,
Obserwuj
Polityka

Manewry Zapad. Polska zamyka granicę. Kierwiński w TOK FM: Obawiamy się prowokacji

3 min. czytania
11.09.2025 09:34

Wspólne manewry Rosji i Białorusi Zapad 2025 ruszą w piątek. - Możemy spodziewać się różnego rodzaju prowokacji. Zresztą mówiąc wprost, chyba uprawniona jest teza, że te drony są przedsmakiem albo elementem tego, czego możemy się spodziewać - mówił w TOK FM min. Marcin Kierwiński.

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński
fot. Filip Naumienko/REPORTER

W nocy z wtorku na środę polska przestrzeń powietrzna została poważnie naruszona przez kilkanaście rosyjskich dronów. Do tej pory służby odnalazły 16 z nich. Jakiego rodzaju były to drony? Wabiki, uzbrojone czy nie? O to w "Poranku TOK FM" Karolina Lewicka pytała ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

- Prokuratura będzie informować na ten temat. Ja nie będę spekulował na ten temat w mediach - uciął polityk. - Natomiast nie ma wątpliwości co do tego, że wśród tych dronów były różne klasy, były i drony lżejsze i drony cięższe. Ale chciałbym, żeby wypowiadali się fachowcy, pirotechnicy, wojskowi, policjanci, strażacy - dodał min. KIerwiński. 

Szef MSWiA podkreślił, że znaleziono wraki 16 dronów z 19, które pojawiły się na radarach. - Istnieje też teoretyczna możliwość, że mogły wylecieć poza polską przestrzeń powietrzną, zawrócić, wrócić. Trwają poszukiwania - podkreślił Kierwiński. Jak dodał, zaangażowane są w nie policja i straż pożarna.

Nasza rakieta?

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka w środę informowała, że poza szczątkami dronów znaleziono pozostałości pocisku "niewiadomego pochodzenia". - Gdy podejmowana jest decyzja o tym, żeby zestrzelić obiekt latający, uruchomiane są odpowiednie środki, to też są rakiety - mówił gość TOK FM. 

Minister nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy znalezione szczątki należały do polskiej rakiety. - O wszystkich tych kwestiach będziemy informować wtedy, kiedy każdy z tych obiektów zostanie dokładnie sprawdzony. Natomiast jest rzeczą naturalną, że jeżeli myśliwce odpalają rakiety, które mają strącić drony, to resztki takiej rakiety razem z tym dronem spadają - mówił.

- Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że do każdego takiego obiektu ściągani są policyjni pirotechnicy. Oni oceniają też to, czy taki statek, jego szczątki, zawierają elementy wybuchowe czy nie - mówił Kierwiński. Jak podkreślał, o wszystkich ustaleniach opinia publiczna będzie informowana.

Bezterminowe zamknięcie granicy

W czwartek o północy z powodów ćwiczeń wojskowych Rosji i Białorusi Zapad 2025 zostanie zamknięta granica polsko-białoruska. Czego spodziewają się władze?

- Obawiamy się szeroko rozumianych prowokacji. Zwiększana presja migracyjna, próby przechodzenia na polską stronę, przejeżdżania osób niebezpiecznych dla polskiego bezpieczeństwa. Stąd taka twarda decyzja - mówił min.Kierwiński. 

Redakcja poleca

- Chcę zdementować, że zamknięcie tejże granicy nie jest na czas trwania Zapadu, tylko w związku z Zapadem. Czas zamknięcia granicy jest bezterminowy. Będziemy analizować na bieżąco sytuację - dodał minister. Choć jak stwierdził, "pewnie nie będziemy trzymać tej zamkniętej granicy ani dnia niepotrzebnie".

Zdaniem szefa MSWiA zamknięcie granicy "wydaje się zasadne dla polskiego bezpieczeństwa". - To, co mamy od piątku do wtorku, to jest to najbardziej agresywna część ćwiczeń, manewrów Zapad, która ma tak naprawdę symulować pełnoskalowy konflikty z siłami NATO, obejmujący także terytorium Polski - podkreślał.

Zdaniem rozmówcy Karoliny Lewickiej "możemy spodziewać się różnego rodzaju prowokacji". - Zresztą mówiąc wprost, chyba uprawniona jest teza, że te drony są też przedsmakiem albo elementem tego, czego możemy się spodziewać - przekonywał. 

Redakcja poleca

- Na każdy scenariusz trzeba się szykować - przyznał Kierwiński. Ale dodał od razu, że "twarda odpowiedź Polski i całego NATO  daje Putinowi do  myślenia"

Polityk zaznaczał, że ważne w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej są działania wielu szefów państw NATO, poparcie dla Polski. - Reakcja polityczna wewnętrzna, sieć powiązań dyplomatycznych misternie budowana od wielu miesięcy przez pana premiera Donalda Tuska - ona po prostu działa na  rzecz bezpieczeństwa - skwitował gość "Poranka TOK FM". 

Źródło: TOK FM