,
Obserwuj
Polityka

Ruszają ćwiczenia Zapad 2025. Wszystko, co musisz wiedzieć o manewrach przy polskiej granicy

oprac. MZ
3 min. czytania
12.09.2025 06:35

W piątek rano przy polskiej granicy ruszają rosyjsko-białoruskie manewry Zapad. Jak będą wyglądały i czego można się po nich spodziewać?

fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym są ćwiczenia pod kryptonimem Zapad?
  • Ilu żołnierzy weźmie udział w manewrach?
  • Jakich zagrożeń dla Polski można się spodziewać? 

W piątek na terenie Białorusi rozpoczynają się manewry pod kryptonimem Zapad. Ich aktywna faza ma potrwać do wtorku. Manewry przeprowadzone zostaną głównie na terytorium Białorusi, ale także na terenie Rosji, w obwodzie królewieckim oraz przywróconych okręgach wojskowych: moskiewskim i leningradzkim.

Scenariusz ćwiczeń ma zakładać obronę Państwa Związkowego Białorusi i Rosji przed agresją, ale z uwzględnieniem przejścia do działań ofensywnych w kolejnej fazie hipotetycznego konfliktu. Realizowane będą zarówno przedsięwzięcia dowódczo-sztabowe, jak i działania jednostek na poligonach, także z udziałem lotnictwa, jednostek wojsk rakietowych oraz dronów.

- Ich oficjalnym celem jest sprawdzenie gotowości wojsk rosyjskich i białoruskich do obrony terytorium obu państw. W rzeczywistości ćwiczenia mają być symulacją ataku na Polskę przez przesmyk suwalski - mówi pułkownik rezerwy Maciej Matysiak, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ekspert Fundacji Stratpoint.

Zapad 2025. Jakich zagrożeń możemy się spodziewać?

W związku z manewrami polski rząd zdecydował o tymczasowym całkowitym zamknięciu granicy z Białorusią, w tym przejść kolejowych.

Zdaniem szefa MSWiA zamknięcie granicy "wydaje się zasadne dla polskiego bezpieczeństwa". - To, co mamy od piątku do wtorku, to jest to najbardziej agresywna część ćwiczeń, manewrów Zapad, która ma tak naprawdę symulować pełnoskalowy konflikty z siłami NATO, obejmujący także terytorium Polski - mówił w TOK FM Marcin Kierwiński.

- Możemy spodziewać się różnego rodzaju prowokacji. Zresztą mówiąc wprost, chyba uprawniona jest teza, że te drony są przedsmakiem albo elementem tego, czego możemy się spodziewać - wskazał. 

Również zdaniem ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego manewry Zapad stanowią zagrożenie, mimo że są cykliczne. - Bo tam są ćwiczone bardzo agresywne scenariusze. Także od strony Białorusi jest naruszana polska przestrzeń powietrzna, więc to jest taka sugestia do prezydenta Łukaszenki, że miarka się przebrała - powiedział Sikorski w TVN24 w odniesieniu do decyzji o zamknięciu granicy.

Dodał, że “to nic nowego”. - Zanim Rosja najechała na Gruzję, ćwiczyła. Zanim Rosja najechała na Ukrainę, ćwiczyła. Teraz ćwiczy najazd na NATO, przy tym ćwiczy też użycie broni atomowej. Myśmy się nauczyli od 500 lat, że gdy Rosja nam grozi, to trzeba to niestety traktować ze śmiertelną powagą - mówił Sikorski.

Redakcja poleca

Zapad 2025. Ilu żołnierzy weźmie udział w manewrach?

Zgodnie z oficjalnymi komunikatami resortów obrony Białorusi i Rosji liczba ćwiczących żołnierzy ma nie przekraczać 13 tysięcy, choć niezależne źródła wskazują na potencjalnie większe zaangażowanie armii obu krajów. Według służb wywiadowczych Litwy zgrupowanie sił skierowanych do ćwiczeń ma liczyć ok. 30 tysięcy żołnierzy na terytorium Białorusi oraz w Rosji.

Manewry mają odbyć się na poligonach i w ośrodkach szkoleniowych oddalonych od granic Polski i Litwy. Ma to być efekt decyzji prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, który miał zadeklarować, że chce uniknięcia incydentów i eskalacji napięcia w relacjach z krajami NATO. Do obserwacji ćwiczeń mają zostać dopuszczeni obserwatorzy OBWE.

Ćwiczenia pod kryptonimem Zapad odbywają się z udziałem armii Rosji i Białorusi odbywają się od 2009 roku co 4 lata. W 2017 roku wśród ćwiczonych epizodów miały znaleźć się zakładające użycie taktycznej broni jądrowej przeciwko krajom NATO. Poprzednie manewry z tej serii, Zapad-21, były elementem przygotowania i koncentracji rosyjskiej armii przed początkiem pełnoskalowej agresji przeciwko Ukrainie.