Psy na łańcuchu. Kaczyński zapytany o skandaliczne słowa Czarnka. Prezes PiS się zmieszał
Jarosław Kaczyński odniósł się do słów Przemysława Czarnka, że "cieszy się, jak widzi psa na łańcuchu". - Nie podpisuję się pod tym - stwierdził na konferencji prasowej prezes PiS.
Psy na łańcuchu. Kaczyński zapytany o skandaliczne słowa Czarnka
Jestem szczęśliwy, kiedy widzę psa na łańcuchu, jak jeżdżę na rowerze. Nikomu nie zagraża - stwierdził Przemysław Czarnek w Radiu Zet. To jego odpowiedź na pytanie o zakaz trzymania psów na łańcuchach, który ostatnio został przegłosowany w Sejmie.
Jarosław Kaczyński w środę podczas konferencji prasowej został zapytany, czy podpisuje się pod tymi słowami wiceprzewodniczącego PiS i byłego ministra edukacji.
- Nie podpisuję się pod tym, ale proszę pamiętać, że partia jest formacją, która ma swój program polityczny, ale to nie jest formacja ludzi, którzy się ze wszystkim zgadzają - odpowiedział Kaczyński. - Sądzę, że po prostu pan profesor Czarnek woli, żeby go pies nie gonił, kiedy on jedzie na rowerze - dodał.
- Uważam, że zmieniła się epoka i pod wieloma względami na gorzej, ale pod pewnymi też jednak na lepsze i w związku z tym należy jednak tę sprawę załatwić w sposób po prostu cywilizowany. Niektórzy, mają inne zdanie w tej sprawie - podsumował Kaczyński.
Ustawa o zakazie trzymania psów na uwięzi
Trzymanie psa na uwięzi, na przykład na łańcuchu, zostanie zabronione - zdecydowali pod koniec września posłowie, uchwalając nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Dotychczasowe przepisy pozwalały na trzymanie zwierząt domowych na uwięzi nie dłużej niż 12 godzin na dobę. Przemysław Czarnek był jednym z posłów, który głosował przeciwko temu rozwiązaniu.
Źródło: WP /Radio Zet/ TOK FM