Rosyjski dron w Osinach. "Od razu sprawdzono, czy nie ma skażenia"
Tak niestety działa Rosja - tak w TOK FM Jakub Stefaniak komentował sprawę drona, który wybuchł w osinach na Lubelszczyźnie. Zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapewniał, że "mieszkańcy Lubelszczyzny mogą się czuć bezpieczni". - Zostało od razu sprawdzone, czy tam nie ma jakiegoś skażenia. Zagrożenia dla zdrowia, życia ludzi nie ma - poinformował.
Minister obrony potwierdził, że w nocy w miejscowości Osiny eksplodował rosyjski dron. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że mamy do czynienia z rosyjską prowokacją.
- Niestety, takie prowokacje miały miejsce też w Rumunii, Estonii, na Litwie, w Mołdawii. Tak niestety działa Rosja - mówił w TOK FM Jakub Stefaniak. Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego, który jest zastępcą szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, deklarował, że sprawą od początku zajmowały się służby. - Mieszkańcy Lubelszczyzny mogą się czuć bezpieczni. Od razu zostało sprawdzone, czy tam nie ma jakiegoś skażenia. Zagrożenia dla zdrowia nie ma. Dzisiaj kolejnym etapem jest to, że do pracy wkraczają inne służby, które będą teraz starały się ustalić, skąd to coś przyleciało - informował.
Gość "Wywiadu politycznego" w TOK FM przypomniał ostatnie informacje o zatrzymaniu osób, które szpiegowały dla Rosji. - To pokazuje, że służby w Polsce działają. To nie jest tak - jak mówi PiS, że dzisiaj mamy państwo z dykty. Wręcz przeciwnie. Jesteśmy skuteczni, ale niekoniecznie musimy się od razu tymi informacjami dzielić - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej, dodając, że "czas tego zdarzenia nie jest przypadkowy".
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas środowej konferencji prasowej poinformował, że zobowiązał Dowódcę Operacyjnego do przygotowania całościowego raportu dotyczącego rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji.