,
Obserwuj
Polityka

Pół roku awantury o nominacje oficerskie. Od czego się zaczęło? [WYJAŚNIAMY]

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
7 min. czytania
15.04.2026 12:23

Pół roku - tyle trwał spór prezydenta Karola Nawrockiego z rządem o nominacje oficerskie dla 136 funkcjonariuszy ABW i SKW. W ciągu tych sześciu miesięcy nietrudno było się pogubić w gąszczu wzajemnych oskarżeń. Od czego właściwie zaczęła się ta awantura? Tłumaczymy krok po kroku.

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak w Polsce przebiega procedura nominowania funkcjonariuszy służb na pierwszy stopień oficerski?
  • Od czego zaczął się spór o nominacje oficerskie dla 136 funkcjonariuszy ABW i SKW?
  • Kto znajdował się po obu stronach tego sporu?
  • Jakie były ich argumenty?
  • Co doprowadziło do podpisania przez prezydenta nominacji?

Nominacje oficerskie funkcjonariuszy służb - jak wygląda procedura?

Po tym, jak funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) odbędą służbę przygotowawczą, a ich kandydatura zostanie zaproponowana przez szefa danej instytucji, wnioski o nominacje oficerskie dla nich trafiają (w przypadku ABW) do ministra Koordynatora Służb Specjalnych i (w przypadku SKW) do ministra obrony narodowej. Następnie lądują na biurku Prezesa Rady Ministrów, który z kolei składa wniosek do prezydenta. Ten, po uprzedniej analizie dotyczącej m.in. bezpieczeństwa oraz kontrasygnacie premiera - mianuje na pierwszy stopień oficerski.

Konstytucja RP w art. 134 ust. 3 stanowi, że Prezydent RP jest najwyższym przedstawicielem państwa w sprawach międzynarodowych i Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, sprawuje generalne kierownictwo Sił Zbrojnych, w czasie pokoju - poprzez Prezesa Rady Ministrów.

Procedura mianowania oficerów w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) jest regulowana przez Ustawę z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz.U. z 2002 r. Nr 74, poz. 676). Rozdział 6 tej ustawy, obejmujący artykuły 28-32, określa korpusy i stopnie służbowe funkcjonariuszy ABW.

Zgodnie z nim mianowania na pierwszy stopień oficerski (podporucznika) dokonuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Prezesa Rady Ministrów, po uprzedniej analizie kandydatur pod kątem bezpieczeństwa i innych przesłanek.

Ścieżka nominacji oficerów w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) wynika natomiast z Ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego (Dz.U. z 2006 r. Nr 109, poz. 724, z późn. zm.).

Artykuły 29-33 tej ustawy mówią, że propozycja kandydata pochodzi od Szefa SKW, następnie zatwierdza ją Minister Obrony Narodowej, po czym wniosek trafia do Prezesa Rady Ministrów, a ostatecznie do Prezydenta RP, który dokonuje mianowania.

Proces ten odbywa się co roku przed 11 listopada, czyli Świętem Niepodległości. W 2025 roku stało się jednak inaczej.

Redakcja poleca

Spór o nominacje oficerskie - jaka była przyczyna?

W lipcu 2025 roku (czyli w końcówce prezydentury Andrzeja Dudy) do Pałacu Prezydenckiego trafiły wnioski o nominacje na pierwszy stopień oficerski dla 40 funkcjonariuszy SKW, a we wrześniu 2025 roku (gdy prezydentem był już Karol Nawrocki) dla 96 funkcjonariuszy ABW, czyli łącznie dla 136 kandydatów na oficerów. Od tej pory żaden z nich nie został awansowany, żaden z nich nie otrzymał też formalnego uzasadniania odmowy.

7 listopada 2025 r. premier Donald Tusk zamieścił na platformie X wideo, w którym zarzucił Nawrockiemu, że ten zablokował nominację 136 przyszłych oficerów służb specjalnych. "To ciąg dalszy jego wojny w polskim rządem" - wskazał.

Prezydent, także w nagraniu na X, szybko odniósł się do tych zarzutów. Jak przekonywał, szef rządu podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem. - Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia Kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano cztery moje spotkania z szefami służb - to właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski, miały też zapaść decyzje dotyczące nominacji oficerskich - powiedział Nawrocki.

Nawrockiego wsparł szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. "Fakty są jasne: prezydent zaprosił szefów służb specjalnych na spotkania dotyczące bezpieczeństwa państwa. Żaden z nich nie stawił się w Pałacu Prezydenckim - mimo obowiązku wynikającego z art. 18 ust. 2 ustawy o ABW i AW oraz art. 19 ust. 2 ustawy o SKW i SWW. To sytuacja bez precedensu!" - napisał Szefernaker na platformie X.

Donald Tusk skomentował słowa prezydenta podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. - Wolałbym, żeby nie mijał się z prawdą i także, żeby znał konstytucję, swoje kompetencje, kompetencje premiera i rządu - może się w przyszłości tego nauczy - powiedział. Reakcja prezydenta nie jest ani zgodna z prawdą, ani nie ma żadnego uzasadnienia. (...) Są formaty przewidziane konstytucją i ustawami, kiedy prezydent spotyka się z ministrami - ma takie możliwości, jak Rada Bezpieczeństwa Narodowego, Rada Gabinetowa, a przedstawiciel prezydenta uczestniczy w każdym kolegium ds. służb specjalnych. Nie ma żadnego powodu, i nigdy nie pozwolę na to, by naruszano, czy wręcz łamano zasady konstytucyjne. Prezydent w Polsce nie jest od tego, żeby wzywać ministrów czy urzędników państwowych, którzy są podlegli rządowi - powiedział.

Jak zaznaczył Tusk, "nikomu niczego nie zakazuje". - Szefowie służb, ministrowie, wiceministrowie będą spotykali się z prezydentem, jeśli pan prezydent zwróci się do mnie z informacją, w jakiej sprawie, i o co chodzi - zadeklarował premier.

Przeciw oskarżeniom Nawrockiego zaprotestował także koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "To nieprawda, że służby specjalne nie przekazują informacji prezydentowi" - oświadczył na platformie X i wskazał, że przepisy nie przewidują indywidualnych odpraw głowy państw z szefem służby. Zaznaczył, że jedynym ich przełożonym jest premier.

"Zablokowanie przez prezydenta awansów na pierwszy stopień oficerski nijak się ma do nieprawdziwych zastrzeżeń prezydenta i jest zemstą na funkcjonariuszach, których zasłużone awanse nie mają nic wspólnego ze współpracą rządu i prezydenta. Wielki błąd i wielki wstyd" - podsumował Siemoniak.

Przepychanka między szefem służb, MON i Pałacem Prezydenckim

26 listopada 2025 r. Tomasz Siemoniak poinformował, że dzień wcześniej Kancelaria Prezydenta odesłała wnioski o nominacje. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zaznaczył, że w sprawie nie zapadła żadna decyzja i zaapelował o umożliwienie spotkania szefów służb z prezydentem Nawrockim.

27 listopada 2025 r. wicepremier oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że będzie wnioskował o podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego nominacji "aż do skutku". - Nie można z powodu różnic politycznych karać młodych ludzi, którzy chcą służyć Polsce - mówił podczas konferencji prasowej.

1 grudnia 2025 r. Tomasz Siemoniak oświadczył, że funkcjonariuszom ABW i SKW, którzy decyzją prezydenta nie otrzymali nominacji oficerskich, będą przysługiwać dodatki finansowe w wysokości należnej oficerom.

Spór o nominacje oficerskie - kiedy nastąpił przełom?

15 stycznia 2026 r. nastąpił przełom - tego dnia doszło do spotkania Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb. - My nasze wnioski przekażemy, będziemy wnioskować o nominacje. Myślę, że mamy możliwość już teraz optymistycznie patrzeć na przychylność pana prezydenta w celu akceptacji tych wniosków. Oczywiście ostateczna decyzja co do każdej osoby będzie zapadała u pana prezydenta - podkreślił Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej.

18 marca 2026 r. Tomasz Siemoniak na platformie X przypomniał, że od momentu niepodpisania nominacji na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW minęło już pół roku. Jak podkreślił, "wnioski były składane dwukrotnie".

- Fakty są nieubłagane: mija pół roku, podpisu nie ma. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć - przyznał wówczas minister koordynator służb specjalnych w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM. Jak dodał, brak awansów zniechęci chętnych do pracy w służbach. 

20 marca 2026 r. doszło do częściowego odblokowania nominacji. Jak poinformowało tego dnia kierowane przez Sławomira Cenckiewicza Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Karol Nawrocki, na wniosek ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, wyraził zgodę na mianowanie na pierwszy stopień oficerski 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW.

Na komunikat BBN zareagował Tomasz Siemoniak. "Cieszę się z funkcjonariuszami i żołnierzami SKW z długo oczekiwanych i bardzo zasłużonych awansów na pierwszy stopień oficerski. Dobrze, że prezydent przychylił się do wniosków szefa SKW generała (Jarosława - PAP) Stróżyka, wspartych przez szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czas teraz na nominacje funkcjonariuszy ABW, Panie Prezydencie!" - poinformował w sobotę na portalu X minister.

Nawrocki podpisał nominacje oficerskie dla funkcjonariuszy ABW

Ten moment nastąpił dopiero 14 kwietnia 2026 r. Tego dnia - jak poinformował w środę (15 kwietnia) rano Rafał Leśkiewicz, prezydent Karol Nawrocki podpisał 96 nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także nadał łącznie 109 odznaczeń państwowych funkcjonariuszom AW i SWW. - Pierwsze wnioski były wysłane rzeczywiście pod koniec ubiegłego roku, te trafiły po spotkaniu 15 stycznia poprawione, uzupełnione i wczoraj pan prezydent zdecydował o mianowaniu na pierwszy stopień oficerski 96 funkcjonariuszy ABW - powiedział Leśkiewicz.

Dopytywany o to, czy cała procedura musiała trwać tak długo odpowiedział, że to pytanie raczej do rządzących i podkreślił, że gdyby wnioski przygotowane były "w sposób właściwy, na pewno decyzje pana prezydenta byłyby szybciej".

W rozmowie w Polsat News Leśkiewicz podkreślił, że postanowienie prezydenta ws. funkcjonariuszy jest rezultatem spotkania z 15 stycznia, uzgodnień z szefami służb, z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a przede wszystkim - jak wskazał - z ministrem ds. koordynacji służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.

Sam Siemoniak w środę podziękował we wpisie na platformie X za podpisanie nominacji. "Najwyższy czas!" - skomentował

Posłuchaj:

- Prezydent Nawrocki nikomu łaski nie robi, nominując oficerów. To jest jego obowiązek - skomentował w "Poranku TOK FM" Dariusz Joński. Poseł do Parlamentu Europejskiego ocenił, że decyzja ta jest spóźniona, a prezydent działa przeciwko bezpieczeństwu Polski.

Działanie prezydenta skrytykował w "Poranku TOK FM" także prof. Paweł Kowal. - Sposób funkcjonowania urzędu prezydenta jest daleki od ideału. Często wprost uderza w interesy narodowe w zamian za to, że prezydent realizuje swój plan czy też plan PiS-u. To widać przy nominacjach. Nie wierzę, że prezydent nie rozumie, co czyta w konstytucji. Jest człowiekiem naszej generacji, wychował się na niej. Doskonale rozumie, że nie każdy ceremoniał, który jest tam zapisany, to jest jego prawo, bo rozumie, że nie żyje w monarchii. Polska nie zasługuje na to, żeby tak traktować państwo w tak trudnych czasach - mówił w rozmowie z Tomaszem Sekielskim prof. Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Źródło: TOK FM, PAP, x.com