Kolejna posłanka opuści Polskę 2050? "Poważnie się nad tym zastanawiam"
- Poważnie się nad tym zastanawiam - tak o opuszczeniu szeregów Polski 2050 mówiła w TOK FM posłanka tego ugrupowania Aleksandra Leo.
Polska 2050 w rozsypce? Kolejni członkowie chcą odejść
Wcześniej z Polską 2050 pożegnali się Żaneta Cwalina-Śliwowska, Michał Kobosko i Anna Radwan. Gościni "Poranka TOK FM" Aleksandra Leo twierdzi, że lista polityków, którzy odejdą, może być dłuższa.
- Mamy prawo decydować o prezydium, regulaminie naszego klub i wreszcie o samym klubie. My, parlamentarzyści. Nowa przewodnicząca chce jednoosobowo podejmować decyzje klubu, którego nawet nie jest członkiem - zżymała się rozmówczyni Macieja Kluczki.
Plan odejścia z Polski 2050 deklarowali także Ryszard Petru i Paweł Zalewski.
Jednym z argumentów za odejściem zdaniem Michała Kobosko były nieprzejrzyste finanse partii, a "wątpliwości były ignorowane przez władze formacji".
- (Chodziło) o to, na co są wydatkowane pieniądze z subwencji. Wielokrotnie pytaliśmy, potem podnosiliśmy wątpliwości. Do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi, audyt finansowy nigdy się nie odbył. Mamy nadzieję, że wybór nowej przewodniczącej będzie nowym rozdziałem i zacznie się od przejrzystego audytu finansowego. Czy tak się wydarzy? Szczerze wątpię - oceniła Leo.
Polityczka przyznała, że w grupie posłów, senatorów i jednego eurodeputowanego rozmawiają o przyszłości i ewentualnym stworzeniu nowego klubu. - Jeśli "uchwała kagańcowa" nie zostanie wycofana, trudno wyobrazić mi sobie dalsze funkcjonowanie w tej partii - podkreśliła.
Tak posłanka określa przegłosowaną w sobotę przez radę krajową partii uchwałę zakazującą do 21 marca dokonywania w ugrupowaniu zmian personalnych. - Dla mnie to symboliczny koniec Polski 2050 - demokratycznej, solidarnej, takiej, do której wstępowałam - podsumowała Leo.
Źródło: TOK FM/ Fot. Adam Burakowski/East News