,
Obserwuj
Polityka

Polska w "trzeciej lidze"? Gawkowski w TOK FM: Big techy "mają u nas złote żniwa"

2 min. czytania
29.08.2025 10:19

Krzysztof Gawkowski zapowiedział w TOK FM, że doprowadzi do finału prac nad podatkiem cyfrowym. - To jest po prostu uszczelnianie systemu - mówił w rozmowie z Jackiem Żakowskim. I dodał, że ma to być podatek "sprawiedliwościowy".

Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko ma Polska wobec podatku cyfrowego dla technologicznych gigantów,
  • Dlaczego minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za podatkiem cyfrowym,
  • Co Gawkowski sądzi o pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy,
  • Dlaczego izraelskie firmy zbrojeniowe będą na targach broni w Kielcach.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapewnił w "Poranku TOK FM", że doprowadzi do finału prac nad podatkiem cyfrowym. - Mam nadzieję, że ceł nie będzie, ale podatek będzie - stwierdził polityk, odnosząc się do zapowiadanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł odwetowych wobec krajów, które nałożą podatek na technologicznych gigantów ze Stanów Zjednoczonych, tzw. big techy.

- Dlaczego Polska ma być w trzeciej lidze środków finansowych, które może czerpać z moich i pana cennych dóbr? - pytał Gawkowski, podkreślając, że korporacje technologiczne "karmią się" naszymi danymi.

Jak deklarował rozmówca Jacka Żakowskiego, dostał "zielone światło od premiera Tuska na prace nad ustawą", prace trwają, a raporty na ten temat są publiczne. - W tej sprawie mają być czyste ręce, żeby wszyscy wiedzieli, jak wyglądają opinie, jakie są kierunki pracy - dodał Gawkowski. I nazwał podatek cyfrowy "podatkiem sprawiedliwościowym".

- To są przecież wielkie korporacje, które tutaj mają złote żniwa - ocenił polityk Nowej Lewicy. - To jest po prostu uszczelnianie systemu. Ja nie chcę zabierać Polakom, nie chcę wyższego VAT-u, nie chcę doprowadzać do tego, żeby podatki były obciążeniem dla zwykłego obywatela. Ja mówię: niech zapłacą ci, którzy tu zarabiają - argumentował. 

Izraelskie firmy na targach broni w Kielcach. "To konfliktu nie załatwi"

Prowadzący piątkowy "Poranek TOK FM" Jacek Żakowski spytał również o płynącą do Strefy Gazy tzw. Flotyllę wolności. Wśród osób, które chcą dostarczyć pomoc dla mieszkańców Strefy Gazy, jest  m.in. poseł KO Franciszek Sterczewski.

- Ludzie chcą pomagać innym ludziom. I to jest coś dobrego, bo to jest pomoc, która płynie z głębi serca. Dzisiaj, jak szacuje ONZ, w potrzebie jest blisko 2 mln ludzi w Strefie Gazy, które codziennie powinno dostawać wsparcie - zaznaczył wicepremier. - Trudno, żeby powiedzieć tym ludziom: nie róbcie tego. Oni jadą tam z dobroci serca - komentował gość TOK FM. W opinii Gawkowskiego "nie ma żadnego usprawiedliwienia dla Izraela, że tej pomocy nie chce wpuszczać".

Redakcja poleca

Zdaniem wicepremiera w obliczu rozbudowy bezpieczeństwa, Polska nie może pozwolić sobie na niekupowanie sprzętu wojskowego od Izraela. - Wolałbym, żebyśmy rozmawiali o tym, jak doprowadzić do pokoju dla obu stron, a nie tylko wyjmowali szablę i nie wpuszczali Izraelczyków na targi broni. To konfliktu nie załatwi - stwierdził Krzysztof Gawkowski, tłumacząc obecność firm z Izraela na targach w Kielcach. 

Według gościa TOK FM ewentualne sankcje na izraelskie firmy nie rozstrzygną konfliktu na Bliskim Wschodzie. - [Pomoże - przyp. red.] nacisk na władze Izraela, żeby wycofały się z działań, które podejmują. I to pan minister Sikorski też zrobił - podkreślił Gawkowski.