaniak. Według eksperta prezydent Nawrocki chce "pokazać suwerenowi, że to on prowadzi politykę".

Gość Cezarego Łasiczki wskazał, że jeśli prezydent będzie konsekwentnie wetował ustawy, będzie blokował działania rządu. - Dojdzie do sytuacji naprawdę potężnego sporu politycznego. Prezydent będzie pokazywał, że rząd jest nieskuteczny i powie: "ten rząd musi odejść. Dajcie inny rząd, sprawy państwa pójdą do przodu" - zapowiedział prof. Urbaniak, zaznaczając, że mówi w "oderwaniu od Konstytucji".

- Ludzi nie interesują przepisy w Konstytucji, tylko przyglądają się polityce i biorą tę narrację, która się przebija. Dziś narracja pana prezydenta jest dynamiczna: wygrał wybory, próbuje dominować przekaz. Rząd stara się, ale z trudem buduje kontrnarracje - ocenił ekspert.